Film zaczyna się od słów: Przed trzema laty Tim (bo tak ma na imię bohater filmu) przypadkowo odkrył sposób na złagodzenie nieprzyjemnych objawów choroby. Problem w tym, że wymaga on zażywania nielegalnej substancji która może być niebezpieczna dla życia i zdrowia... Być może to odkrycie zrewolucjonizuje badania nad lekami i doprowadzi do opracowania leku na Parkinsona!
Polski lektor, hehe.
Powód: Połączenie dwóch wątków o podobnej tematyce, usunięcie niedziałającego linku.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
P-paranoi pisze: To niech opracowują lek na Parkinsona a w międzyczasie dopuszczą stosowanie E w psychiatrii :-)
Kiedy widze jaka fantastyczna relacja moze sie wytworzyc miedzy dwojgiem ludzi na E, jest to porównywalne chyba tylko do najwiekszej przyjaźni/milosci. E byloby fantastyczne w terapii rodzin. Skluceni malzonkowie mogliby podzielic sie ze soba wszystkimi swoimi zalami, lękami, niedopowiedzeniami, ktore skrywali wiele lat. Mogliby takze wyznac sobie za co sie szanuja kochaja i czego im w sobie brakuje. Na E coś takiego przychodzi na lajcie, przeciez wszyscy o tym wiemy:).
No ale niestety E ma też skutki uboczne, ktore u siebie np. zaobserwowalem, kiedy duzo bralem. Zapominanie wyrazow(głownie określen!), lęki, paranoiczne myśli... nie wiem moze to jest tylko specyficzne dla mnie? Tak czy siak, ty objawow nie mam gdy przyjmuje raz na tydz. lub co 2tyg... (no moze oprócz lękow niestety:() Czyli raczej napewno ludzia wyszloby tylko na dobre branie raz na tydzien na sesji terapeutycznej.
Wogóle uwazam, ze kazdy chociaz raz w zyciu powinien tego sprobowac. Faza na E bardzo wiele mnie nauczyla. Pozwolila mi zdjac ciezar najwiekszych sekretow o ktorych nigdy nikomu wczesniej(przed faza) nie powiedzialem. Podrasowala wiele moich przyjaźni. Tak, E ma ogromny potencjał:).
pozdrawiam wszystkich!:)
(tak sie akurat zlożylo, że) spigulony G.;)
goa_t_hc pisze: Prowadzono jakis czas temu badania nad wykorzystaniem E w terapii psychologicznej osob chorych na raka i wyniki byly bardzo pozytywne. Wiadomo, pacjenci się otwierali sie bardziej, mieli znacznie lepszy kontakt z terapeuta itp.
po nim żona mówiła, że gdyby nie E nigdy nie pogodziła by się ze śmiercią męża. Dzięki narkotykowi zbliżyli się do siebie jeszcze bardziej i uważała, że w ciągu tej jednej nocy oszukali czas i odzyskali wszystkie godziny, które wcześniej zabrała im choroba, a później śmierć. Wzruszająca historia, aż chciałoby się książkę napisać - a to wszystko dzięki szatańskim narkotykom, to musi być bujda...
goa_t_hc pisze: Czytalem jakis czas temu o tym w Gazecie wyborczej. Ale wiadomo, że zeby E 'stalo' sie lekiem potrzeba wiele lat dlugofalowych badan eksperymentalnych, a zaloże sie ze wiekszosc uczelni nie chcaloby prowadzic pod swoimi skrzydlami takich badan...
goa_t_hc pisze: No ale niestety E ma też skutki uboczne, ktore u siebie np. zaobserwowalem, kiedy duzo bralem. Zapominanie wyrazow(głownie określen!), lęki, paranoiczne myśli... nie wiem moze to jest tylko specyficzne dla mnie? Tak czy siak, ty objawow nie mam gdy przyjmuje raz na tydz. lub co 2tyg... (no moze oprócz lękow niestety:() Czyli raczej napewno ludzia wyszloby tylko na dobre branie raz na tydzien na sesji terapeutycznej.
