<< Outdoor 2019 >> - Wątek Ogólny

uprawa na dworze lub w szklarni poprzez użycie specjalnych technik

Moderator: Konopia

Posty: 679 Strona 65 z 68
Rejestracja: 2009
  • 1065 / 14 / 0


Też uważam, że sezonowce są trudniejsze (pomijając sytuację, gdy ktoś ewidentnie zjebie początek, albo totalnie nie będzie pogody przez miesiąc).
Sądzę, że mówisz tak, myślisz "uprawa mariuhuany" o fazie veg. Fakt, byle głupek może posadzić i przy odrobinie farta wyrośnie mu krzunek, może nawet wielki.
Jednak doprowadzenie go - przez ataki pasożytów, niedobory, choroby - do pełnego (albo przynajmniej znacznego) zakwitnięcia - zwłaszcza w warunkach polskiej - nie do końca przewidywalnej przygody - to już inna bajka.
Miałem wiele sezonowców, miałem jeszcze więcej automatów i te pierwsze olałem.
Fakt, że jak się wszystko uda i nikt nie odkryje spota, to plon jest pokaźny, ale łażenie prawie 6 miesięcy (fakt, że sativa) do krzunów, przebijanie się przez krzaki z litrami wody, nie, pierdolę.

Zwłaszcza, że ostatecznie Grapefruit Outdoor okazał się mniej sativowy, niż pewien automat, który doszedł w 2,5 miecha od nasiona.

No Criticalek się pięknie żywicą pokrył, może jutro wrzucę jakąś fotę.
Ale powiem Wam, że ta indica, co narzekałem, że liściasta - okazało się, że w gąszczu liści miała całkiem mięsiste i niemałe topy :D.
Dydol z tym, raz się żyje, mam nadzieję, że nie będę żałował. Zaraz Wam wstawię jej zdjęcia.
Rejestracja: 2014
  • 6533 / 709 / 0


@UltraViolence
Przedwczoraj pokazał się preflower więc toppingi miały miejsce jeszcze na weg'u.
Sarny tam się nie zapuszczają - z kopytnych tylko dziki.
Może dziś coś w miejscu nadgryzienia (mam nadzieję, bo już wyobraziłem sobie, że ktoś okrył i trenuje mi krzaka - dlatego m. in. go przeniosłem :)) się pokaże.

Ja automata mam dopiero od tego sezonu więc nie jestem kompetentny, by wypowiadać się, czy są łatwiejsze / trudniejsze w uprawie. Sezony napewno wymagają dużo więcej pracy - ale takiej czysto fizycznej - chodzenie na spot przez 6 miesięcy i targanie ze sobą kilka galonów wody. Ryzyko jest też dużo większe z uwagi na czas rozwoju, rozmiary krzaków i porę zbiorów. Do tego dochodzi ryzyko pleśni, czego przy automatach posadzonych np pod koniec maja / początku czerwca raczej nie powinno być.
Na pewno jednak można stwierdzić, że sezony wybaczają dużo (cholernie dużo). Miałem w zeszłym roku krzak (fotki), który przeszedł przesadzanie z gleby do gleby, 2-krotny atak sarny / jelenia, który wyrwał go niemal z korzeniami (jak przychodziłem na spot, to krzak wyglądał już bardzo nieciekawie). Zrobiłem mu FIM i supercropping na większości odrostów. Zniósł to wszystko wzorowo - był dość duży i rozrośnięty. Mógł dać piękny plon, ale złodzieje postanowili nie czekać i wyrwali krzaka lekko tylko "owłosionego" na czubkach.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

"Straszenie narkotykami nie przynosi efektów". Co przynosi, opowiada Piotr Tubylewicz z SIN

Społeczna Inicjatywa Narkopolityki (SIN) zajmuje się edukacją. SIN wychodzi z założenia, że lepiej uczyć, jak nie zrobić sobie krzywdy, niż zakładać, że ludzie przestaną ćpać od pogrożenia palcem.

Ukryte laboratorium amfetaminy zlikwidowane

Zabezpieczono blisko 63,5 kilograma amfetaminy i 10 litrów płynnego narkotyku, z którego można uzyskać kolejne 14 kilogramów gotowego produktu.
Rejestracja: 2009
  • 1065 / 14 / 0


Bardzo ładne, co to za sativki pan uprawia ;) ?
Jakby co macie wszystkie foty tamtej indici w fotorelacji w dziale outdoor.
Rejestracja: 2014
  • 6533 / 709 / 0


To są fotki tego krzaka z zeszłego sezonu, o którym pisałem, że przeszedł wiele.
Nie mam pojęcia, co to za odmiana była, bo pestki z palenia. Ktoś pytał, czy to Schaman, bo mu szczuplutkie listki właśnie tą odmianę przypominały.

Zdjęcia dodały się w złej kolejności. Drugie było robione po kolejnym ataku sarny i wyrwaniu krzaka z ziemi (tak w 75%), a pierwsze to ten sam krzak kilka dni później.
Pamiętam, że korzenie przysypywałem ziemią i z dołka zrobił się kopiec. Niesamowite, że przeżyła takie rzeczy i za każdym razem dojście do siebie zajmowało jej ze 2 dni.

Do tej pory nie potrafię zrozumieć, dlaczego złodzieje ogołocili spot do czysta. Mogli zabrać 2, które miały już konkretne topiska, a na resztę spokojnie sobie poczekać. Przecież nie przesadziłbym prawie 2 m, kwitnących już krzaków. Dla makumby...?
Rejestracja: 2019
  • 151 / 2 / 0


Może się poprostu nie znali i stwierdzili, że skoro jedne już są gotowe to ten już więcej nie urośnie
Rejestracja: 2014
  • 6533 / 709 / 0


Mam nadzieję, że karma go dopadła, i wpadł z tymi krzakami. Przybili mu uprawę na handel i teraz kibluje z pedałami. Albo zrobił makumbę, okazało się za mocne, zrozumiał, jakim jest ch***m i do dziś leczy się w psychiatryku na dużych dawkach Haloperidolu.
Rejestracja: 2019
  • 49 / 2 / 0


Hah, zdecydowanie ktoś sobie na to zasłużył ^^
A pro po moich roślin ostatni raz podlewałem je w niedzielę więc myślę że korzenie trochę odpoczęły od wody. Dzisiaj jest intensywniej podleje razem z nawozem na kwitnienie.
Socne, taka jakaś faktycznie wyjątkowa ci się udała ta indica :P
Rejestracja: 2019
  • 151 / 2 / 0


^dla takich ludzi są specjalne miejsca s piekle ;D

Mam pytanie kiedy czy kiedy automat przestaje już rosnąć to jego łodyga na samej gorze jest twarda tak jak w przypadku sezonów,czy może automaty rządzą się swoimi prawami?
Rejestracja: 2007
  • 873 / 40 / 0


Postaram sie pokazac co trzeba robic z szmatami kradnacymi - gwałcymi nasze krzaki.
Spokojnie
Rejestracja: 2019
  • 49 / 2 / 0


Jak myślicie, te nawozy na kwitnienie dadzą radę?
https://www.hemp.pl/produkt/plag-albloom-100ml
Czy te?
https://www.hemp.pl/produkt/bb-topmax-025l
Posty: 679 Strona 65 z 68
Wróć do „Outdoor, czyli na dworze lub w szklarni”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości