Ludzka masakra, nasz naród jest do dupy.
W sensie wykonawcy, na których czekałam zagrali zgodnie z moimi oczekiwaniami, odkryłam też kilku, których nie znałam wcześniej, organizacja średnia. Natomiast, albo było to zbiorowisko beznadziejnych nie potrafiących się bawic ludzi albo po prostu brak narkotyków dał sie we znaki. Nikt nie tańczył, byłam jedną z baaardzo niewielu którzy tańczyli, a byłam zupełnie trzeźwa przez prawie cały festiwal ( zaczęłam się upijać o 5 nad ranem w niedziele ;))
Zasypiając w press roomie poznałam jakąś laskę, która musiała wypełniac jakies ankiety. Postanowiłam zrobić to za nią, bo chciałam dokonac przeglądu społeczeństwa i rozbudzić sie trochę. Rozmawiałam z dużą ilością przypadkowych ludzi na temat festiwalu, wad, zalet i zobaczyłam społeczny dramat młodego pokolenia Rzeczpospolitej. Dużo osób na pytanie o to co skłoniło ich do przyjazdu na festiwal odpowiadało wprawdzie nie wprost, ale cos w stylu: no byłam na Coke'u, na Heinekenie to na Taurona tez wypada przyjechać. Niektórzy odpowiadali, że nie mają nic konkretnego do roboty to przyjeźdżają na festiwal, albo mieszkaja niedaleko i chcieli zobaczyćl. Mało kto ma pojęcie o muzyce. Dużo osób w ogóle nie zdaje sobie sprawy że muzyka elektroniczna nie jest takim jednolitym gatunkiem tak jak metal czy rap, o ile w ogóel mozna ja nazwac gatunkiem. Spotkałam się z odpowiedzią, że TNM jest gorszy od Coke'a bo tu nie ma rapu ani metalu i to jest takie jednolite. Próbując wytłumaczyć trzem młodym Warszawiankom różnice między dream popem a techno usłyszałam: "nie wiesz co to jest prawdziwa różnorodnosć gatunkowa, pojedź na coke'a to sie dowiesz". W ankietach nie pytałam o narkotyki, ale wczesniej rozmawiałam z wieloma osobami, które w ogóle nie znają innych narkotyków od marihuany. Robiąc ankiety natrafiłam na grupę Anglików, którzy pytani o wady festiwalu otwarcie powiedzieli, że ludzie stoją jak słupy i nikt nie tańczy, że Polacy są nudni, ponadto brak nartkotyków. W Anglii to jest nie do pomyslenia, żeby nie było narkotykowego zaplecza na wiekszych imprezach. Ci panowie już więcej w Polsce nie zawitają, bo spotkali za dużo nudnych ludzi oraz liczyli że bez problemu znajdą sobie zabawki do zabawy.
Ode mnie do organizatorów duży minus za brak jedzenia wegetariańskiego- wegańskiego. Nie jestem nawet wegetarianką, ale to jest dla mnie standard, że masowa impreza, która przynajmniej w założeniu ma byc impreza alternatywną to przyjeżdżają różni ludzie z różnymi pogladami. Za duże przerwy między wykonawcami, które miały służyć chyba zmiejszeniu kakofonii, która i tak była i dawała się w uszy dosc mocno. Bardzo kiepska komunikacja z centrum, wszystko robione na ostaniom chwilę do tego stopnia, że w piątek bramki otworzyli później niz zamierzali. W pierwszy dzień oficjalny after szlag trafił. Było pięciu zasypiających ludzi przy piwie, więc w drugi dzień został odwołany. Brak jakiejkolwiek niemuzycznej inicjatywy. Niby były jakies warsztaty fotograficzne gdzies niewiadomo gdzie i nikt o nich nie słyszał. W sumie to jest MUZYCZNY jak sama nazwa festiwalu "Nowa Muzyka" wskazuje, ale jednak jak dla mnie w słowie festiwal jest tez miesjce na cos innego. Ponadto jak dla mnie w "interesie organizatora jest zapewnienie uczestnikom narkotyków", bo panowie z Anglii zapowiedzieli że nie wrócą na ta imprezę, podobnie jak wiekszosc tegorocznych zagranicznych gości, gdyz za granicą to jest standard, że te narkotyki na imprezach masowych są dostępne i konie kropka.