A tak BTW - myślałem, że jak robisz za laboratoryjnego szczura to jesteś chociaż gość pełną gębą, traktowany jak na ekskluzywnych wczasach, all included, gdzie skąpo ubrana pielęgniarka na tacy serwuje najczystsze mdma ever :D a nie, że musisz jak koleś z filmu sam sobie zmotać, zapłacić z własnej kasy i po kryjomu wpieprzyć przed wejściem, żeby móc potripować w jakiejś rurze :D
Używana przez lekarzy, chirurgów, którzy mają takie schorzenia jak parkinson, a i bez niemocy chcąc kontynuować karierę i stan gotowości medycznej. Łagodzi i poprawia egzystis mózgu, psychikę, samopoczucie. Nie można nadużywać, bo efekty stają się afektami, defektami skalpela. Więc: dont worry, dont cry
~~pozdrawiam
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
Cieszy mnie bardzo, że znaleziono jeszcze jedno wspaniale zastosowanie MDMA:)no dobrzeby bylo. E ma wspanialy potencjal leczniczy. Znam sie na tym, bo zajmuje sie i psychologia i, hobbistycznie - badawczo;), narkotykami. Prowadzono jakis czas temu badania nad wykorzystaniem E w terapii psychologicznej osob chorych na raka i wyniki byly bardzo pozytywne. Wiadomo, pacjenci się otwierali sie bardziej, mieli znacznie lepszy kontakt z terapeuta itp. Czytalem jakis czas temu o tym w Gazecie wyborczej. Ale wiadomo, że zeby E 'stalo' sie lekiem potrzeba wiele lat dlugofalowych badan eksperymentalnych, a zaloże sie ze wiekszosc uczelni nie chcaloby prowadzic pod swoimi skrzydlami takich badan...P-paranoi, 04.01.2008, 18:14:
To niech opracowują lek na Parkinsona a w międzyczasie dopuszczą stosowanie E w psychiatrii :-)
MDMA wykazuje dobre rezultaty nie tylko u chorych na raka, ale ogolnie u ludzi cierpiących na bardzo ciężkie albo nieuleczalne choroby, gdzie możliwość chociaż chwilowego oderwania się myślami od choroby i wglądu w siebie albo otworzenie się na innych jest na wagę złota. W dodatku pomaga nie tylko samemu choremu, ale także najbliższym w oswojeniu się z myślą o śmierci cennej osoby - pozwala na swobodna, szczerą rozmowę nie obciążoną widmem śmierci, pożegnanie (nie dosłowne ofcoz, raczej uczuciowe, symboliczne) i daje wspomnienia o tej osobie, w których nie ma ona kostuchy na twarzy. Widziałem kiedyś dokument o tym temacie; bohaterami było małżeństwo w którym mąż umierał. Stosowali oni MDMA aby się otworzyć i naprawdę móc ze sobą rozmawiać. Ostatnia sesja przypadła na kilka dni przed zgonem,
po nim żona mówiła, że gdyby nie E nigdy nie pogodziła by się ze śmiercią męża. Dzięki narkotykowi zbliżyli się do siebie jeszcze bardziej i uważała, że w ciągu tej jednej nocy oszukali czas i odzyskali wszystkie godziny, które wcześniej zabrała im choroba, a później śmierć. Wzruszająca historia, aż chciałoby się książkę napisać - a to wszystko dzięki szatańskim narkotykom, to musi być bujda...
(...) Niektórzy naukowcy sugerowali, że MDMA może ułatwić wgląd w siebie, redukując strach wynikający z traumatycznych doświadczeń, przez co mogło być przydatne w psychoterapii. W 1980 roku psychiatra George Greer zsyntetyzował MDMA w laboratorium Alexandra Shulgina i podawał je grupie 80 osób przez następne 5 lat, zanim w 1985 zostało wpisane na listę nielegalnych substancji. W opublikowanej pracy podsumowującej efekty badań, opisał relacje osób, na których były one przeprowadzane. Osoby te stwierdzały pozytywny wpływ MDMA na ich aberracje psychologiczne, szczególnie na kontakty emocjonalno-intymne. Jeden z pacjentów, cierpiący na nowotwór złośliwy, zauważył, że MDMA znacznie złagodziło ból, przez co poprawiła się jego jakość życia. W 2001 FDA wydało zgodę na eksperymentalne badania obejmujące podawanie MDMA osobom cierpiącym na zespół stresu pourazowego (PTSD). Podobne badania przeprowadzane są teraz w Szwajcarii i Izraelu. Wcześniej podjęto także próbę leczenia z użyciem MDMA w Hiszpanii, ale władze tego kraju wycofały swoje pozwolenie. Wszystkie wymienione badania kliniczne finansowane są przez organizację Multidisciplinary Association for Psychedelic Studies (MAPS).(...)
Tak jakis czas temu mdma mialo zastosowanie doswiadczalne w psychoterapii(tylko doswiadczalne na wybranych gr ludzi), jak rowniez nie tak dawno prowadzone byly, i sa wciaz badania nad wplywem mdma na neurony w mozgu.
Z tego co czytalem, odnosila sukcesy w tej dziedzinie, wielu ludzi znajacych sie na rzeczy twierdzi, ze mdma powinna byc stosowana w psychiatrii, albo chociaz doswiadczalnie na wybranych gr. ludzi. Stalo sie jednak inaczej, glownie ze wzgledu na szybka jej delegalizacje, ktora byla efektem bardzo szybkiego wyplyniecia na ulice(ciekawe czemu
Obecnie mysle ze nie mozliwe jest wrocenie do takich terapii, z prostego powodu, mdma jest wszedzie nie legalna juz od dosc dlugiego czasu, zabardzo zakorzeniona jest ta swiadomosc ze to drag, no i te badania, ktore chociaz ostatnio coraz bielszym swiatlem padaja na mdma...(okazuje sie ze mdma nie powoduje az takich degeneracji komorek neuronow jak sadzono, chociaz w jakims stopnia tak, nikt temu nie zaprzeczy, nie ma tez nic wspolnego z powodowaniem ch. Parkinsona ze wzgledu na pow. wydzielania duzych ilosci dopaminy, a wrecz ja leczy, teraz wiadomo, ze ch. Parkinsona jest zwiazana z nadaktywnoscia jednej z czesci mozgu, a nie zaduza iloscia dopaminy)...
Z kolei zgodnie z wynikami badań prof. Davida Nutta z Bristol University i członka rządowej Komisji Doradczej ds. Nadużywania Narkotyków (ACMD) MDMA jest jedną z najmniej groźnych substancji psychoaktywnych. W jego klasyfikacji używek MDMA zajmuje miejsce osiemnaste z dwudziestu, podczas gdy alkohol piąte.
...nie spowoduja w skrocie tego ze mdma bedzie legalna, niestety. Ale niech udowadniaja ze mdma powinna byc uzywka, a napewno nie powinna byc tw. dragiem :nuts:
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.