Chciałbym zapytać czy jeżeli zostały mi leki psychotropowe - pozostałości po leczeniu. Czy mogę je odstąpić komuś przez internet za odpłatą? Parafrazując to na prostszy język. Czy mogę sprzedać leki które przepisał mi lekarz oraz zostały zakupione na legalną receptę? Czy są w związku z tym jakieś reperkusje prawne? Takich ogłoszeń w stylu "sprzedam xanax", "odstąpie za opłatą leki po za kończonej kuracji", "mam do sprzedania kilka opakowań asentry" itp.
Będę zobowiązany za merytoryczny komentarz :)
Pozdro
Introcepcja
Jeśli już chcesz to zrobić to zabezpiecz się jak się tylko da: Security mail, nie podawaj prawdziwych danych itd.
Tak nawiasem, to większość tych ogłoszeń, że "sprzedam bo mi zostało" to są fejki, to są normalni dilerzy na dużą skalę którzy handlują podrobionymi lekami z chin które w składzie zawierają analogi i miksy różnych substancji żeby bardziej klepało. Telefony kom. na słupy, kurierzy, którzy ci te leki dostarczają itp cała mafia.
Handel substancjami kontrolowanymi, zarówno lekami psychotropowymi, jak i klasycznymi 'narkotykami' jest nielegalny. Grozi za to od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności, chyba że czyn jest mniejszej wagi. Sprzedaż takich leków przez internet jest więc przestępstwem.
Natomiast ich sprzedaż nawet jeśli to pozostałości po terapii nawet jeśli byly zdobyte dzieki recepcie jest zakazana od razu jest to tez zagrożenie życia i zdrowia wielu osób a wystarczy ,ze 1 osoba zatruje się od ciebie i Leżysz.
Policja z ogromna chęcią dosra Tobie zarzuty i wyroczek by z dostać premie i belkę poprawić statystykę.
Zawsze tak było i jest tez teraz.
Ja w tym śnie pojeździłam sobie po okolicy tramwajami przez godzinę, uspokoiłam się i wróciłam pokrętną drogą. A spierdalałam też... bardzo nietypową, bo nie w plener, tylko w budynek dobrze znany uciekłam. ;)
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Ale może być tak, że sprzedajecie lek, kupuje to osoba nieletnia, np dziewczyna po zawodzie miłosnym, przedawkowuje, jedzie do szpitala, tam ją wyspowiadają z wszystkiego, a dodatkowo potwierdzą badaniami. I już jest sprawa wszczęta. Gwarantuje, że do godziny osoba która to sprzedała ma drzwi wywalone. O ile była zapłata przelewem lub gdzieś podany prawdziwy nr tel. osoby sprzedającej. I macie dołek pewny przy nieletniej osobie.
Jak osoba ma trochę oleju pod czerepem, podaje dane nieprawdziwe; konto, tel na słupa,....może się uda.
Najbezpieczniejszy jest odbiór osobisty z zapłatą gotówki. Tutaj jedyny przypał może być zatrzymanie po transakcji. Ale to jak już węszą :)
Generalnie to bardziej zależy od tego jakie polecenia przyjdą z "centrali" Jak psy dostaną polecenie służbowe typu kładziemy szczególny nacisk na dopalacze/ handel w internecie / handel uliczny no to się zaczyna węszenie na całego i nękanie biednych ćpunów.
I jeszcze jedno. Kryminalni często są ułożeni z większymi graczami na rynku narkotyków, ponieważ mają wspólne interesy. Jedni spokój, drudzy informacje.
Cała zabawa polega na gonieniu króliczka. A łapie się płotki. I na tej zasadzie biznes się kreci a inni mają zawsze co robić i bić statystyki.
25 sierpnia 2019AnnaS pisze: Posiadanie leków nawet tych kupionych przez internet jest legalne.
25 sierpnia 2019ZX pisze: No może z tym tramadolem przesadziłem, ale kurde w końcu nie jest na liście substancji psychotropowych, to chyba nie podlega pod ustawe o przeciwdziałaniu narkomanii?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
