Polepszanie samopoczucia i funkcjonowania za pomocą substancji nie będących narkotykami. Suplementy, witaminy, nootropy; regeneracja receptorów i neuronów; dieta i trening.
ODPOWIEDZ
Posty: 119 • Strona 4 z 12
  • 9400 / 1837 / 2
03 listopada 2019stivler pisze:
03 listopada 2019Stteetart pisze:


Ja z mojej strony polecam Ambroziaka, ale to już bardziej od strony supli czy diety.
Ambroziaka "sponsoruje" Olimp i pisze wiele ciekawych artykułów o niewypałach, które później wprowadzają. Oczywiście z merytorycznej strony brzmi to świetnie, ale przestałem się nim zachwycać po fenomenalnej d-rybozie
Punkt odniesienia zależy od yyy punktu odniesienia.
Znaczy poszczególne opisy są obarczone pewnym błędem - tzn to co staram się od dawna wyjaśnić - te wszystkie suplementy działają pośrednio.

Dopiero pewna kumulacja czynników daje pewien- zamierzony- efekt.
Sama ryboza nie zrobi furory bo jest cukrem i podkręca przemiany energetyczne.

Mógłbym wymienić kilka/nascie substancji które skomponuje się idealnie z tą substancją czy kilkoma innymi innymi ale nie chcę się mnie.

Wine za takie reklamy, opisy i chujowo dobrane badania ponoszą w dużej mierze koncerny ale także ludzie zajmujący się suplementami.

Kiedyś będąc w sklepie dla koksiakow (kupuje tam czasem glutaminie, tauryne czy kilka innych gadżetów) z ciekawości zapytałem o tauryne.
A gość mi, że tauryna jest mocniejsza od kofeiny %-D
Noz kurwa.
Jako induktor który zablokuje serotoninę jest zsjebista ale to jest taki podkład /podstawa bo ułatwia działanie substancjom dopaminergicznym...
04 listopada 2019kanabinoid pisze:
Cały post, to powtórzenie w kółko tych samych argumentów do których już się odnosilem.
Niestety ja już przerabialem takie schemat dyskusji z duchem.
Ciężko się przebić przez te scisne...
Ja tłumacze, że ten czy tamten konkretny receptor rozkurwia serce a on tłumaczy, że cpa i czuje się dobrze.
Ja tłumacze, że podstawowe badania czy fakt, że nie ma tachykardii nie wskazuje na nic konkretnego, bo np zwapnienie żył nie wyjdzie na ekg a on daje srgument, że czuje się ok pomimo wielu lat ćpania.

Cóż kiedyś może usiądzie i spokojnie przeczyta dyskusję i dojrzy, zafixowanie się na jednym segmencie/temacie.


Swoją drogą najlepiej wspominam w ćwiczeniach ns siłce zmiany.
Np zmiany rozstawu dloni czy zmiany z nachwytu na podchwyt.
Oj niejeden paker padł na tym, że ma swój ulubiony sposób chwytu i np wyciskanie wąsko odpada %-)
A juz taka zmiana stylu ćwiczenia to tak jakby zmienić wogóle ćwiczenie...
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 329 / 58 / 0
Stteetart pisze:
Swoją drogą najlepiej wspominam w ćwiczeniach ns siłce zmiany.
Np zmiany rozstawu dloni czy zmiany z nachwytu na podchwyt.
Oj niejeden paker padł na tym, że ma swój ulubiony sposób chwytu i np wyciskanie wąsko odpada %-)
A juz taka zmiana stylu ćwiczenia to tak jakby zmienić wogóle ćwiczenie...


Jest to bardzo ważny element treningu, którym warto świadomie manipulować. Jesteś tak silny jak twoje najsłabsze ogniwo.
Warto np powyciskac przez jakiś czas w słabszej dla nas pozycji. Wąskie wyciskanie sprawdza się jak mamy problem z końcową fazą ruchu, tak samo można zastosować pauzy w najtrudniejszych miejscach, albo użyć gum oporowych. Polecam ogólnie zaopatrzyć się w taką gumę, można wykorzystać np przy pompkach i utrudnić sobie końcową fazę ruchu, triceps wtedy znacznie mocniej pracuje. Dodatkowo przy jej użyciu można robić face pull - świetne ćwiczenie prewencyjne na rotatory barków.
W domu przy użyciu gumy możecie zrobić brzuszki, które faktycznie są na mięśnie brzucha, czyli janda sits up.
Jedno z lepszych ćwiczeń gdzie pauza robi robotę, to martwy ciąg z pauza zaraz po oderwaniu, uczy pracy przeponą i pomaga w nauce wzorca ruchowego.
Ostatnio zmieniony 04 listopada 2019 przez kanabinoid, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1923 / 440 / 4
04 listopada 2019Stteetart pisze:


Niestety ja już przerabialem takie schemat dyskusji z duchem.
Ciężko się przebić przez te scisne...
Ja tłumacze, że ten czy tamten konkretny receptor rozkurwia serce a on tłumaczy, że cpa i czuje się dobrze.
Ja tłumacze, że podstawowe badania czy fakt, że nie ma tachykardii nie wskazuje na nic konkretnego, bo np zwapnienie żył nie wyjdzie na ekg a on daje srgument, że czuje się ok pomimo wielu lat ćpania.

