Jak chory na raka dostaje leki przeciwbólowe, żeby załagodzić swoje cierpienie tak ja w tej strasznej chorobie na ktorą właśnie cierpię chcę zrobić to samo za pomocą właśnie benzo, które dadzą ukojenie.
Traktuję to jako proces leczenia, bo ten kto nie przeżył anhedonii nie wie nawet jak straszne jest to cierpienie.
Jeśli faktycznie masz problemy to wtedy pregabalina daje więcej dobrego niż złego. Jeśli ich nie masz to w zasadzie przytępia cie ale robisz sam sobie krzywdę.
Ty sobie mówisz anhedonia ja mówię że tęsknota za twoim drug of choice- benzodiazepinami. Kolego, z takiego wpierdolenia wychodzi się minimum dwa lata
"Rutyna to rzecz zgubna "
Czlowiek sie robi obojetny .
No ale i obojetny na problem ktory dalej jest .
Wg mnie powrot do benzo to jeden z najgorszych wyborow jakich mozesz dokonac
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
20 sierpnia 2024ledzeppelin2 pisze: Ja jestem ciekaw czy amanita muscaria moze miec jakis potencjal .
Z tego co wyczytalem mozliwe.
Mozna kupic sproszkowany kapelusz.
Mozna kupic sproszkowany kapelusz.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
20 sierpnia 2024ledzeppelin2 pisze: Ja jestem ciekaw czy amanita muscaria moze miec jakis potencjal .
Z tego co wyczytalem mozliwe.
Mozna kupic sproszkowany kapelusz.
20 sierpnia 2024Retrowirus pisze: Ja bym spojrzał w stronę pregabaliny ona bardzo szlifuje ostre krawędzie w osobowości człowieka, zarysowane i wyraźne linie i boki w twoim charakterze albo twojej emocjonalności. Mnie bardzo splyciła pod tym względem.
Jeśli faktycznie masz problemy to wtedy pregabalina daje więcej dobrego niż złego. Jeśli ich nie masz to w zasadzie przytępia cie ale robisz sam sobie krzywdę.
Ty sobie mówisz anhedonia ja mówię że tęsknota za twoim drug of choice- benzodiazepinami. Kolego, z takiego wpierdolenia wychodzi się minimum dwa lata
Moje problemy nie są spowodowane nadużywaniem substancji tylko odstawieniem leków SNRI. Tego nie da się z niczym pomylić.
Anita Muscaria świetnie nada się po anhedonii spowodowanej benzodiazepinami.
Niestety testowałem ją 5 miesięcy temu na moje objawy i w niczym mi nie pomogła.
Te bym celował w LSD/psylocybinie/DMT bo czytając anglojęzyczne fora doszedłem do wniosku, że problem leży w receptorach receptorów 5ht, leki SSRI znieczulają te receptory i takie jest ich pierwotne działanie przez co stajemy się mniej wrażliwi na rzeczywistość.
LSD/psylocybina/DMT działają na odwrotnej zasadzie - przywracają nam wysoka wrażliwość na rzeczywistość, mogą też indukować lęki...
Bede pisac bez polskich znakow - przepraszam z gory.
Zastanawiam sie od dluzszego czasu czy ja przypadkiem nie mam CHAD. Historia jest taka, ze mam zdiagnozowane ADHD, przyjmuje leki. Naduzywam tez niestety stymulantow, bo one daja mi taki spokoj glowy, ze nic innego tak nie daje (odwrocony efekt stymulantow na osoby z ADHD, ciekawy temat). I cale zycie borykam sie z tym, ze mam malo motywacji do dzialania, mimo glowy pelnej pomyslow i generalnego poruszenia cielesnego i umyslowego. Sa okresy, ze mimo brania lekow na ADHD nie moge ruszac sie z lozka. To nie jest serotoninowa niemoc, raczej dopaminowa. Ale przypominam sobie taki moment, gdzie nagle obudzilam sie pewnego dnia i czulam sie jak na kokainie (jeszcze wtedy bez diagnozy ADHD), mnostwo kreatywnosci, zapalu, po prostu zycia w ciele i glowie. Nie podejmowalam jakichs mega ryzykownych decyzji, oczywiscie furanie, ale to niezaleznie od stanow, max 1 raz w tygodniu, nieregularnie. I dzisiaj wydarzyla sie podobna rzecz - po okresie amotywacji, marazmu, anhedonii, od 2 dni jestem znowu w gazie, bez wiekszej przyczyny. Imprezowalam w weekend dosc mocno, a obudzilam sie po nim zadowolona, pelna energii do dzialania, co nigdy sie nie zdarza. Widze to po tym, ze w gorce ja po prostu pracuje - nie rozmyslam: 'aaa nie chce mi sie', 'boze ale to nudne', co robie w okresach dolku. W gorce nie bujam w oblokach, tylko dzialam.
Leki na ADHD biore od kilku miesiecy, a mam wrazenie, jakby dopiero 2 dni temu zadzialaly.
Omowilam sie na wizyte u mojej psychiatrki, ale w miedzyczasie - czy to moze byc CHAD + ADHD? Epizody sa lagodne, 'depresja' jest obnizona motywacja i niechecia do wszelkiego dzialania bez jakiegos mocno obnizonego nastroju, a 'hipomania' pojawila sie 2 razy (moze wiecej, ale nie pamietam). Juz jestem zmeczona soba.
Dodam, ze od kilkunastu tygodni przyjmuje tez 75mg Trazadonu na spanie i doraznie Pregabaline 150mg. W gorce czuje, ze zycie ma sens, ze duzo mnie jeszcze dobrego czeka (to trwa teraz), a w dolkach bezsens, ze nie warto nic robic, pojawiaja sie obsesje i kompulsje. Co robic?
19 sierpnia 2024tosieniedzieje pisze: Jeżeli grzyby i sesje DMT mnie nie odblokują emocjonalnie sprobuje LSD, tak jak mówisz.
Pij eter, będziesz wielki
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.

