Zrobiłem sobie kompleksowe badania, całe spektrum badań krwi + gastroskopia. Wszystko wyszło najzupełniej prawidłowo. Żołądek ok, dwunastnica ok, przełyk ok, wątroba ok. Przynajmniej ten problem macie z głowy. Pozdro.
Na dodatek, ekstrakcja jest naprawdę banalna, więc zażywanie sulfogwajakolu jestem w stanie zrozumieć tylko w przypadku pierwszych ~trzech testowych spotkań z kodeiną.
Camilleri pisze: Mi się po prostu nigdy nie chciało robić ekstrakcji. jest banalna ale wkurwiająca. łatwiej połknąć tabletki.
Co do sulfo to mi wiadomo tylko że powoduje wrzody. Wątroby chyba nie obciąża.
Ale to po prostu się czuje, że siada na żołądek... Bóle, etc..
Tak więc: nigdy więcej thiocodinu w mych rękach!
Wrzodów bym się trochę bał, ale skoro Tobie gastroskopia nic nie wykazała.. chyba wystarczy po prostu nie wrzucać thiocodinu na pusty żołądek i czasem coś osłonowo sobie podjeść.
Ja chciałbym jednak poruszyć jeszcze coś - czy ktoś wie jakie są konsekwencje dla układu oddechowego? ; ) W końcu sulfo powoduje zwiększoną wydzielinę (czy się mylę?), kodeina z kolei blokuje kaszel... Czy po latach w płucach nie robi się jakiś głupi syf? Camilerri, płucka żeś se sprawdził też?
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?