pride95 pisze:Swego czasu spałem 6h, teraz jest to 7,5h - gdzie jeszcze wstaję niewyspany, idę po telefon z budzikiem (zostawiam na końcu pokoju żeby nie było tak łatwo ;)) a mimo to wyłączam go i idę spać dalej. Co ma wpływ na to jak śpimy, i jak spać korzystnie, tak żeby nie szkodzić, a pomagać ?
Z tego co ty piszesz to nie masz problemów ze snem a ze wstawaniem. Może masz małą motywację do działania, brak poczucia sensu życia albo jakieś lęki i dlatego odwlekasz moment zmierzenia się z dniem i rzeczywistościa lub samym sobą. Dragi też mocno zaburzają cały proces.
lecze delikatna depresje - prawie niezauwazalna
Nie wiem czemu się nie wysypiasz ale mam 2 teorie:
1. czytałem twoje posty i widzę że masowo wcinasz różne suple i inne dziwne rzeczy, może to efekt uboczny. Np ostre przyprawy są ciężkostrawne i w nocy twój organizm zamiast wypoczywać zużywa dużo energii na trawienie, tak samo jakbyś się objadł tuż przed snem to też się nie wyśpisz dobrze.
2. jeśli 95 w nicku to rok urodzenia i masz 18 lat to w tym wieku często przemiany hormonalne objawiają się na różne dziwne sposoby
1.Póki co nie wcinam nic poza tymi przyprawami, przyprawy spożywam rano. Ćwiczę regularnie itp. więc dalej nie wiem co może być przyczyną. W jakich przedziałach w moim wieku powinienem spać ?
2.Tak, napisałem to w 1 poście :)
idę po telefon z budzikiem (zostawiam na końcu pokoju żeby nie było tak łatwo ;)) a mimo to wyłączam go i idę spać dalej
Jeśli po tym co napisałeś sypiasz odczuwalnie lepiej, to jesteś hipochondrycznym kryptoćpunkiem, który po wciągnięciu kreski mąki będzie porządnie naspeedowany kilka godzin. Nie odbieraj tego jako jakiejś obrazy. Po prostu lubisz placebo jak miś miód, co w sumie jest dobre bo można sobie wkręcić ciekawe pozytywnego skutki bez ubocznych jakie niosą niektóre substancje.
Moje rady (choć tematu nigdy nie zgłębiłem) na temat higieny snu:
1. Woda zawsze przy łóżku, przynajmniej szklanka wypita na krótko przed zaśnięciem; picie wody na start po otworzeniu oczu.
2. Zaliczyć kilka nocy u różnych koleżanek, żeby sprawdzić czy na innym łóżku nie spałoby nam się lepiej - jeśli tak, to zmienić swoje ;)
3. Kupić za pare zł budzik (aplikacja na telefon), który reaguje na nasze fazy snu. Nie jest to szczyt technologii - zakłada, że w płytkiej fazie ruszamy się, telefon leżąc koło nas to "czuje" i wtedy dzwoni. Działa to tak, że ustawiasz budzik na 6:30 - 7:00. Jeśli w tym czasie wyczuje, że masz fazę REM to dzwoni, jeśli nie - dzwoni o 7:00. Zwykle działa i różnica jest kolosalna. Komu (a pewnie każdemu) zdarzyło się kiedyś obudzić np. po 3 godzinach snu z uczuciem totalnej przytomności i generalnie wyspania od razu ten wie o czym mówię. Fazy trwają ok 1,5h.
4. Jeśli coś trenujesz to nie patrz z zazdrością na ludzi, którzy sypiają 5-6h i chodzą wyspani. 7,5h powinno być dla Ciebie dobrą dawką. Ogólnie dla ludzi młodych jest to dobra długość snu (mówimy tu oczywiście o długotrwałej "strategii" snu bez obniżania wydajności i komfortu życia - wiadomo, że jak trzeba bo imprezy nakazują, to można tydzień spać po 4h i przeżyć.
5. Co do wstawania - jest taki gość jak Steve Pavlina, polecam. Na swoim blogu ma dużo mądrych rzeczy, m.in. wszelkiej maści "tricks&tips" dotyczace zdrowia, fizjologii, psychologii (wybieram to co mnie ciekawi, ale bzdur pokroju Secret, NLP itd. ma stosunkowo mało). Opisuje tam swój sposób na wstawanie: od lat, niezależnie od tego jaki jest dzień wstaje o tej samej godzinie (bodajże 5:30). Nie robi w tej kwestii żadnych odstępstw - to już stary facet z rodziną, więc pewnie rzadko zdarza mu się wrócić o z 4 imprezy, ale wg tego co pisze nawet gdyby tak zrobił - wstałby o 5:30. Co ważniejsze - sekundę po usłyszeniu budzika już jest w łazience.
Wyrobił to sobie "trenując wstawanie" :D Poleca w ciągu dnia wielokrotnie ćwiczyć "rytuał" chodzenia spać i wstawania, aż wejdzie to w nawyk i będzie odbywać się bez myślenia (myślenie rano jest najgorsze, bo "wcześnie, zimno, fajna dupka obok, a może jeszcze 5 minut" itd.). Oczywiście taki trening jest tylko na początku, potem wychodzi samo. Czyli: przebierasz się w co tam śpisz, kładziesz do łóżka, budzik ustawiony na 5 minut. Dzwoni budzik, a Ty robisz to co zaplanowałeś żeby robić po obudzeniu - dobrze zaplanować sobie przynajmniej 10 minut zajęć, które będą robione "automatycznie".
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
