- Krąży niepotwierdzona informacja na temat faceta, który na początku lat 70. śmiertelnie przedawkował syntetyczną psylocybinę - łyknął bezmyślnie nie wiedząc, jaka to dawka.
- No i historia o gościach, którzy wciągali krystaliczne LSD myśląc, że to koks... Śmiać się nie będę, bo pewnie bez respiratora by nie przeżyli. Ale koniec końców podobno jak najbardziej doszli do siebie. Szacuje się, że musieli wciągnąć po ok. 100 miligramów.
Informacje o uszkodzeniu chromosomów niepotwierdzone, a wręcz podważone, informacje o tym, że LSD uszkadza mózg, są nieścisłe - nie uszkadza mózgu, tylko może zaszkodzić psychicznie.
Niepewny jest stopień bezpieczeństwa research chemicals - sama nazwa wskazuje, że względnie niewiele o ich działaniu wiadomo. Niekiedy pojawiają się doniesienia o dość poważnych skutkach ubocznych.
Trwają badania nad MDMA (czy to prawda, że uszkadza pamięć) - problem metodologiczny polega na trudności ze znalezieniem gości, którzy łykają piguły, ale od innych środków stronią. Oczywiście nie da się przeprowadzić tego badania w warunkach klinicznych, badacze wyszukują ludzi, którzy biorą nielegalnie i jeżeli ci zgodzą się na udział w badaniach, robi im się różne testy mające zbadać funkcje umysłowe. Prywatnie uważam, że MDMA to środek psychoterapeutyczny, a nie rozrywkowy. :-P (Powiem więcej, w ogóle uważam, że "there is no such thing as a party drug". Psychodeliki są zbyt potężne i nieprzewidywalne, by ich używać dla zabawy, stymulantów i depresantów najlepiej w ogóle nie tykać.)
Rzeczywiście ryzykowne są dysocjanty takie jak PCP, ketamina czy chyba najpowszechniejsze DXM. Mają one zresztą zupełnie inny mechanizm działania niż "klasyczne" psychodeliki i wszystkie nowe fenetyloaminy. Tu już rzeczywiście mogą wystąpić uszkodzenia mózgu, poza tym DXM w połączeniu z paracetamolem albo MAOi może zabić. Prawdopodobnie niskie dawki DXM (I-II plateau) są bezpieczne, przy wyższych dawkach wzrasta ryzyko uszkodzeń.
Tyle wiem, zaznaczam, że z teorii. Jeżeli gdzieś omyliłam się albo napisałam nieściśle, proszę o uprzejme skorygowanie błędu.
A poza tym tego rodzaju informacje są bardzo potrzebne. Propaganda antynarkotykowa ucieka się do wszelkich metod włącznie z szerzeniem dawno obalonych teorii, dil zapewne o ryzyku nie powie... skutek jest taki, że nie wiadomo, komu wierzyć. A ja uważam, że "mój umysł należy do mnie" i dorosła obywatelka lub obywatel ma prawo zażywać co chce, póki nie robi krzywdy innym - tylko koniecznym wwarunkiem powodzenia takiej polityki (która oczywiście nigdzie nie jest urzeczywistniona) jest dostęp do rzetelnej informacji.
Wracam na forum?...
A najlepsze pewnie są grzyby.
jeszcze nie brałem grzybków, ale z wiedzy teoretycznej jaką zdążyłem zebrać wynika, że faktycznie nie ma, erm, "zdrowszego" psychedelika ;) i do grzybków zresztą powoli się przymierzam. ewentualnie do lsd-25, ale trochę boję się flashbacków... choć z badań wynika, że moga pojawić się przy dowolnym psychedeliku. mógłby się ktoś wypowiedzieć na ten temat, kto miał np. flashbacki po grzybkach?
który bardzo ryje organizm i mój biedny mózg?
idn pisze: ...jeszcze nie brałem grzybków, ale z wiedzy teoretycznej jaką zdążyłem zebrać wynika, że faktycznie nie ma, erm, "zdrowszego" psychedelika ;)...
idn pisze:do grzybków zresztą powoli się przymierzam. ewentualnie do lsd-25, ale trochę boję się flashbacków... choć z badań wynika, że moga pojawić się przy dowolnym psychedeliku. mógłby się ktoś wypowiedzieć na ten temat, kto miał np. flashbacki po grzybkach?
Wracam na forum?...
No i gałka... mózgu chyba nie ryje, ale z relacji wynika, że okropnie nieprzyjemna fizycznie. Niestety wiele legalnych i łatwo dostępnych substytutów psychodelików, takich jak gałka, bieluń, aviomarin i Acodin, to środki dużo bardziej szkodliwe od większości psychodelików nielegalnych.
Wracam na forum?...
zewsząd i znikąd pisze: Ja miewam coś w rodzaju flashbacków po "zwykłym" emocjonalnie bardzo bolesnym doświadczeniu, które nie miało nic wspólnego ze środkami psychoaktywnymi. Z tego co czytałam, teoretycznie flashbacki mogą wystąpić po każdym silnym doświadczeniu emocjonalnym, mają podłoże psychiczne, a nie chemiczne.
paranoidandroid, czy ketamina ryje tak samo organizm (wzrok, wątroba) jak DXM? ;)
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
