Środki anaboliczno-androgeniczne, SAA, sterydy - Wątek ogólny

Polepszanie samopoczucia i funkcjonowania za pomocą substancji nie będących narkotykami. Suplementy, witaminy, nootropy; regeneracja receptorów i neuronów; dieta i trening.

Moderator: Zdrowie

Posty: 804 Strona 78 z 81
Rejestracja: 2019
  • 372 / 16 / 0


@Kamral
Nawet jak cos nabuduje w te 8tyg to glownie bedzie to woda i fat ktora zejdzie po cyklu i tyle z tego bedzie
Rejestracja: 2017
  • 5341 / 746 / 0


Ta.. Na propie same woda i fat:-)
Co do reszty odpisze wieczorem...

Ps kiedys na kfd ktos dosc slusznie napisal- jak nie umiesz w 8-10tyg wyciagnac CZEGOKOLWIEK z koksow zostaw to. Zostaw.

No ale to pewnie kolejny mit.
Znaczy kolejna informacja ktora kiedys byla oczywistoscia a dzis przez mlodych jest traktowana jak mit.
No bo przecie trza mocno, szybko i mocno.
Mity to sa w ksiazce zwanej mitologia.
Tu mamy pewne informacje, bardziej lub mniej bliskie prawdy.

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Za bitewny szał berserkerów mogła odpowiadać znana roślina halucynogenna!

Jedną z głównych zagadek jest to, w jaki sposób berserkerzy wpadali w bitewny trans, a konkretnie czym się faszerowali przed walką, jako że używanie przez nich środków psychoaktywnych – przy doskonale poświadczonej wiedzy herbalistycznej społeczeństw indo-europejskich – pozostaje poza wszelką wątpliwością.
Rejestracja: 2019
  • 372 / 16 / 0


No moze troche przesadzilem .. jesli chodzi o samego propa to nawet jak cos nadbuduje to troszke to bedzie woda .

TMq

Rejestracja: 2006
  • 450 / 69 / 0


18 sierpnia 2019Architekt pisze:
Od 160 do 190 na 110. Puls od 85 do 90 Morfologii póki co jeszcze nie sprawdzałem ale krwinki zapewne będę mieć w normie albo podwyższone bo wale Boldka 500 mg e5d.

Teraz wziąłem potas w dawce 1 mg i mi się trochę polepszyło. (dzięki za radę)

Trenbolon wale w dawce 200 mg e5d (enan) i ciśnienie wyjebane mam głównie przez pierwsze 2-3 dni, potem się normuje. Czytałem na forum SFD że tren nawet w estrze jako enan krótko działa i trzeba go walić e3d. Ja raczej nie zamierzam, tylko chcę zejść do 100 mg e5d bo jeżeli chodzi o działanie na mój organizm to nie widzę jakiś spektakularnych efektów, jedyne plusy jakie zauważyłem to spadek tkanki tłuszczowej, i jaja mi wróciły do normalnej wielkości. Reszta z plusów w działaniu nie różni się od zwykłego testosteronu. O efektech ubocznych nie będę wspominał bo jest ich cała masa i chyba każdy kto brał się za ten środek je dobrze zna. Najgorszy jest chyba agresor, rycie bani i podwyższone ciśnienie.
1 rozpisz jak wygląda cały cykl
2 z czasem półtrwania różnie bywa zależy od jednostki, mięśnia w który się bije (jeden lepiej ukrwiony drugi mniej), można równie dobrze bić podskórnie i z automatu półtrwanie się zwiększa. Tak czy inaczej sajdy na trenie są w dużej mierze odczuwalne właśnie od wahań stężenia jak i wysokiego estro i domięśniowo enan c5d na prawdę za żadko, zależnie od osoby minimum c3-4d
3 zrób badania jak wygląda hematokryt, całą morfologię jebnij + sód i potas (jedne środki powodują ich retencje inne wypłukują z organizmu i tu łącząc różne środki bez badań się nie dowiesz czy masz podwyższony poziom czy za niski a sód i potas ma bezpośredni wpływ na ciśnienie, zresztą jak masz gęstą krew również pojawiają się tu problemy, nie życzę zakrzepu ani jakiegoś zawału nerki...). Zrób też badanie estrogenu, tak kurwa wiem że tren je fałszuje ale na hujowym starym sprzęcie są laboratoria, w których ten problem już nie istnieje, czytasz na sfd zapytaj się gdzie takie są najbliżej Ciebie i jeśli jesteś w stanie zrób to do tego możesz przy okazji machnąć prolaktyne i progesteron.
4 Na agresor różaniec górski polecam. Nie jest to klon, ale każdy kto brał na saa złego samopoczucia poleci.
5 Sam trenbolon nie wypierdala ciśnienia w kosmos, w połączeniu z estro już trochę gorzej wypada dlatego poleca się niskie dawki testosteronu do trena tymbardziej początkującym, którzy nie potrafią stosować IA bez robienia badań by nie było ani za wysoko ani za nisko i po tym co piszesz widzę że tego nie ogarniesz więc albo badania estro albo zjazd z dawkami testa i ewentualnymi innymi środkami aromatyzującymi. Do tego na bieżąco badasz sód i potas, ale to zobaczymy jak wkleisz całą rozpiskę.
6 Tren jest mocnym anabolem, bardzo mocnym albo za dużo się spodziewasz albo masz wała albo trening lub dieta leży
7 Tren i bold no brawo kurwa świetne połączenie, jeszcze dodaj deke bo widzę ostatnio też taka moda.... Gdzie Ci to rozpisali? Na sfd? Rozpiska to rozpiska, ale sam musisz też ruszyć trochę głową



