23 maja 2020Tyler Durden pisze: L-tryptofan można suplementować od czasu do czasu, szczególnie po braniu serotoninergików.
Dochodziło do jakichs komplikacji - nie pamietam już dokładnie bo nie przejebałem gdzieś publikacje zanim sie wczytałem - szło głównie o działanie ketonow ktore wykorzystuja nikotyamid (?) niacyne (?) jakies mechanizmy zbieżne z niacyną (?) - ew cos popierdoliłem i mam halucynacje.
Do czego zmierzam ? Przez pierwsze dni po chlorach najważniejsze dla mnie były wszystkie wit B poza niacyną.
Po niacynie (a miałem okazje spróbowac aptecznej w stezeniu bodaj 200mg) zaczynało sie jakieś rozdrażnienie i problemy gastryczne.
Kiedys też zajebałem 200mg niacyny a potem ketony - nie polecam.
Dla odmiany bcomplex własnej kompozycji - z duza iloscia b12, kwasem foliowym, b6 a zwłaszcza b1 - zdawał egzamin idealnie.
Do czego zmierzam ? Tryptofan to głównie niacyna. A niacyna w wielu przypadkach (i deficycie pozostałych wit z gr b) problemy. Dużo problemów.
Choć gdzieś czytałem, że tryptofan to odmienny metabolizm do niacyny od samej niacyny - tzn produkt koncowy jest ten sam ale mechanizmy uruchomione w trakcie metabolizmu tryptofanu zmieniaja działanie niacyny.
23 maja 2020Tyler Durden pisze: Czasami jest to spoko opcja przed snem, ale człowiek się budzi po tym podobnie niewyspany jak po melatoninie, długo się trzeba rozkręcać następnego dnia.
Mnie wskazano, żeby produkty pro-serotogeniczne/melatonine wrzucać w na kilka h przed snem.
Tryptofanu dużo nie testowałem ale też większych problemów nie odnotowałem.
Przy czym tryptofan testowałem juz po zakończeniu cpania kietonów.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
23 maja 2020Stteetart pisze: Dla odmiany bcomplex własnej kompozycji - z duza iloscia b12, kwasem foliowym, b6 a zwłaszcza b1 - zdawał egzamin idealnie.
B6 w formie pirydoksyny przy przedawkowaniu blokuje enzym konwertujący pirydoksynę do P-5-P. Co ciekawe, jako odtrutka pomaga podanie P-5-P i zresztą to własnie polecam jako jedyną formę suplementacji B6 poza pożywieniem.
Sam nie zauważyłem różnicy w działaniu między dawkami 50 mg a 100 mg dziennie, choć przy 100 mg dziennie miałem wrażenie po jakimś czasie już drętwienia palców u dłoni. Ale może sobie wkręciłem, albo za dużo wapnia było ;-) W każdym razie odstawiłem B6 z supli na miesiąc dla pewności.
Toksyczne dla OUN są dopiero bardzo wysokie dawki. 100 mg dziennie w razie toksyczności nie powinno jeszcze wpływać na OUN.
Oczywiście - dla ścisłości - niektórzy mogą brać i dużo wyższe dawki B6 i będzie OK. Ciężko jest jednak to subiektywnie ocenić, a w momencie wystąpienia neuropatii/parestezji jest lipa, bo okres półtrwania jest bardzo długi. Natomiast po odstawieniu wszystko powinno wrócić do normy po czasie, chyba że przedawkowanie było grube.
Te info o toksyczności powyżej 1 g to chyba dla acute toxicity, nie dla chronic.
Jak stosowałeś 100-150 mg dziennie i nie było problemu, to pewnie rzeczywiście wszystko było w porządku.
B12, B1 i folian to wiadomo, że w pakiecie powinny iść ;-)
Ja i tak wolałem się przerzucić na P-5-P - mniej roboty dla organizmu z konwersją, a i opcja dużo bezpieczniejsza.
23 maja 2020AnnaS pisze: Choliny występują w jajkach to po co kupować nie ma sensu.
Poza tym nie każdy lubi jeść jajka, tym bardziej codziennie ;-)
No i leci tak :
Rano coluracetam 10 mg sublingual + 1200 mg piracetam oral + 25 mg sertraliny
Popołudniem 10 mg coluracetamu
Wieczorem/późnym popołudniem Ginko + Ashwa + Bacopa.
