4-HO-MiPT; Miprocyna

Organiczne substancje psychoaktywne, oddziałujące na receptory serotoninowe w mózgu.
Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 2664 Strona 266 z 267
Rejestracja: 2014
  • 296 / 16 / 0


@jotekr Będzie git, ja moją trzymałem tyle samo czasu i działała jak trzeba
Rejestracja: 2019
  • 26 / 5 / 0


Jak ze sniffem? Po ilu wchodzi i o ile krócej działa od podania doustnego?

Narkotyki nigdy nie miały się lepiej

Na wojnie z narkotykami bez zmian. Wygrywają narkotyki.

Jak pracodawcy poradzą sobie z rekreacyjną marihuaną?

Czy pracodawcy będą traktować marihuanę jako alkohol, zabroniony w miejscu pracy, dozwolony w prywatnym czasie? Czy też niektórzy będą próbowali ograniczyć jej użycie?
Rejestracja: 2015
  • 316 / 11 / 0


Po solidnej przerwie od psajko (3 miesiące) miałem ochotę na tripa.
Byłem ciekaw czy po takim czasie jedna tabletka homipta (20mg) dobrze mnie wysmyra. I owszem wysmyralo mnie tak że myślałem że się przekręca. Może ktoś będzie wiedział co poszło nie tak bo z homiptem znamy się dość długo i nie miałem nigdy takich akcji a zdarzało się brać nawet i po 3 tabsy. A mianowicie to że zaczęło się ładować dopiero po godzinie od przyjęcia to byłem wstanie zrozumieć tzn dopiero po godzinie zaczęło mi wykrecac flaki ze miałem ochotę puścić bełta. Być może było to związane z tym że nie brałem na pusty żołądek. Ale jak już ochota nabelta przeszla to zacząłem zauważać vharakterystyczne falowanie obrazu itd czyli wiadomo że coś tam się dzieje jak to na homipta przystało. Z tymże po jakiś 20minutach siedzę i czuję że się pocę serce zaczyna napierdalać. Oczywiście łapy zaczęły telepac. Sobie myślę wtf co jest.
Zmierzyłem ciśnienie 170/100 puls 100 potem pomiar następny puls 130. Byłem wysrany nie na zarty. Na szczęście miałem benzo. Mieliście podobne sytuacje?
Nie muszę mówić że cały trip poszedł się jebać
Rejestracja: 2011
  • 305 / 37 / 0


Kołatanie serca, podwyższone ciśnienia, nudności, brzmi jak mocny bodyload, a 4-HO-MiPT pod tym względem potrafi być dość agresywny. U mnie podczas ładowania zawsze jest ochota na bełta i ogólnie czuje się średnio, z lekkim drżeniem rąk też się spotkałem, ciśnienia nigdy sobie nie mierzyłem, bo wolę się nie stresować. Po przeczytaniu trochę tego wątku można znaleźć trochę ludzi którym fizycznie 4-HO-MiPT dał w kość jeśli chodzi o układ krwionośny. Ciekawe że akurat teraz tak Cię sponiewierało, a wcześniej wszystko było ok.
Rejestracja: 2016
  • 2317 / 311 / 3


Pamiętam, że ludzie zgłaszali mocne bodyloady już po kilku przygodach z homiptem, gdzie wcześniej ładowanie było delikatne.
Też na jednym tripie doświadczyłem wkręt związanych z sercem, bo coś mi zaczęło kołatać, o ile dobrze pamiętam. Musiałem poratować się klonem, potem już było git.
Rejestracja: 2018
  • 22 / 1 / 0


Zawsze mam silny BL po samej miprocynie, wywracanie flaków, drżenie rąk, kołatanie serca, ogólna telepawka.

Za to wrzucenie miprocyny 2h po wrzuceniu kwasa nie powoduje nawet najmniejszych objawów BL (gdzie kwas zazwyczaj w miarę łagodnie wchodzi).
Rejestracja: 2015
  • 316 / 11 / 0


12 sierpnia 2019iocb pisze:
Zawsze mam silny BL po samej miprocynie, wywracanie flaków, drżenie rąk, kołatanie serca, ogólna telepawka.