No i pytanie za 100 punktów gdzie ja Ci powiedziałem byś suplementował potas?!
Tak po za tym 1mg potasu to jest igła w stogu siana, dzienne zapotrzebowanie na potas to kilka gram i od razu przestrzegam przed łykaniem na pałę bez badań bo przy przedawkowaniu można się przekręcić a mając odpowiednie środki z potasem nie jest o to trudno tymbardziej na saa, które powodują jego retencję. W litrze soku pomidorowego tymbarka masz 2g potasu piszę bo akurat sobie go popijam.

Póki co jeśli nie jesz wrzuć aspirynę pod bolda, najlepiej tą uwalnianą w jelicie cienkim (nie pamiętam nazwy handlowej poszukaj sobie)

Tak w ogóle trening jak i dieta ma się zgrywać z cyklem a nie że się wrzuca cykl jak się chce zwracając uwagę tylko przy redukcji, no i środki typu tren że nie powoduje retencji wody nie oznacza że jest on środkiem na "rzeźbę" to mocny przez większość niewykorzystywany anabol na którym można dorzucić dużo mięsa, zresztą po huj to piszę jak ludzie nawet mety nie potrafią wykorzystać :zły:

18 sierpnia 2019Stteetart pisze:

Ps kiedys na kfd ktos dosc slusznie napisal- jak nie umiesz w 8-10tyg wyciagnac CZEGOKOLWIEK z koksow zostaw to. Zostaw.
Podpisuje się pod tym. Ja po wyjściu ze szpitala wychudzony jak szczur na prolongatum ~200mg tygodniowo w niecałe 8 tygodni zrobiłem ładnych parę kg do tego zrzutka paru cm w pasie...

Co do mety to samo nawet i w 4 tyg można sporo podbudować. Oczywście nie mówię tu o typach ważących po 120kg

Kurwa 15 lat temu połowa towaru mniej, większe i lepsze sylwetki osiągali, no może nie schodzili poniżej 10%bf i słusznie bo po huj jak się nie startuje w zawodach, by zrobić fotkę na instagrama? Teraz napierdalają towar jak pojebani i waga 80kg, gdzie dawniej na dece, mecie, teściu i winstrolu dowalali spokojnie ponad 100kg nie przekraczając 15%bf i po 50cm w łapie...
Rejestracja: 2018
  • 190 / 13 / 0


@Stteetart

Dieta ok. Teraz miałem BTW 2/1/5.

Ale jutro przejdę na BTW 2,5/2/4.
Rejestracja: 2017
  • 5341 / 746 / 0


18 sierpnia 2019TMq pisze:
Kurwa 15 lat temu połowa towaru mniej, większe i lepsze sylwetki osiągali, no może nie schodzili poniżej 10%bf i słusznie bo po huj jak się nie startuje w zawodach, by zrobić fotkę na instagrama? Teraz napierdalają towar jak pojebani i waga 80kg, gdzie dawniej na
Gdzie tam takie zestawy?
10 lat temu ciaglo sie kazdy cykl na jednym srodku, zeby wybadac jak co dziala.
Ludzie czuli szacunek do twgo co nakurwiaja bo "mentorzy" wyciagali po kilka dobrych bkilosow na prostych cyklach.

Gdzie by ktos na drugi cykl targal 3-4 srodki.
Na 1 cykl szla meta, na drugi cykl szla meta z propem i zejściem na propie.
Dopiero potem sie ewentualnie myslalo o długich estrach.

O boldzie czy dece myślało się w pozniejszych cyklach, bo krążył mit, ze bez wzgledu na diete zalewaja fatem i woda.
Mit ten rozpowszechniali celowo doswiadczeni ludzie, zeby dzieciaki na 1 raz wrzucily mete lub propa.
Jak dzieciak na propoe zrobil 2kg a spadly mu 3kg to sie mu radzilo zmiane profesji na szachy.