Do tego wszystkiego dorzucę Alphe-GPC
Do tego oczywiście witaminy, omegi, ZMA, ALA- ostatni zakupiłem dopiero wczoraj, bo znalazlem w korzystnej cenie, a czytałem że może niwelować brainfoga i ogólnie wspomagać działanie nootropów. Ostatnio czuję straszne przemęczenie i zastanawiam się czy to po prostu zbyt duża ilość nauki czy jednak może coś źle jest tutaj, w nootropikach. Sam zestaw wcześniej działał dobrze/bardzo dobrze.
Jeśli chodzi o jony, to jestem pewny, że jest ok bo dostarczam ich z pożywieniem + woda mineralna + w suplementach. Zastanawiam się jak z kaloryką, bo ostatnio slabiej z apetytem. Staram się jeść dużą ilość zdrowych tłuszczy, mam jakąś awersję do węglowodanów od jakiegoś czasu - wszystko co je zawiera, a co normalnie lubiłem ostatnio mnie odrzuca. O czym może to świadczyć? Czy będzie ok, jeśli obetnę węgle na koszt tłuszczów? Zawsze lepiej się czułem na takich dietach, ale nootropy wymagają na pewno specyficznego podejścia, na pewno również lubią tłuszcze, ale z drugiej strony produkty zbożowe to nie tylko źródło węgli, ale też witamin (zwłaszcza z grupy B) i minerałów + błonnika.
Czytam twoje posty min. o dopingu mózgu i chciałbym poprosić Ciebię o konsultacje płatną w tym zakresie. Byłbym bardzo wdzięczny jeśli wyślesz mi PM ( mam mega staż na forum od 2013) ale zawsze tylko czytałem bez udzielania się i mam blok na PM z mojej strony.
poprawiono mention - polymerase
23 maja 2020tutanota1 pisze:Skąd to brałeś i jakie dawki? moze byc i priv.23 maja 2020Stteetart pisze: Dla odmiany bcomplex własnej kompozycji - z duza iloscia b12, kwasem foliowym, b6 a zwłaszcza b1 - zdawał egzamin idealnie.
B12 molekina, b6 firmy teva (tylko kurwa b6 to nie zabawka) kwas foliowy brałem losowego sprzedawcy.
Działał, ale o tym napisze wieczorem.
A nawet jeśli to placebo to zajebiste placebo ;)
B1 też najdziesz w aptece. W dwóch wersjach 2,5mg i 25mg.
29 maja 2020anaruc pisze: Czytam twoje posty min. o dopingu mózgu i chciałbym poprosić Ciebię o konsultacje płatną w tym zakresie.
28 maja 2020Dendryczny pisze: Wieczorem/późnym popołudniem Ginko + Ashwa + Bacopa.
28 maja 2020Dendryczny pisze: ? Czy będzie ok, jeśli obetnę węgle na koszt tłuszczów? Zawsze lepiej się czułem na takich dietach, ale nootropy wymagają na pewno specyficznego podejścia, na pewno również lubią tłuszcze, ale z drugiej strony produkty zbożowe to nie tylko źródło węgli, ale też witamin (zwłaszcza z grupy B) i minerałów + błonnika.
Btw to co dostarczysz witamin z pieczywa (zwłaszcza jadnego, choc i ciemne ma dość wysokie ig, bo do chleba wrzuca sie cukier) to Ci wpierdoli metabolizm weglowodanów.
28 maja 2020Ayumi pisze: Co do witaminy b6, to dość interesuję się tym tematem, bo dotarłam do badań, w których podawano 300mg (w podzielonych dawkach) każdego dnia kobietom z gruczolakiem przysadki mózgowej (sama go mam) i wg badań odnotowano spadki prolaktyny. 300mg to dość dużo i osobiście zaryzykowałam (czego nikomu nie doradzam oczywiście), jednak nie zauważyłam ani pozytywnych, ani negatywnych zmian. Zaczęłam od niższych dawek i sukcesywnie je podnosiłam, ale tak jak pisałam, zmian żadnych. Pewnego ranka obudziłam się i wszystkie żyły na mojej stopie były bardzo nienaturalnie widoczne i trochę się wystraszyłam, że może to od witaminy b6 i po prostu przestałam ją brać.
Btw
To nie b6 obniża kortyzol a dopamina.
b6 jest kofaktorem niezbednym do syntezy dopaminy.
Jak nie zmieniłaś diety i nie przycięłaś węglowodanów które foruja w mózgu serotonine (a co za tym idzie prolaktyne) to nie odczułaś róznicy.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
ew. jakis temat dotyczacy tego bo nie znalazlem
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
