Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
Growbox prędzej do wysiewu z nasion dużych ilości, bądź dla roślin króre potrzebują wysokich terperatur, mocnego światła bądź dużej wilgotności.
pudełko po tv, kawałek panela podłogowego, duza kwadratowa podstawka, świetlówka, wentylatorek z procesora.
Pudło ustawiłem w kącie pokoju zrobiłem otwór na wentylator umieściłem i podłączyłem pod zasilacz, pudło wykleiłem białym papierem, na spod postawiłem podstawke w którą włorzyłem wilgotny ręcznik, do panela przyczepiłem świetlówke, salvie umieściłem w pudełku panel ze świetlówką połorzyłem na wieszku,świetlówka wytwarza małą temp. więc nie ma co się obawiać o (fire) góre przykryłem materiałem zeby światło nie przeswitywało. i git działa jak trzeba.
pozdrawiam.
Schemat:
[ external image ]
Potrzebujesz:
Karton
Taśmę klejącą (!)
folie aluminową lub ew biała farbę, biały papier (ale folia nie śmierdzi, nie potrzebuje schnąc wiec ja jestem za tym rozwiązaniem ;) )
Źródło światła
Wiatraczek z komputera (wyciagający powietrze)
Ewentualnie możesz też uzyć:
Kawałek sztywnego kartonu lub dykty
Coś na czymn połozysz dykte np pudełko po butach lub kilka nieuzywanych ksiązek
No i przyda sie też troche wyobraźni.
Nie bedę sie rozwodziła nad sposobem zamontowania lampy bo tu dużo zależy od tego jakie oswietlenie zastosujemy. Nie ważne co z tym zrobisz ważne zeby sie trzymało, możesz przykleic, przykręcic, zawiesić lub poddac działaniu pola antygrawitacyjnego ;)
Katron obklejasz taśmą klejącą, białym papierem lub malujesz na biało. Jak masz dośc mocne światlo to w sumie może sie obejśc bez tego.
A ta dykta i podstawaka to jak chcesz regulowac wysokość rośliny od światła, potem jak urośnie troche obejdzie sie bez tego. Jak nie chcesz to nie musisz tego robić ale u mnie na poczatku uprawy akurat sie przydało.
Możesz też pozmieniać cos według własnego uznania, zupełnie obojetne jak to zrobisz byle spełniało swoja funkcję..
A o doborze oświetlenia masz w wątku o uprawie kilka postow, nie ma co się powtarzać.
Ja bym radził jej robić na dzień lekką wilgoć, a na noc otwierać boxa. No chyba, że ten wentylatorek ma tworzyć naprawdę delikatny przepływ powietrza. ;)
obin pisze: wentylacja w boxie musi byc niezaleshnie od tego co tam rosnie
obin pisze: tu nie chodzi o to czy przezyje roslinka tylko o to w jakim stanie przezyje
obin pisze: moj sie odpala w "nocy" co 30min na 15min zeby tylko wymiana CO2 byla i jest git
obin pisze: napewno bedzie lepiej rosla jesli bedzie stale dostarczana nowa dawka co2
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