Na pewnym etapie zazceli sie jednak pojawiac "mlodzi gniewni".
Ludzie ktorzy nakurwiali duzo towaru lub klecili wlasnie 16-20tyg cykle.
Mialo byc duzo- obojetne jak.
Wyscig zbrojen i pol apteki " bo ja sie nie bede szczypac na 4 czy 6 tyg cykl.
Chuj z tym, ze na dobrym cyklonie z mety zrobilo sie 4-6 kg z których spadla połowa.

Oni robili duzo wiecej, zaczynalo spadac to jak najszybciej odblok, krotka przerwa i od razu na bombe.

Fotki i relacje robily wrazenie ale nikt nie pytal jakim kosztem.
Bo i po co?
A jak ktos pytal to od razu byl zjebywany przez kolejnego ortalionowego kozaka z 42cm w bicu.

Wtedy dosc sporo dobrych chlopakow odeszlo z kfd.
Z sfd to byla inna historia.
Od zawsze burdel na wrotkach w ktorym 3-4 ludzi mialo leb na karku.
Reszta nakurwiala prosty harmonagram bez pytania o takie podstawy jak typ budowy bo po chuj o takie szczegoly sie pytac?

W tamtych czasach trenu sie ludzie nie bali. Nie bali sie sajdow ani ubokow.
Poprostu cykle ciagnelo sie na testosteronach bo dovrze rozpisany cykl, dieta, trening i regeneracja pomagaly wyciagnac maksimum z organizmu.

Kyos jeszcze pamieta cykle typu
1-3 meta
1-5 enan 250 c5 dni
6-12 enan 250 c4 dni
13-16 enan 250 c3 dni
I dalej dobitka winem i propem - najczesciej wino w ostatnim tygodniu enana
A prop od razu po zakonczeniu prolki.

Tak sie ciaglo cykle polroczne.
Ofcors to nie rozpiska na 1 czy nawet 2 cyklon.
18 sierpnia 2019kalafior91 pisze:
Ale jutro przejdę na
Panie zgaga sie bierze z rozjebanego enzymu w zoladku + brak sodu+ syf w zarciu + problem w dwunastnicy i watrobie.

Niepotrzebne mozesz skreślić.
Jesli stosujesz inhibitory pompy protonowej to rozjebiesz zoladek do reszty.

TMq

Rejestracja: 2006
  • 450 / 69 / 0


10 lat temu może już bez przesady ale te 15-20. 10 lat temu tren już wchodził na Polskę na szeroką skalę, ale wcześniej cykle na pewno mniej testosteronu jeszcze jak był polski prop bodajże 10 i 25mg/ml prolka i omka. prolka 200-300mg omka 250 tygodniowo. Był jeszcze ganabol 50mg/ml i się go biło z 400mg jakoś działał, teraz walą po gramie i narzekają. Ruski siłabolin. Antka więcej było.
ogólnie test i deka w mniejszych daawkach niż dzisiejsze, orale podobnie, cykle faktycznie krótsze no i jeśli się nie wkręciło w odpowiednie towarzystwo nie wiedziało co i jak się bierze przez to były piramidki na 30mg mety albo deka solo i inne błędy. Ogólnie nie było mody jak teraz na ćwiczenia i dostępu do wiedzy. Wiedziałeś co wyczytałeś z książki z biblioteki albo od starszych kolegów z siłki.

Wiadomo jak ktoś był koniem brał większe dawki powiedzmy podobne do tych co teraz biorą początkujący.

Anapolon mniejsze dawki do 150mg wystarczało teraz prawie 2x tyle itd.

Tak czy inaczej wiedza na forach każdy powtarza po każdym, nie pomyśli sam i w ogóle szkoda mówić.

Też wrto sobie przejrzeć stare posty na sfd kurwa metka po 10mg, no ale w sumie działała u mnie było wg wagi czyli 1 tabletka na 10kg masy ciała -1 tabsy były 5mg więc dawki podobne do dzisiejszych.
Z estradiolem ludzie nie mieli problemów, w razie wu nolwa lub ari, ewentualnie letro ale było cięższe w dawkowaniu. Zresztą ogólnie trochę inaczej było. Heh co śmieszne coś co było 15lat temu to kurwa na jakimś forum przedstawiają za wielkie odkrycie %-D

kumpel doszedł do 50 w łapie na dece teściu mecie i winstrolu, wymiar po odbloku i zejściu wody a denetyki specjalnie nie miał do tego sportu typowy ekto

Dieta też dopiero wchodziła słynny kurczak + ryż, jadło się intuicyjnie i dawało radę, do 10% z palcem w dupie schodzili choć nie ma co ściemniać clean był w modzie.

w każdym razie kleisz ocb teraz 2-3x więcej towaru, spust nad suplementacją a efekty średnie. Oczywiście nie mówię o wszystkich, no ale kurwa jak widzę osobę 70-80kg jadącą na trenie+deka czy bold i jeszcze ledwo co mu idzie ręce opadają.
Rejestracja: 2017
  • 5341 / 746 / 0


19 sierpnia 2019TMq pisze:
tren już wchodził na Polskę na szeroką skalę,
Wchodzil ale młodzi sie bali trenu.
Teraz najlepiej 2-3 cykl. %-)
19 sierpnia 2019TMq pisze:
Tak czy inaczej wiedza na forach każdy powtarza po każdym, nie pomyśli sam i w ogóle szkoda mówić.