Cóż kiedyś może usiądzie i spokojnie przeczyta dyskusję i dojrzy, zafixowanie się na jednym segmencie/temacie.
Steet ... przecież ani razu nie zanegowałem tego co napisałeś - dodałem tylko, że można "zdrowo" ćpać jakkolwiek to brzmi.

Jeden się zajedzie po tygodniu na hexenie ... drugi będzie to walił 5 lat i nic mu nie będzie.
Zależności w tej kwestii jest wiele - ale jak już nie jeden potwierdził. Ćpanie z głową i dbanie o siebie to podstawa - bo można to robić i nie odczuwać skutków ubocznych przez długie lata... a może nigdy? ( tia nadzieja matką głupich ... no ale... )
Ja dodatkowo zaznaczyłem, iż przeprowadziłem morfologie krwi / badania hormonów / wątroby i serca...( ba od czasu gdy poważniej zacząłem machać na siłce robię to co miesiąc-dwa ) nie ma tam nic niezwykłego powiedział bym nawet, że jestem okazem zdrowia - jak to wytłumaczysz? może fake badania? albo jak coś kręcę? byle tylko pisać i podtrzymać jakieś tam chore teorie wyssane z palca - zapewne tak jest.

To wszystko robiłem właśnie przez mój staż ćpania - bo wiary nie daję, że nie odbiło się to na czymkolwiek... a jednak wszystko jest OK. Z jednej strony wierzyć mi się nie chce, z drugiej cieszę się, że tak jest - dodaję potem na forum co "magicznego" od czasu do czasu spożywałem zwłaszcza jako podkładka przed i po ćpaniu aby ludzie nie mieli problemów z dojściem do siebie. A ty piszesz po prostu jakie to ćpanie jest be i ile to zjebało w Twoim życiu - chyba nie o to w tym chodzi?

Kilofem zrobisz dziurę w murze - to rzecz oczywista ( przyrównując to do pewnych złych rzeczy jakie wyrządza chociażby efedron czy mefedron ) - ale jak na ten mur przyłożysz stalowa blachę, będzie go deko trudniej przebić, a gdy dołożysz dwie?trzy? takie blachy? ... i w tej kwestii właśnie "rozpocząłem tą rozpaczliwą dyskusję".

Zanegowałeś również działanie ostropestu plamistego na ciało człowieka - ja osobiście nie znam nikogo, na kogo to zioło źle działa. Tutaj nie odniosłeś się bezkrytycznie do samego zioła ( chociażby czytając o nim w internecie )a jedynie subiektywnie do własnych odczuć, które miałeś - w styczności z tym specyfikiem. Mniej więcej jak ja z soją... tylko że moje odczucia potwierdziło jeszcze przynajmniej z pół miliona osób, a każdy trener ( poważny ) z którym rozmawiam odradza mi cokolwiek w diecie treningowej związanego z soją. To jak to w końcu jest.
DXM
  • 1545 / 1586 / 0
o matko, ale zazarta dyskusja, a ciekawe ilu z Was naprawde chodzi na silownie %-D byl taki temat ´schudnij z [h]´ ( %-D %-D %-D )tez sami eksperci, tylko co drugi z nadwaga, ale to oni najglosniej tam krzczeli kto i co ma jesc %-D

a wracajac do tematu, to mozna cpac i cwiczyc, pod warunkiem, ze nie wali sie kasacyjnych ciagow i ogolnie dba sie o siebie, nie tylko na zwale. sama to praktykowlam przez wiele lat i zyje, ALE NIKOMU NIE POLECAM, to tak jasnosci.
no i wiadomo, lepej nie chodzic pod wlpywem czegos tam na silownie.
Uwaga! Użytkownik MaryJayDu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 563 / 104 / 0
no ja chodze 3 razy w tygodniu na siłownie , no ale nie ćpam to pewnie mi łatwiej :D
  • 11 / 1 / 0
Grzyby, Kwas i sport się lubią. Myślę, może o spróbowaniu MDMA ale ciężko o prawdziwe. (przynajmniej u mnie). feta, opio, mefa, wóda to antagoniści zdowia. Można próbować z takimi substancjami jak khat, Czewony muchomor itp. Branie syfu i spot to nie wiem czy to nawet na + wyjdzie, bo jak jesteś trzeźwy to oganizm się regeneruje, a wysiłek to może być tylko kolejne obciążenie.(ale nie wiem, jak ktoś czytał na ten temat więcej może mnie poprawić.) Gratuluję Anii wyżej, że miała taki charakter. Ja pewne jak bym wkopał się w mocne ćpanie to bym już wyjebane miał w to. :trucizna:
  • 3454 / 724 / 9
Powiem Wam, że całkiem mocno przebranżowiłem się na endomorfiny dzięki street workoutowi. Wszystko tak jak wyglądam obecnie to kalistenika. Nie ćwiczyłem na ciężarach to to przeważnie tylko pojemniki z wodą, które się choleboczą i są to mikrourazy dla stawów. Robiłem akcje typu podwisy na drążki do góry nogami i podtarg, pompki na jednej ręce, wznosy nóg na brzuch obrotowe do drążka , szrugsy jest naprawdę w chuj możliwości kreatywności. Pokochałem trening, doceniłem fluktuacje tempa metabolizmu, i żarcie bez poczucia winy, że uleje. "Zjesz jakieś gówno - od razu jesteś ulany." Święte słowa.

Nie wiem, korci mnie żeby zjeść teraz te metke co mi została. Ale chyba zadowolony jestem ze swojego imaż. Kurwy, nie myślcie tylko, że ja na koksach taką formę zrobiłem. To wszystko to prosta baza wyjściowa do treningu wolnym ciężarem dzięki kalistenice. A teraz to wyjebane mam na koksy. Tylko mnie kurwy przyleją. :niewiem:
Nawet Obi-Wan Kenobi był kiedyś helupiarzem.
  • 641 / 98 / 0
01 listopada 2019ErniErnolds pisze:

W pełni się zgadzam z tym co napisałeś. Śmieszą mnie te vegańskie diety sportowe niby gdzie jesz tofu, soję i inne gówna. Większość z jedzących w ten sposób nie ma pojęcia że spożywanie produktów sojowych w większych ilościach przez mężczyzn powoduje u nich spadek poziomu testosteronu i większy poziom estrogenów.
Gówno prawda. Masz jakieś badania na ten temat czy też wymysł opioidalnych wizji?
  • 74 / 18 / 0
16 grudnia 2019Carlosa pisze:
01 listopada 2019ErniErnolds pisze:

W pełni się zgadzam z tym co napisałeś. Śmieszą mnie te vegańskie diety sportowe niby gdzie jesz tofu, soję i inne gówna. Większość z jedzących w ten sposób nie ma pojęcia że spożywanie produktów sojowych w większych ilościach przez mężczyzn powoduje u nich spadek poziomu testosteronu i większy poziom estrogenów.
Gówno prawda. Masz jakieś badania na ten temat czy też wymysł opioidalnych wizji?
Jasne:D Ciekawe skąd się biorą te wszystkie pedały i chłopcy którzy nie wiedzą jakiej są płci. I oczywiście że są na ten temat badania i to wiele ale nie chce mi się szukać. Poszukaj sobie. Ciekawe dlaczego kobiety w czasie klimakterium biorą suplementy z fitoflawonami sojowymi itp. Co noobie? Dlaczego? Bo regulują im gospodarkę hormonalną i podnoszą poziom estrogenów. Wyższy poziom estrogenów u facetów to niższy poziom testosteronu. I nie pierdol mi o opioidowych wizjach cymbale bo rozmawiałem też na ten temat z wybitnym genetykiem czyli profesorem Lubińskim który to potwierdził więc po chuj bijesz piane? Chcesz jeść te sojowe gówna to jedz ale nie dorabiaj do tego ideologii. Za kilka lat wielu tych wegan będzie płakać że zrobiono ich w chuja.
  • 641 / 98 / 0
To mówisz iż rogi ci już wyrosły po wołowinie? Uważaj teraz na wieprzowinę bo co innego ci teraz wyrośnie! :P
ODPOWIEDZ
Posty: 119 • Strona 4 z 12
Newsy
[img]
Bransoletka, która chroni przed „pigułką gwałtu”. Wynik w kilka sekund

Naukowcy z Portugalii i Hiszpanii opracowali papierową bransoletkę wyposażoną w miniaturowy czujnik, który w ciągu kilku sekund potrafi wykryć w napoju najczęściej stosowane substancje odurzające, m.in. GHB, skopolaminę, ketaminę czy metamfetaminę.

[img]
Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek

Czechy przygotowują się do ważnych zmian w swoich przepisach dotyczących marihuany. Od 1 stycznia 2026 roku będzie tam legalne posiadanie do 100 gramów marihuany oraz uprawa do trzech roślin konopi na własny użytek. Dzięki temu, Czechy staną się drugim krajem w Unii Europejskiej, który zdecydował się na takie rozwiązania.

[img]
Tysiące nielegalnych roślin konopi indyjskich usunięte z popularnego parku narodowego

W mediach pojawiła się niedawno informacja o likwidacji gigantycznej, nielegalnej plantacji marihuany w sercu Parku Narodowego Sekwoi. Dla wielu to kolejny „dowód” na szkodliwość konopi. Ale dla nas [społeczności FaktyKonopne.pl], ta historia jest czymś zupełnie innym. To potężny dowód na to, jak destrukcyjny jest czarny rynek i dlaczego tak bardzo potrzebujemy świadomej, legalnej i w pełni regulowanej branży.