Plus za czyste toi toi'e, wodę i mydło oraz w miare zgodne z planem występy . Ogromny plus za organizację czasu dla dzieci, ale po co mi warsztaty dla dzieci, skoro byłam dorosłym uczestnikiem festiwalu.
No i jak tu życ w tej Polsce ?
Mało kto ma pojęcie o muzyce.
muzyka elektroniczna nie jest takim jednolitym gatunkiem tak jak metal czy rap
1) dla Ciebie jednolity jest metal, dla betonogłowych metali "elektronika". Porównaj sobie Queen (niektóre utwory) z Burzumem, a Burzuma z tym. Właściwie co to w ogóle jest elektronika? Definicji jest tyle ilu ludzi, a opierają się na subiektywnym odbiorze, nie na jakichś konkretnych ramach gatunkowych. Więc tu się jedyny raz zgodzę - nie można tego nazwać gatunkiem, a najwyżej słowem-wytrychem bez znaczenia (bo określa narzędzia, a nie wynik - dlatego się nie mówi o blokowiskach, że są dźwigowe, ale betonowe).
2) rap to nie gatunek, to rodzaj wokalu.
nie mają nic konkretnego do roboty to przyjeźdżają na festiwal, albo mieszkaja niedaleko i chcieli zobaczyćl
Spotkałam się z odpowiedzią, że TNM jest gorszy od Coke'a bo tu nie ma rapu ani metalu i to jest takie jednolite.
Ci panowie już więcej w Polsce nie zawitają, bo spotkali za dużo nudnych ludzi oraz liczyli że bez problemu znajdą sobie zabawki do zabawy.
W ankietach nie pytałam o narkotyki, ale wczesniej rozmawiałam z wieloma osobami, które w ogóle nie znają innych narkotyków od marihuany.
Próbując wytłumaczyć trzem młodym Warszawiankom różnice między dream popem a techno
podobnie jak wiekszosc tegorocznych zagranicznych gości
Jak się nie potrafisz bawić bez dragów to Twój problem. Wygląda to jakbyś chodziła wkurwiona i się dopierdalała do każdego, bo się nie mogłaś naćpać. Po zdjęciach widać, że ludzie tańczyli, dobrze się bawili, tylko Ty, biedactwo, jakoś oczy bielmem przesłonione miałaś. Opinie, które słyszałem, były pozytywne, ale widać ludzie byli za mało alternatywni i nie srali bursztynami. Czyta to się prawie jak komentarz na gazeta.pl, typu "u nas w Chicago to jest very good, bo cows sikajo with milk, a nawet pooping with nawóz, nie jak w Polska gdzie cow są pink z curly ogonkami, laserowymi eyes i czerwona communist star zamiast rectum". Jak się komuś nie podoba, to nie przyjedzie się następnym razem i po problemie. Z kolei ktoś może nie lubić imprez, gdzie połowa ćpa i poczuje się lepiej w takim miejscu. Ludzie pewnie byli dla Ciebie nudni, bo nikt nie chciał gadać z jakąś nawiedzoną babą, która wzięła się za oświecanie o gatunkach muzyki, krytykowanie wiedzy innych przy braku swojej i mówienie jak to w Anglii jest super, bo tam są narkotyki, a tu nie ma i ludzie się bawią, a Ty nie umiesz.
nasz naród jest do dupy
po prostu brak narkotyków dał sie we znaki
Przerwy między wykonawcami były super, można było się spokojnie, powoli najeść, napić piwa, zobaczyć inne namioty, posiedzieć na - dobrze zorganizowanych - leżakach, hamakach, huśtawkach.
Patrzysz na ten festiwal z punktu ćpuna, nie wszystkich priorytetem jest ućpanie się i tańczenie, więc brak dragów nie był wielkim problemem ;) Ja Anglików widziałem zrobionych na MDMA, cieszyli się z festiwalu ;)
Faktycznie ludzie nie mają pojęcia o muzyce, nie wiedzą po co tu przyjechali, nie znają zespołów i stoją jak słupy, patrzą na zegarek itd. Nie bardzo rozumiem o co im chodzi i po co przyjechali, więc nie myślałem o nich, tylko robiłem swoje - tańczyłem ;)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