Mi jak chlopaki z kfd rozpisali trening to kazdy sie pukal w czolo.
Jak to osobno barki?
Jak to przod i tyl osobno? Izolowane cwiczenie?
Przeciez plecy, klata, bic i tric angazuja barki, zajedziesz sie.

I chuj.
Ile tam bylo kombinacji, zeby zaizolowac cwiczenie na konkretne dzialanie obciazenia na lonkretny miesien.
Uchwyt/nachwyt wąsko/szeroko na obciazeniach 1/10 normalnego obciazenia.

Chlopaki sie popisywali siłą przy zerowej technice.
JaK się zapisałem na profi silownie to 2tyg pomagal mi trener (nie wszystko samemu czlowiek dojrzy).
Nagle skonczyly sie popisy bo za pchanie na sztange zyciowek typ wypierdalal z silowni ludzi.
Znaczy co innego jak gosc cwiczyl 10 lat ale przychodzil 70kg leszcz i wrzucal 50kg (+gryf) i dramat gotowy.

Dzis ludzie cierpia bo sa nastawieni na szybkie wymiki.
Byc jak ten czy tamten, niewazne, ze tamten cwiczy +10 lat

Dramatem byli ludzie którzy pomijali wogole suplementacje kreatyna czy innymi suplami "bo to strata czasu"(i kasy).

I do dzis pokutuje poglad, ze suple nie dzialaja. Witaminy nie dzialaja.
Wogole nic nie dziala.
Znowu jest druga ekipa ktora widzi tylko suple.
W obu przypadkach administracja sfd nie reaguje i powiela sie bzdury.

Kiedys byl art, ze bialko nie działa.
No kurwa...
Ludzie zamiast mądrzec głupieja.
Do tego dochodzi pospiech i zycie na odpierdol i potem sie to konczy tak jak konczy.
3-4 cykl 30 tyg na bombie z 5-6 srodkow i moze dojdzie do 90kg.
19 sierpnia 2019TMq pisze:
Tak czy inaczej
Btw wtedy dobrej deki bylo malo.
Zazwyczaj chlopaki dostawali mix testosteronow :-)

Kiedys byl gigant na sfd.
Walil deke solo.
Traf chcial, ze przysiozl orginal deke z Turcji czy Egiptu...
Ponoc przez kilka lat do siebie dochodzil.
Ofcors żona go zostawila, stracil prace, rozpil sie itd.

Az wreszcie ktos mu tam rozpisal konkretny cykl na testoateronie, konkretny odblok i po ktoryms tam cyklu poskładał życie do kupy.
Rejestracja: 2015
  • 58 / 4 / 0


18 sierpnia 2019Architekt pisze:
Od 160 do 190 na 110. Puls od 85 do 90 Morfologii póki co jeszcze nie sprawdzałem ale krwinki zapewne będę mieć w normie albo podwyższone bo wale Boldka 500 mg e5d.

Teraz wziąłem potas w dawce 1 mg i mi się trochę polepszyło. (dzięki za radę)

Trenbolon wale w dawce 200 mg e5d (enan) i ciśnienie wyjebane mam głównie przez pierwsze 2-3 dni, potem się normuje. Czytałem na forum SFD że tren nawet w estrze jako enan krótko działa i trzeba go walić e3d. Ja raczej nie zamierzam, tylko chcę zejść do 100 mg e5d bo jeżeli chodzi o działanie na mój organizm to nie widzę jakiś spektakularnych efektów, jedyne plusy jakie zauważyłem to spadek tkanki tłuszczowej, i jaja mi wróciły do normalnej wielkości. Reszta z plusów w działaniu nie różni się od zwykłego testosteronu. O efektech ubocznych nie będę wspominał bo jest ich cała masa i chyba każdy kto brał się za ten środek je dobrze zna. Najgorszy jest chyba agresor, rycie bani i podwyższone ciśnienie.
Ćwicz na sucho

TMq

Rejestracja: 2006
  • 450 / 69 / 0


@Stteetart No naczytają się o efektach i biją tren, na zachodzie nieraz i na pierwszy cykl. Kumpel brał tren solo w 2007r ogólnie coś tam się o nim słyszało ale nie za dużo, a efekty miał mega.

Z treningami zależy, czasem na forach też je pierdolili np trzydniowego splita ktoś sobie wymyślił że nogi pierwsze przed barkami... no i się rozpowszechniło a to akurat był błąd.

