Wieczorna dawka 100mg to duża jak ma działać nasennie. Spróbuj od połowy tabletki na początek i zobacz jak zadziała.
Mnie usypialo 12.5 mg na początek teraz oscyluje w granicach 50mg Max
Rano kwety nie biorę bo zamula strasznie
Zależy czego oczekujesz
Z doświadczenia wiem że nie jest ważne ile naraz weźmiesz tylko regularność brania, dopasowanie do naszego organizmu.
Ładowanie po kilka leków mija się z celem. Przez lata lekarze tak próbowali mnie leczyć bym na koniec został na samej kwecie w niskiej dawce.
Wystarczy dobrać odpowiednie metro i brać go regularnie.
Ważne jest również zrezygnować z innych używek .
Przy 2 lekach szansę na uboki są dużo wyższe, możesz się czuć gorzej a nie lepiej.
Chyba że chcesz się zwarzywić od neuroli
Jakby ktos mi wytłumaczył będę wdzięczny
Brana na wieczór w dawkach 1/4 lub 1/2 z 25mg pomaga przymknac oczy i cieszyć sie snem
Ciekawe tez ze sniff ma w sobie cos takiego innego jakby ciepelko ale nie wiem jak to nazwac. Jest to oczywiście głupi sposób przyjęcia jak i cała koncepcja wciągania neuroleptyków jednak robie to na własną odpowiedzialność znając juz te forme przyjmowania. Stanowczo odradzam takie zabawy.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
