Konkretne pytanie brzmi:
Czy jeśli piszę tu że biorę/kupuję/sprzedaję jakieś narkotyki (heroina, mj, co kolwiek) to czy może coś mi grozić ?
Czy policja może wpaść mi na chatę i potraktować logi z tego co tu piszę jako dowody do przyznania się do winy ?
Myślę że to ważna sprawa i warto by sie dowiedzieć jak to wygląda od strony prawnej.
I właśnie o to pytam, jeśli ktoś do mnie wpadnie i powie że pisałem to czy tamto że mam w domu 300 kilogramów heroiny, to czy wystarczy że powiem że nudziło mi się w domu, i że chciałem zaszpanować przed resztą doświadczonych kolegów z forum aby wypaść lepiej w ich oczach :nuts: Czy takie tłumaczenie coś da ?
Bo jeśli na jakimś forum napiszę że mam zamiar zabić prezydenta, to mogą do mnie wpaść (dojsć do IP jest bardzo prosto, a stąd do operatora, i dalej do adresu domowego, imienia i nazwiska.) i ta wypowiedź będzie dowodem w sprawie.
Akurat kilka takich przypadków już było :scared:
Dziwna sprawa z tym overgrow. heh.
Zaciekawiło mnie to z tym prezydentem RP :D Skazano już kogoś za coś takiego? :)
Wracam na forum?...
zewsząd i znikąd pisze: Ostatnio jest pierwsza sprawa z tego paragrafu. Jak widać kaczki są dość przewrażliwione...
Ale w każdym razie tak jest od zawsze: i jest to ścigane z urzędu. Uwrażliwienie kaczyńskiego nie ma tu wiele do rzeczy..
Tak samo jak rozpowszechnianie nienawiści rasowej : ścigane z urzędu... tyle , że w tym drugim przypadku niezbyt.. intensywnie. Delikatnie mówiąc nie intensywnie..
Ps: chyba jest też cos takiego jak propagowanie narkotyków? Hmm.. tyle, że : czy ktoś opisujący metody uprawy roślin propaguje narkotyki? Albo piszący, że je brał ?
Palusińskiego w Polsce skazano za książkę narkotyki miękkie.. Lata temu : Jedyny kraj w europie z takim numerem : dostał wyrok za tak sobie przetłumaczone i przerobione fragmenty Encyklopedii psychedelików stantforda.. Która w USA ... wyszła.. i nikt nie próbował nikogo za nią ścigać.
Dziwnie jest z ta wolnością słowa: taki pogięty kraj USA : a wolność słowa jest ;>
Ha: nawet w ZSSR była wolność słowa.. taka jak teraz w Chinach.. problem był tylko z wolnością po ;P
A jeżeli chodzi o ściganie przestępstwa nawoływania do nienawiści rasowej, skandaliczne jest to, co się dzsieje. "Znikoma szkodliwość społeczna", stałe tłumaczenie. Mało przestępstw jest bardziej szkodliwych społecznie niż nawoływanie do nienawiści.
Wracam na forum?...
zewsząd i znikąd pisze: Z tego co pamiętam, Palusińskiego skazali za jego książkę, "Narkotyki - przewodnik".
Ps: gdy kogoś łapią : z kilkoma skretami : nie ma małej szkodliwości społecznej ;) .. Nie pozostaje nic innego jak zostać demolującym kolejki nazi-kibolem ;P
Polecam komiks pt. Tytus Romek i A' Tomek (nie wiem tylko ktora to ksiega ale sie dowiem)
W tym odciunku Tytus ćpa jakies dragi (nazwane przez papcia Chmiela, bzikotykami)
Smiechy hehy:)
wydaje mi sie ze ciebie znam
pozdro
Art 20:
Zabrania się reklamy i promocji substancji psychotropowych lub środków odurzających.
Jeśli rozmawiamy o tym jak dobrze było po tym czy po tamtym to jest to chyba też reklama ?
Albo jak mówimy: "odpuść sobie lsd, weź lepiej grzyby!" to jest to promocja czy nakłanianie ? czy to i to ?
Za nakłanianie są kary:
Art 58:
1. Kto, wbrew przepisom ustawy, udziela innej osobie środka odurzającego lub substancji psychotropowej, ułatwia albo umożliwia ich użycie albo nakłania do użycia takiego środka lub substancji, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
2. Jeżeli sprawca czynu, o którym mowa w ust. 1, udziela środka odurzającego lub substancji sychotropowej małoletniemu lub nakłania go do użycia takiego środka lub substancji albo udziela ich w znacznych ilościach innej osobie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 5.
W takim wypadku 70% osób na forum powinno już siedzieć 8-(
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