W sumie zależy gdzie się ćwczyło bo jak z kumplem w piwnicy czy gdzieś na wsi na prywatce wiedzy w ogóle nie mieli tyle co usłyszeli od kogoś albo wyczytali w gazecie dla kulturystów co też w mało którym kiosku była, suplementy dopiero wchodziły do internetu też cięzki dostęp i prawie nic nie było. Za to jak szedłeś na konkretną siłownię gdze byli ludzie trenujący już parę ładnych lat posiadali oni wiedzę. Np co do diety i to się sprawdza do tej pory proste zasady masa jedz jak codzień + dorzuć jeden posiłek ziemniaki/makaron/ryż+kawałek mięsa np kotlet schabowy no i masa szła. Jak stanęła zwiększało się objętość posiłków lub dodawało kolejny i tam nie było pierdzielenia że gotowany kurczak itd mięso to mięso co dziennie na obiad miało być a najlepiej w każdym posiłku czy to schabowy, koltlet z piersi z kurczaka, udko, kotlet mielony, wędlina i ok (no może tylko kiełbasy nie polecali, a swojego czasu i na niej robiłem masę czy na konserwach %-D), zalewało trochę ciąć węgle, podjadanie między posiłkami, fastfoody, słodkie napoje zresztą i tak w końcu się z nich schodziło. Redukcja z kolei tak samo pierw odstawić słodycze, fastfoody i słodkie napoje, później cięło się węglowodany oczwiście stabilizując dietę by jeść ilościowo tyle samo w końcowym etapie dochodząc do mono diety jeśli się chciało zejść poniżej 10%bf.
Znaleźli się też ci co źle interpretowali i tylko by żreć jak najwięcej białka, a wg nich w jajkach i nabiale, jajek ile zjedli tyle zjedli za to z nabiału wybierali jogurty owocowe mające więcej cukru od białka bo smaczniejsze od mleka. A ogólnie to właśnie mleko się polecało, niby ktoś powie tylko 3,5-4g białka na 100ml i ktoś myśli że to mało, tylko w przeciągu dnia spokojnie nie na siłę wypije 2litry i to już jest 80g białka!
Ogólnie te diety nie należały do najzdrowszych co nie zmienia faktu, że były proste jak dupcenie i skuteczne, dopók jakiś pojeb nie dodawał/ujmował 1/3 diety żeby mieć szybsze efekty albo źle nie interpretował jak z tymi jogurtami napisałem. Choć czy te podstawowe diety były zdrowsze? Rano owsianka później bułka pełnoziarnista z "szynką" z kurczaka (mielone odpady), obiad kurczak ryż, oliwa, po treningu gejner, w domu tuńczyk z puszki + pieczywo pełnoziarniste, na noc twaróg+oliwa (kurwa ten ostatni posiłek nie wiem co za smakosz wymyślił) no i wpierdalanie tak dzień w dzień do tego jeszcze dużo osób nie dwało warzyw nie wiem jak to miało być zdrowsze, może jedynie pod względem tłuszczy, nawet stary biały chleb był zdrowszy od najtańszego pełnoziarnistego czy razowego z biedronki, który tak na prawdę był biały tylko farbowny karmelem z gorszego zboża i większą ilością konserwantów. Tuńczyk z puchy chyba każdy o nim się nasłuchał o rtęci, konserwantach i takich tam, "szynka" mielone odpady z kurczaka gdzie nawet tego momu było ledwie2/3 a pewnie były takie co miały mniej, tłuszcze też leżą choć lepiej ze względu nie łączenia pszenicy tymbardzej dzisiejszej jakości z nasyconymi chyba jedna z lepszych rzeczy jeśli ktoś się stara o miażdżycę, no i monodieta rowadząca prędzej lub później do niedoborów i nadmiarów witamin itd

Jeszcze wcześniej skąd ta dieta intuicyjna się wywodzi głównie białko było z jaj, nabiału (ale nie owocowych jogurtów gdzie ich jest mało i są małe porcje, jak już jogurt naturalny i do piciaa tak to sery i mleko) ponieważ wtedy było ciężko o mięso. Zresztą Shwarzenegger również stosował podobną dietę tj bez liczenia(można przeczytać w którejś z jego książek).
Suple były drogie i z gazet trzeba było telefonicznie zamawiać jak paka kreatyny w 99/2000r kosztowała 50 zł i to 300g gdzie minimum krajowe wynosiło 600zł brutto to też cena nie mała a paka omki parę złotych apteka, na czarnym rynku paręnaście. No i były to nie znane środki jak dziś co wychodzą jakieś coraz to nowsze peptydy więc mało osób się decydowało. białko też to z gazety drogie w huj dopiero taka suplementacja nim się zaczęła jak internet zaczął wchodzić, pojawiło się allegro i były takie białka kilogram za 10 zł w srebrnych workach i naklejką gdzie tak na prawdę huj wie co było, serwatka z ostrowi (dzisiejszy ostrovit)30zł za kg trochę później się pojawiło za to jakościowo dużo lepsze i kosztowało ponad połowę najtańszego białka firm stricte suplementacyjnych gdzie po 70 były i droższe. Pensje co prawda już trochę lepsze ale nadal było to sporo hajcu, za to kreatyna poszła w dół i tam za 300g vitalmax i inne najtańsze firmy 30zł, za 50 miałeś już pół kilo, droższe firmy dalej ~50zł za 300g. No a te białka i gejnery... osobiście do dzisiaj mam do nich sceptyczne podejście znaczy nie to że nie działają ale kurwa nie zapomnę jak kupiłem mas xxl z treka gdzieś 2005r i fontanna z dupy że cały kibel zamalowany + opryskane poślady. Próbek przez lata również sporo się najadłem, kumple normalnie suplementowali. Kurwa pierdziało po tym i jebało tak jakby szambo wybiło, do tej pory mam ujebane w mózgu że mało tego białka jest wchłaniane za to większość po prostu gnije w jelitach, nieraz niejeden też się posrał nie zapomnę jak jeden w wojsku w nocy przez sen gdzie na izbie żołnierskiej spało nas ponad 30 chłopa a ten świeci światło o 2 w nocy i się drze ze zdziwieniem "KURWA!!! POSRAŁEM SIĘ", kurwa jeszcze farta miałem bo on dziadek a ja kot, całe szczęście na innego kota trafiła wymianka piżamy i pościeli tej obsranej na czystą %-D. Wolę białko z mięsa, w dupie tak nie śmierdzi czyli lepsza wchłanialność do tego ma inne składniki odżywcze. Jedynie gdzie spozywałem białko to przy suplementacji insuliną, też taki ryzyk bo z taniej firmy hydrolizat+ leucyna. Tak to tylko kreatyna i bcaa leciało, których działanie czułem, żałuję że nie spróbowałem glutaminy ponoć zajebista do insuliny- chodzi o wpływ na pracę jelit podczas diety w chuj węgli i białka, jak najmniej tłuszczu.

Co do supli no to faktycznie większość "nie działa", wszystkie tribulusy itp o dupę rozbić, zresztą to nie ma prawa działać co najwyżej na libido, nawet niech się znajdzie środek co odniesie testosteron o 30% to jest nic do uzyskania dawki, którą się w jakikolwiek sposób odczuje jeśli chodzi o przyrosty siły czy masy. Albo jeszcze inaczej żrąc takie coś nie ćwicząc i bez diety nasza sylwetka się nie zmieni, za to biorąc głupi enan w dawce 100mg tygodniowo czyli takie słabe htz będzie widoczna zmiana kompozycji ciała tj mniej tłuszczu, większe i bardziej nabite mięśnie (mówię o typowym Januszu co nigdy sztangi w ręce nie trzymał i ma dietę która utrzymuje go w homeostazie).

Następnie co spalacze i przedtreningówki działają jedne lepiej, drugie gorzej. Z nmi sytuacja podobna jak było kiedyś z dopalaczami tj jakieś nowe nie zbanowane wiązanie nie do końca przebadane ale działało, w końcu banowali i nowe wiązanie, nawet występowały tam aminy/pochodne amin po niektórych ludzie chodzili nabici jak po spidzie. No dobra ale co w tym jest nie tak. Kumpel stosował kiedyś preparat jack 3d 0 koksu, alkoholu, dragów, z innych supli może jakiś gainer czy kreatyna, które nie mają zbytniego wpływu na zdrowie ale do rzeczy ja alkomat, zawsze sobie popijałem, coś siupnąłem czasem jaki kwasik i takie tam, wszedłem na anapolon na nim oczywiście ne chlałem, poszliśmy we dwóch na badana wątroby z osłonek u mnie chyba tylko lecytyna czy ostropest plamisty leciałm choć ten drugi raczej później zacząłem stosować u niego nic, jeszcze klasyka u mnie wit c profilaktycznie i magnez- chyba podstawa każdeg alkoholika, ja dieta starego typu tj intuicyjna nie przejmowałem się zbytnio, mięso smażone czy nawet z grila, jako węgle czasem nawet frytki, na nasycone nie zwracałem uwagi jedynie trans 100% odrzucam od dawien dawna, duża ilość przypraw w szczególności "ostrych" chili, pieprz, chrzan, hujowe sosy chili czy czosnkowe z marketu, mrożonki na patelke, on z kolei gotowane wszystko ewentualnie duszone czy pieczone no i jakieś multiwitaminy, od czasu do czasu robił chet meala jakiś kebab, pizza, 2 piwa ale bardzo rzadko mu się zdażało powiedzmy raz na miesiąc i to był chet meal a nie chet day.
....aaa no i jeszcze bym zapomniał ja praca w szkodliwych warunkach dla zdrowia zgrzewanie polipropylenu, polietylenu oczywiście bez maski jak typowy Polak, do tego jaram fajki on wojskowy także warunki nieszkodliwe.