Za to wrzucenie miprocyny 2h po wrzuceniu kwasa nie powoduje nawet najmniejszych objawów BL (gdzie kwas zazwyczaj w miarę łagodnie wchodzi).

Ile czasu u Ciebie trwa BL zwłaszcza to drzenie rąk i kołatanie serducha?

U mnie najpierw był wjazd na flaki.Kurwiło niemiłosiernie, dokladnie uczucie wywracania flaków. Jak przeszło to byłem happy i czułem juz ten fajny stan ktory trwał z 10 min a potem gorąc w morde, przyspieszone bicie serca, cisnienie w opór wyjebane.
Kurwa teraz to bede miał stracha znowu wcinać mipro a mam takie wspaniałe poprzednie tripy i wspomnienia. A to tylko jedna drażetka :(

Po dwóch pewnie cisnienie bedzie w kurwe ogromne.
Mam coprawda propranolol ale czy taka kombinacja jest bezpieczna to nie mam pojecia i nie chce ryzykowac. Troche głupio się przekrecic jako pierwszy po tryptaminie ;).
Chyba nikt jeszcze sie nie wyhustał po psajko (no chyba że uwierzył że potrafi latać i skoczył z 10 piętra ale to się nie liczy xD)
Rejestracja: 2018
  • 966 / 127 / 0


Silny bodyload w postaci drżenia kończyn, uczucia zimna oraz mdłości miałem jedynie za pierwszym razem na miprocynie. Choć i tak w porównaniu do BL po DXM to było nic. Potem zawsze brałem imbir, który niwelował BL do zera. Raz co prawda nie zażyłem imbiru, ale wtedy wystąpiło jedynie lekkie drżenie rąk i nóg, innych objawów nie zaobserwowałem. Skoro miprocyna powoduje takie nieprzyjemne objawy na wejściu, może też warto by wziąć imbir albo nawet Aviomarin? Nie wiem tylko jak ten drugi działa z psychodelikami. Ewentualnie zrobić mix z czymś. Przy mixowanie z LSD również nie czułem BL a nie brałem imbiru. Czasem na takie dolegliwości piłem różne herbaty ziołowe (mięta, melisa, pokrzywa, koper włoski) i rzeczywiście uspokajały organizm, ale równie dobrze mogłoby być to placebo. Zawsze zostają też inne tryptaminy, miprocyna i tak od kwietnia jest na liście do bana.
Rejestracja: 2018
  • 31 / 2 / 0


13 sierpnia 2019essen pisze:
Chyba nikt jeszcze sie nie wyhustał po psajko
Mylisz się, można trafić na relacje gdzie psychodeliki wywoływały skrajne reakcje włącznie z myślami samobójczymi. I co ciekawe często te reakcje nie ustępowały wraz z działaniem substancji a utrwalały się do zaburzeń trwających miesiące czy nawet lata.
Relacje jednak relacjami, na pewno trzeba dodać tutaj jakiś udział tych, którzy takowe rzeczy uskutecznili z powodzeniem i nie mogli podzielić się doświadczeniami.
Rejestracja: 2018
  • 170 / 7 / 0


13 sierpnia 2019aziriah pisze:
13 sierpnia 2019essen pisze:
Chyba nikt jeszcze sie nie wyhustał po psajko
Mylisz się, można trafić na relacje gdzie psychodeliki wywoływały skrajne reakcje włącznie z myślami samobójczymi. I co ciekawe często te reakcje nie ustępowały wraz z działaniem substancji a utrwalały się do zaburzeń trwających miesiące czy nawet lata.
Relacje jednak relacjami, na pewno trzeba dodać tutaj jakiś udział tych, którzy takowe rzeczy uskutecznili z powodzeniem i nie mogli podzielić się doświadczeniami.
na pewno też trzeba wziąć pod uwagę czy takie osoby nie brały innych narkotyków albo nie były leczone psychicznie. generalnie historie jak powyższa (samo z siebie działanie psychodelika jest śmiertelne) wkładam między bajki. jakoś w 60s w USA ludzie masowo nie umierali tripując, ani nie wzrastała liczba chorych na np. schizofrenię.
Posty: 2664 Strona 266 z 267
Wróć do „Tryptaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość