Johann Wolfgang von Goethe
Ziolo pisze: nie mieli prawa nie pozwalac bo mamy do czynienia z depenalizacją
Johann Wolfgang von Goethe
Olej pisze:Nie mieli rowniez prawa jechac do Iraku, ani nie maja prawa wtracac sie do badan prowadzonych w Iranie.Ziolo pisze: nie mieli prawa nie pozwalac bo mamy do czynienia z depenalizacją
wewnetrzne prawo USA pozawal im na interwencje gdziekolwiek na swiecie gdzie/gdy są zagrozone interesy USA, wiec nieporuwnywał bym tych dwoch rzeczy ;-)
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Mieli prawo jechać do iraku i mają prawo wtrącać się w plany "pokojowe" iranu.Chcesz,aby twoja przyszła żona musiała nosić burkę?Nie?Będzie musiała ,islamizacja europy to już fakt.
Islam trzeba oswajać, a nie eskalować konflikt, bo na konflikcie za dużo możemy stracić.
panowie. to jest zdaje się wątek o dpenalizacji, a nie o iraku i o kolejnym najeździe islamistów na europę. jak sobie chcecie o tym podyskutować to sobie załóżcie osobny wątek.
ps. wg mnie to wścibianie nosa w nieswoje sprawy i próba rządzenia światem (tak tak o prezydencie buszu mówię) to też pewien rodzaj terroryzmu. tylko się to inaczej, ładniej nazywa.
Nie graliście nigdy w żadną grę strategiczną?
Zasada jest prosta jak tylko masz czym to musisz atakować, bo inaczej stopujesz rozwój.
USA jest jak wiejski paker - chodzi sobie po remizie i patrzy komu by tu dojebać. A że głupio zaatakować tak zupełnie za darmo, to wybiera różnych cudaków, za którymi nikt poważny się nie wstawi, a których większość i tak pewnie nie lubi to i palcem nie kiwnie.
A reszta chłopstwa siedzi sobie na dupie, łoi winko i cieszy się że to nie oni w ryj dostali. Oficjalnie natomiast cieszą się, że w remizie jest "porządek".
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.