No i poszliśmy na badania wiadomo morfologie miałem popierdoloną po antku on też choć mniej ode mnie, no ale w moim wypadku wysoką ilość erytrocytów uważam za pozytywny skutek działania antka, w każdym razie tragedi żaden z nas nie miał. Za to wątroba ja na tym "wpierdalającym niczym pirania wątrobę" alat ponad 1100 a on ponad 1700 (norma jakoś do 40-45) %-D
aspat też miał dużo większy, jedynie co do ggtp miałem wyżej, ale myślę że to bardziej wina pozwalania sobie z alko i jego wpływ na trzustkę niż wina antka.
No i kurwa dlatego pierdole te wynalazki, nie wiadomo co się po nich spodziewać, nie dziwie się gdybym miał lepsze wyniki od niego zarówno pod wpływem działania jak i badań żrąc amfetamine po 50 czy nawet 100mg dziennie, morfologia nie wiem ale po wątrobie na pewno by mi tak nie pojechało. Lepiej wziąć sprawdzoną skuteczną efedrynę zdrowiej się wyjdzie itd

kolejne różnego rodzaju hmb, karnityny itd ogólnie uważające za niedziałające. Ogólne powiem tak one działają, są na to badania tylko w tak słabym stopniu, ze się wydaje pieniądze a nie widzi żadnego efektu po prostu działanie na granicy placebo, choć zaskoczę są z tej grupy środki działające np ta l-karnityna, wiarygodna osoba mówiła mi że owszem w tej dawce co pisze na pudełku nie działa, ale jeśli się ją odpowiedno podniesie daje dobre rezultaty tylko cenowo w huj wychodzi, jednak mówił że jego klienci (były kulturysta, trener personalny) niera się zdecydowali go suplementować, ciekaw jestem jednak jaki wywiera to wpływ na zdrowie.


białka, gejnery itd- działają, nazwijmy to jedzeniem w proszku jednak wchłanialność pozostawia sporo do życzenia. Prócz pierdzenia sugerującego niewchłonięcie i gnicie w jelitach o którym wspomniałem wcześniej jest jeszcze jedna kwestia. Dostarczając 3,5-4g białka z pożywienia mogłem robić co chciałem nie było szans bym miał zakwasy nawet po długiej przerwie i ciężkim treningu. Dostarczając 2,5 z pożywienia i 1g z serwatki dobrej firmy tego efektu nie miałem, tak samo na hydrolizacie tańszej frmy i sojowym średniej firmy.
Karbo i dekstro itp spoko jak lubicie przeplacać za węglowodany dobry pomysł

Kreatyny-jak najbardziej działają.

Pompery-działają tylko po huj żreć coś, żeby się napompować przy treningu, moim subiektywnym zdaniem zbyt duża pompa utrudnia solidny trening. Jak ktoś nie wierzy niech sobie spróbuje zrobić serie 30przysiadów z ciężarem na 20-25powt i dead startami na dole by dobić te 30- z pomperem będzie owiele trudniej, no ale ta satysfakcja z napinania się przed lustrem u wrzuceniem foty na insta jest warta gorszych przyrostów przez słabszy trening jak i wyrzuconych pieniędzy. Anabolicznie to nie działa, sam się kiedyś wpierdzieliłem w nitrobolon...

Suple na stawy są lepsze i gorsze ciężko mi się tu wypowiedzieć, ponieważ sam mam swój sprawdzony zestaw w razie awari czyli meta/b12wzf/arthrotec, ze słyszanych opini msm chwalą, reszta różnie powiedzmy że nie zabiorę tu swojego zdania.

Witaminy, minerały itp- faaktycznie niektóre nie działają lub są w śmiesznie niskich dawkach np tlenek magnezu nie działa (działa na poziomie 5% czyli dla mnie nie działa i huj), dobra działanie działaniem każdy poszuka znajdzie taką formę, że się dobrze wchłonie, tylko też wiadomo o czym pisaliśmy czasem masz niedobór witaminy "x" i ją łykasz, łykasz, łykasz i dalej huj z tego mimo ze produkt sam w sobie w pożądku coś innego nie pozwala nam wchłonąć tej substancji np wrzody i huj z potasem jedynie kroplówka wchodzi w grę, może jeszcze dla wielbicieli seksu analnego doodbyticzo ale mniejsza z tym. Tak czy inaczej uważam łykanie multiwitaminy bo niby sportowiec potrzebuje więcej za debilizm, dobra reklama i jelenie kupują. Uzupełnia się tylko braki w razie potrzeb nic więcej i to w pierwszej kolejności jeśli jest możliwość to przez zmiany w diecie, jeśl to nie przyniesie rezultatu dopiero tabletki.


