Kabaret Hi Fi - Świnka
Tylko nie wyrzucajcie tego jako Off-top nie wnoszący nic do dyskusji. Ja tak widzę dzisiejszą służbę zdrowia.
Jestem czwarty dzień na czysto całkowicie (ostatnia dawka w niedzielę o 14) i w sumie żadnego objawu skręta oprócz obudzenia się w nocy przedwczoraj z powodu bólu nóg. Wczoraj jakby bolały mnie mięśnie wieczorem (ale na luzie zasnęłam, więc w sumie myślę że sobie wkręciłam)
I teraz się zastanawiam czy to było to, a może dopiero nadejdzie?
Biorę tylko laremid.
w parku płakałem szeptanymi słowy."
Skręt to kwestia organizmu i mózgu. Nie wkrecaj sobie za bardzo i najlepiej nie czytaj o nim bo będzie gorszy. Laremid może powstrzymywać objawy skręta też. Wszystko zależy od organizmu, np. mój skręt po 3 letnim ciągu kody dzień w dzień, trwał 24h, później tylko psychicznie było źle.
Skrety po kodzie to DOSŁOWNIE NIC, jak przy fentanylu (choć po fecie to piekło, to krótko trwa).
Im bardziej inwazyjne opio tj. heroina, majka IV, to skręt potezniejszy.
No i skręt przy wadze 75kg był lajtowszy niż jak się wychodziłem do 48 na 186.
Wazne aby dostarczać elektrolitow, jeść, ruszać się, bo inaczej łatwo wylądować w szpitalu z powodu mocno nasilonych objawów abstynencyjnych.
No i benzo, loperamid znacząco ułatwiają zejście.
Ale jak nie umiemy odstawić i się łamiemy albo nie umiemy schodzić z dawek to polecam udać się na detox do dobrego ośrodka który się tym specjalizuje (w szpitalach często nie widzieli opiowraka na oczy, jak było u mnie, tylko alkoholicy, feciarze i po dopalaczach, i myślą że wylecza ibuprofenem).
Listen man, we are the night
Raise them now, bongs and knives
Biore:
Wyszło tak, że wyjechałam do kraju, gdzie kodeina tylko na receptę, a jednak spanikowałam, żeby coś brać w bagażu,więc zeżarłam tuż przed lotem wszystko, co miałam. :D
Zajęłam głowę podróżą, spotkaniami ze znajomymi i prawie nie miałam czasu myśleć o tym, czy mój organizm potrzebuje kodeiny. W domu, z apteką na dole nie dałabym rady na pewno.
Tak tylko chciałam się pochwalić moją historią i pokazać lekko wkopanym w opio, że czasami nie jest strasznie w ogóle.
w parku płakałem szeptanymi słowy."
Listen man, we are the night
Raise them now, bongs and knives
Biore:
Nie jestem pewny czy Nimiesil zadziała, bo to chyba inny rodzaj bólu, ale możesz spróbować. Ja mam zawsze diklofenak na bóle kolan, ale po odstawieniu opio niezbyt pomagał.
W każdym razie po tym co przeżyłam tej nocy chyba rzucę to w pizdu. Szkoda, że niedawno odebrałam 2 blistry :| Cały czas chodzę spocona. Pojechałam do lekarza po L4. W sumie pierwszy taki mocniejszy skręt u mnie... Jak wstałam to nie jest źle, bo coś robię, chodzę i tak tego "rwania" nie czuję, ale i tak jest średnio... pierdolone opio...
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
