Opioidy/Opiaty - skutki uboczne brania.

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 192 Strona 1 z 20
Rejestracja: 2005
Użytkownik nieaktywny
  • 185 / 6 / 0


Wszyscy wiemy co przyjemnego dają opioidy (niektórzy wiedzą tylko teoretycznie :) )

Ale porozmawiajmy o tym jakie są skutki uboczne ich brania,
zarówno u początkujących jak i u ludzi którzy je biorą od dawna.
Ostatnio zmieniony 10 lutego 2006 przez PanMuchomor, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Rejestracja: 2005
Użytkownik nieaktywny
  • 185 / 6 / 0


Z ulotki producenta morfiny (MST Continus):

CZY MORFINA POWODUJE WIELE OBJAWÓW NIEPOŻĄDANYCH?

Do najczęściej występujących objawów ubocznych podczas terapii morfiną należą:

Na początku leczenia:
Nudności
Senność
Chwiejny chód
Splątanie
Występujące ciągle:
Zaparcie stolca
Występujące rzadziej:
Suchość w ustach
Pocenie

Uwaga: Nie zostały wymienione: depresja oddychania i narkomania. Chociaż lista ta obejmuje wiele objawów, to jednak należy podkreślić, że rzadko następuje przerwanie leczenia doustną morfiną z powodu działań ubocznych leku. Zazwyczaj objawy występujące na początku leczenia z czasem ustępują.

Dramat w szpitalu psychiatrycznym. Pacjenci trafiają na OIOM z przedawkowania

Adam jest pacjentem szpitala psychiatrycznego w Lubiążu. – Możesz tu ćpać co chcesz. Musisz mieć tylko pieniądze – mówi.

Zlikwidowali plantację prowadzoną przez 67-latkę

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Choszcznie zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej zatrzymali 67- latkę, podejrzewaną o uprawę konopi indyjskich.

 

Rejestracja: 2005
Użytkownik nieaktywny
  • 185 / 6 / 0


Kilka cytatów z innych wątków:
cbr_raptus pisze:
Opiaty są tak zajebiste, ze wystarczy raz lub dwa razy wziąść i człek jest uzależniony.
Opiaty sa do tego stopnia cudowne, ze przestaje liczyć sie cokolwiek procz hery. Masz gdzies bliskich, prace, szkole, dziecko. Dosłownie wszystko. Leci sie na pysk społecznie, zawodowa, zdrowotnie i prawnie - najczesciej. Jestem tego przykładem.
Najlepiej wcale ich nie probowac, bo to pułapka.
lucyper2 pisze:
Zazwyczaj życie opiatowca w Polsce wygląda mniej więcej tak]
Chłopiec Królowej Śniegu pisze:
Po pierwsze to po Heroinie drastycznie zaczyna psuć się uzebienie. Heroina blokuje dostarczanie do korzeni substancji wzmacniających szkliwo, tworzących barierę ochronną dla zęba (nie chce mi się teraz sprawdzać jak to się fachowo nazywa). Ale to początek -jedynie pierwszy symptom odcinanaia pzrez Herę odżywiania korzenia - innymi słowy przyśpieszona "paradontoza" polegajaca na "umartwieniu" korzenia jak w uciętej Choince wigilijnej która usycha z dnia na dzień. Wielu opiatowców dozylnych nie ma zębów -bynajmniej nie od bójek ulicznych.

Zanik mięśni i kości
Heroina blokuje prawidłowy metabolizm "nie jestes głodny" - a jak zgłodniejesz to jak zjesz schabowego wyladujesz na ubikacji z wymiotami - nie ma soków potzrebnych do trawienia, jelita i cały układ pzrestają normalnie funkcjonować. Organizm świetnie sobie radzi czerpiąc pozywienie z mięśni - mięsnie zawierają białko wysysane i przerabiane na kalorie by człowiek mógł chodzić i miał siłę sobie dać po kablu. Stosując taka procedurę niestandardowego zywienia organizm doprowadza opiatowca do wyglądu więźnia obozu koncentracyjnego.
Zanik mięśni - nawet do 30kg zywego miecha idzie w.p.i._.d.u,- i osłabienie kości szkieletu. Kazdy kopniak na dworcu od gliny lub S.O.K-isty konczy się złamaniem i uszkodzeniem organów wewnętrznych - o wylewy wewnętrzne łatwo.

IMPOTENCJA
Słyszałem że kokaina tak reguluje biochemię mózgu i stymuluje wydzielanie hormonów że jest super środkiem pobudzającym seksualnie.
Nie wiem co się dzieje potem - jak z pobudzeniem naturalnym bez wspomagania się koką.
Hera w odróznieniu od koki czyni męzczyznę niezdolnym do odbycia stosunku - pokazuje to film ""Bullet"" z Mickeyem Rourke. Jasne że nikt się nie przyzna do tego objawu - każdy jest "twardzielem".

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 38 / / 0


Parę "propagandowych" "bzdur" Pawła Hessa z http://www.pmp.monar.org.pl/08.html.
W koncu to temat o opioidach i ich spustoszeniu - wolno mi to zamieścić

Jak długo żyją narkomani ?

Patrząc jednak na doświadczenia Stanów Zjednoczonych i Europy zachodniej bardzo trudno powiedzieć jak długo będzie trwało życie osoby uzależnionej, zależy to od odporności organizmu, warunków w jakich żyje. Jedno jednak jest pewne: życie to nie będzie trwało długo. Kiedy zmarł uzależniony od heroiny trzydziestopięcioletni saksofonista jazzowy Charlie Parker opisujący jego ciało lekarz oszacował jego wiek na około sześćdziesięciu lat. Przyczyną śmierci był atak serca, zresztą często bezpośrednią przyczyną śmierci narkomana, jest jakaś banalna, zaniedbana choroba.


Skutki
Heroina bardzo łatwo przenika przez barierę krew- mózg i jednocześnie niszczy ją. Powoduje to nieodwracalne zmiany w mózgu, niszczenie kolejnych komórek nerwowych, co związane jest z obniżeniem potencjału intelektualnego. Każdy kontakt z heroiną to pewna strata a jeśli powtarza się go kolejne razy straty te pogłębiają się, dłuższe branie jest równoznaczne z utratą nierzadko połowy lub więcej potencjału intelektualnego. Narkotyk ten powoduje zaburzenie układu hormonalnego: dłuższe branie może prowadzić nawet do bezpłodności. Inne zmiany natury fizjologicznej to uszkodzenia wątroby, spowolnienie szybkości z jaką treść pokarmowa wędruje przez jelita- skutkiem tego są kamienie kałowe (oddawany kał jest tak twardy że może nawet kaleczyć odbyt). Nie odczuwanie bólu spowodowane przez heroinę prowadzi do zaniedbania leczenia wszelkich schorzeń: ból wymusza na nas dbanie o organizm, jeśli brak jest bólu nie ma bodźca do leczenia. Inny problem to siła uzależnienia: mając do wyboru kupienie śniadania lub działki narkotyku decyzja może być jedna. W efekcie zapomina się o jedzeniu, myciu zębów i nie tylko, zaniedbanie z czasem narasta. Uzależniona osoba zapada na kolejne, coraz groźniejsze choroby, nie zdając sobie z tego sprawy, a nawet jeśli wie o tym że jest na coś chory, nie jest to dla niego ważne, ważne jest tylko to żeby przyćpać. U prawie wszystkich wzrasta tolerancja na narkotyk: żeby uzyskać taki sam efekt potrzeba coraz więcej narkotyku. Nierzadko po kilku miesiącach brania żeby nie odczuwać głodu narkotykowego konieczne jest przyjmowanie kilku dawek śmiertelnych dziennie. Potrzeba więc coraz więcej pieniędzy na narkotyki. Wiele osób radzi sobie z tym problemem zmieniając sposób wprowadzania narkotyku: zaczynają brać dożylnie, nierzadko następnym krokiem jest zmiana narkotyku na kompot.

Autor: Paweł Hess

 

Nof

Rejestracja: 2005
Użytkownik nieaktywny
  • 291 / 12 / 0


Więc jak obiecałem pisze. Pomine w tekście pomniejsze negatywne objawy płynące z używania opiatów (w tym przypadku morfiny) przytoczone na początku przez PanaMuchomora. Z tego co mi wiadomo jako takie opiaty nie powodują zbyt dużego spustoszenia w organiźmie. Są pod tym względem wręcz prawie nieszkodliwe. Od razu chcę zaznaczyć że nie mam na myśli narkotyków niewiadomego pochodzenia, jakości i składu. Nie pisze też o niektórych opioidach, które łączą z opiatami praktycznie tylko zbieżności w sposobie działania. Przykłądem może być meperydyna (Dolargan), który zdaje się być dość szkodliwy dla układu nerwowego i ogólnego stanu zdrowia. Skupie się więc na opiatach. Nie zamierzam ich gloryfikować, faktem jest że to niezwykle niebezpieczne substancje odurzające niosące za sobą ogromny potencjał uzależnieniający, który natomiast moe spowodować niejednokrotnie potworne skutki uboczne. Oczywiście morfina jest szkodliwa w nadmiarze dla organizmu, analogicznie do każdego prawie innego leku. Musi po podaniu przejść szereg procesów metabolicznych, a jej nadmiar uszkodzić odpowiedzialne za nie narządy. To jednak stanowi cechę, jak napisałem, niemal każdej substancji. Przy stosowaniu morfiny niebezpieczeństwo stanowi zanik chęci spożywania pokarmów i dość duże osłabienie organizmu, jednak w tym przypadku wystarczy po prostu o siebie zadbać i być świadomym niebezpieczeństwa. Do jedzenie nie trzeba się natomiast zmuszać, jak to może być w rpzypadku silnych stymulantów. Spore niebezieczeństwa niosą za sobą popularne sposoby przyjmowania opiatów - głównie palenie i wstrzykiwanie. Dym nieoczyszczonej, 'brązowej' heroiny może zawierać mase bardzo substancji szczególnie szkodliwych przy podgrzaniu i wdychiwaniu ich oparów. Do palenia używa się folii aluminiowej - czytałem że jej opary mogą być powodem stopniowego wyniszczenia układu nerwowego w przypadku osób palących heroine.
Dalej już jest tylko dno - czyli iniekcje. Wbrew pozorom iniekcje (a szczególnie dożylne) nie niosą za sobą jakichś wielkich niebezpieczeństw. Profesjonalnie wykonany, sterylny zastrzyk z czystego materiału jest nie bardziej szkodliwy niż przyjęcie narkotyku doustnie. Jednak niewiadomej czystości narkotyk (choćby kompot) i brak zachowania zasad higieny mogą prowadzić do skrajnie przykrych skutków takiego sposobu zażywania. Nie musze chyba się rozpisywać o chorobach zakaźnych, ale nadmienienia wymagają skutki wstrzykiwania sobie niewiadomoczego dożylnie. Jeśli w roztworze znajdą się substancje nierozpuaszczalne, choćby to były niewidoczne dla oka drobinki, to wprowadzenie ich do krwi może zaowocować (nie od razu, efekt albo po latach, albo jak 'dużo się zbierze') uszkodzeniem organów, przez jakie krew przepływa. Mogą się głównie pojawić problemy z sercem, płucami i mózgiem. Smae żyły też manifestują swoje niezadowolenie z marnej jakości roztworu przez zasklepianie się, wnikanie głębiej w ciało i sinienie. Jednak uszkodzenia żył w większości się regenerują. W skrajnych przypadkach mogą jednak pojawić się blizny nie schodzące przez długie lata. Innym niebezieczeństwem jest przedawkowanie, ale to rzecz, której nie zwalał bym na substancje. Wine w tym przypadku ponoszą handlarze, brak standaryzacji ilości narkotyku (gdyby narkomani wiedzieli jakie dokłądnie dawki przyjmują to śmierć z nadmiaru występowała by chyba jedynie w przypadku planowanego 'złotego strzału' i ewentualnie zażywania dawek sprzed okresu abstynencji wracając do nałogu, dawka za duża jak na organizm bez tolerancji fizycznej.).
Teraz co do największych niebezpieczeństw związanych z opiatami. Słowo-Klucz to w tym przypadku 'uzależnienie'. Opiaty mają niewyobrażalnie silny potencjał uzależniający, jeśli chodzi o tworzenie zależności psychicznej (stąd 'uzależnienie od pierwszej dawki', troszke przesadzone, bo pierwsza dawka zwykle kończy się bliskim spotkaniem z miską i ogólnie podłym samopoczuciem). Natomiast uzależnienie fizyczne występuje dość wolno, można brać kilka tygodni codziennie i po odstawieniu nie czuć negatywnych efektów, za pominięciem oczywiście tych płynących z uzależnienia psychicznego. O uzależnienie fizyczne trzeba się 'postarać'. Człowiek bierzecodziennie, dwa, trzy razy na dzień. Zauważa że dla porównywalnego efektu musi zwiększać dawki, wzrost tolerancji organizmu na narkotyk jest elementem praktycznie bezpośrednio związanym z uzależnieniem fizjologicznym. Najogólniej mówiąc organizm przywyka do metabolizmu opartego na morfinie i bez niej funkcjonuje jak bez jakiegoś niezbędnego do życia elementu. Morfiniście kończą się pieniądze, dostęp, środki zdobycia narkotyku i w kilka godzin po ostatniej dawce zaczyna odczówać niewyobrażalną, ostateczną i absolutną potrzebe zażycia morfiny. W tym stanie reprezentuje sobą koszmarny obraz, a dla narkotyku jest zdolny zrobić niejednokrotnie wszystko. Poza tym skutek niesie za sobą degradacja społeczna i finansowa. Złe warunki życia, brak higieny, narażenie na wilgoć i chłód etc. Narazie tyle. Jak coś jeszcze znajdę to przytocze.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 38 / / 0


wyrwane ciekawostki z http://www.pmp.monar.org.pl/04.html w koncu Nof kiedys tam prędzej czy później przyjdzie


Opiaty
.........Wsród polskich narkomanów stosowane jest najczesciej doustnie i w postaci zastrzyków. Najszybciej obserwowane objawy stosowania doustnego to niszczenie uzebienia i dolegliwosci przewodu pokarmowego...........
........Chroniczne zatrucie heroiną zmniejsza apetyt oraz powoduje gwałtowny spadek wagi z obniżeniem odporności organizmu i skłonnościami do infekcji. Bardzo częstą przyczyną śmierci heroinistów jest przedawkowanie narkotyku. Nawet niewielkie dawki mogą być przyczyną śmierci wskutek zapaści i obrzęku płuc. Najniższa dawka śmiertelna wynosi 0,07 grama. Śmierć w sposób nagły występuje w przypadku ok. 48% ogółu zgonów osób uzależnionych. Średnio przyjmuje się, że okres przeżycia u opiatowców wynosi około 8 lat od pierwszej iniekcji. Objawy zatrucia: Działa podobnie jak morfina,...................

http://www.pmp.monar.org.pl/04.html

 

Nof

Rejestracja: 2005
Użytkownik nieaktywny
  • 291 / 12 / 0


Chłopcze... Czego się spodziewasz po stronach Monaru jeśli nie bzdur i propagandy? Taka jest rola tej instytucji i chwała jej za to, jednak tu spodziewałem się troche poważniejszych tekstów. Prosiłem o coś bardziej 'naukowego', tu jedynym chyba jest tekst o BBB, który nijak do mnie nie przemawia. Niby dlaczego akurat heroina miała by niszczyć barierę krew-mózg? Wszystkie leki oddziaływujące na OUN ją przekraczają, niektóre nieporównywalnie szybciej od heroiny. Twoja pojęcie na temat nauki musiała się nieświadomie skończyć na poziomie jaki w tym temacie reprezentują bajki Ezopa. Reszta tekstu jest natomiast głównie o degradacji wynikającej ze stylu życia uzależnionego. Poza tym autor wymienia spowolnienie metabolizmu, jakie wyśmiałeś. Problemy z zatwardzeniem można ominąć, zresztą same są dość błache. Zaburzenia hormonalne są kolejnym 'naukowym' wnioskiem bez źródła i potwierdzenia.

Takich tekstów możesz przesłać miliony, o czym zresztą pisałem w poprzednim wątku. Wklejaj sobie tu takich tekstów ile chcesz, nie mam zamiaru wchodzić w dalszą nie mającą sensu dyskusje. Cały czas czekam na te wyniki naukowych badań, mogą być we wspomnianym języku angielskim. No i napisz w końcu coś o amfetaminie,bardzo Cię proszę.

Jeszcze dopisałeś ten drugi tekst... opinia jak wyżej i jeszcze polecam przeczytanie o psychedelikach z linkowanej strony.
Ostatnio zmieniony 11 lutego 2006 przez Nof, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Rejestracja: 2006
  • 14 / 1 / 0


Nof ma racje strona monaru to czysta propaganda:( No ale wierzymy ze sie postarasz i uda Ci sie znalesc zrodla godne uwagi ;-)

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 38 / / 0


Nof przecież za pare lat tam wyladujesz? - jeżli będziesz miał szczęście.
Kompletnie cię nie rozumiem - siedziwsz w opiatach po uszy- od dzis bedzie z Toba coraz gorzej.
Pzrecież to twoja pzryszła jedyna deska ratunku.
Monar to nie ośrodek Panstwowy - Niejaki Kotański z własnej inicjatywy go powołał - i po co miałby serwować komuś jakąs propagandę? w czyim interesie?

Ludzie z Monaru to sadyści którzy znęcają się nad biednymi narkoamanami? - i by mieć ofiary wypisuja antynarkotykowe brednie?

Nof "siedzisz" głęboko i nie możesz "wyjść".

 

Nof

Rejestracja: 2005
Użytkownik nieaktywny
  • 291 / 12 / 0


Ja wręcz trzymam za Ciebie kciuki Chłopcze! Zawsze chętnie uzupełniam swoją wiedze o substancjach psychoaktywnych, w sumie to moja główna pasja w tej sferze, a głównie chodzi o biologię, chemię, farmację, pewe aspekty medycyny i ogół nauk ścisłych. I przedkładam nad samym używaniem wspomnianych substancji.
Posty: 192 Strona 1 z 20
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bunny22 i 0 gości