aminokwasy/bcaa itp toż to białko i oczywiście że działa oczywiście nie tak jak producent napisał ale jednak. Jak będziemy mieli hujową dietę żaden antykatabolik nam nie pomoże więc tu na bcaa nie płakać, zresztą nie wiem czy do tego celu się nadje, w każdym razie uwielbiam ten środek w szczególności skład 8:1:1, 2:1:1 oczywiście też daje radę jedyne co cena daje popalić. Pisałem wcześniej że 3,5g białka z diety i nie mam zakwasów przy bcaa mogę mieć 1,5g a nawet 1g białka zjeść go w ilości 1/4 do 1/2g na kg masy ciała około treningowo i zakwasów nie ma, w ogólę wydaje mi się, że dzięki sporej ilości leucyny mięśnie szybciej rosną w zasadzie leucyny i izo leucyny, sama leucyna działa troszkę gorzej może też kwestia waliny nie wiem. Uniemożliwia powstanie zakwasów czyli działanie antykataboliczne ma bo zakwasy jak od dawna wiadomo to nie kwas mlekowy lecz mikrouszkodzenia mięścia i ten suplement go przed tym chroni, wpływ na masę "wydaje mi się", ciężko powiedzieć będąc na bombie gdzie lecą kilogramy czy tam jakieś 100g doszło dzięki bcaa czy leucynie, w każdym razie Poliquin twierdził w jednym artykule że właśnie w sporych dawkach ma widoczne anaboliczne działanie, jednak moim zdaniem o ile w treningu jest guru o tyle w odżywianiu nie ma zbyt dużego pojęcia więc śmiem wątpić.



Kurwa ale się napisałem, w każdym razie tak z grubsza opisane masz jak to się zmieniało na przestrzeni lat.

Cudów tu nie ma trzeba jeść odpowiednio i ćwiczyć, jeśli tu są braki sterydy załatają to na krótką metę i zaraz znów stagnacja, podbicie dawki lub dodanie środka, złudny przyrost mięśnia w postaci retencji wody i zwiększeniu siły przez zwiększenie liczby erytrocytów %-D

Ja znam typa co jadł deke + 75mg mety mimo małej androgeniczności mety i sporej aromatyzacji a jak wiadomo estradiol ciągnie za sobą prolaktynę z fają mówił że wszystko ok, samopoczucie spoko może to kwestia dopaminy gdzie meta sporo ją wyrzuca a dopa hamuje prlaktyne. Tak czy inaczej nie brał nic na estro i wyglądał jak balon. Drugi żarł z kolei deke + winstrol, ciekawe połączenie i ciekawe jak spadło estro na cyklu, w każdym razie na stawy po winie nie narzekał dzięki dece, a po dece na impotencje nie narzekał dzięki winie. W sumie fajnie uzupełniają się te 2 środki jednak do wina raczej ze względu na jego szkodliwość przez co nie zalecaną długą terapię npp lepiej by się zdał co śmieszne niby w opisach nandrolon na czysty mięsień, a w sumie przy winie które poprawia waskularyzacje bardziej był podlany niż przed cyklem. Jak dla mnie deka to gówno, można na niej przeskoczyć poziom wyżej z testa (kategoriw wagową) no ale w moim wypadku leje smalcem jak nie wiem co, w sumie jest trochę osób, które też mają podobne zdanie o dece, po pobycie szpitalu i ich dawkowaniu leków mam trochę dzury w pamięci ale gdzieś coś czytałem że deka aromatyzuje lecz nie do estradiolu tylko 19-norestr.... (tak mi przebłyskuje w pamięci, mogę się mylić) i na niektórych działa on gorzej od estradiolu coś jak serm tylko nie ten z "blokujących" lecz "aktywujących" wybiórcze receptory estro i dlatego cholernie łatwo złapać na nim smalec lecz nie u wszystkich się z tymi receptorami łączy coś takiego, pewnie jestem jedną z tych osób. Wiem że można by się przczepić do mojego odżywaiania, ale tylko deka mnie smalcuje meta, omka, insulina i wiele innych nie. Wracając do tematu takie połączenia bez testosteronu też mają sens, teraz oczywiście "bo to podstawowy hormon to podstawa" powtażanie po sobie i innego argumentu nie mają a tak na prawdę skoro działanie testosteronu zastąpi się dwoma innymi środkami to w czym problem?
Też modne połączenie było mety z winstrolem jeden andro drugi estro po 20 jednego i drugiego, świetnie się uzupełniają i działają synergicznie (wino zbija shgb), do tego wyniki badań dużo lepsze niż na samym wine czy winie z testem łącznie z wątrobą ;)
Posty: 804 Strona 78 z 81
Wróć do „Dział prozdrowotny i doping mózgu”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości