Po "większej dawce" będziesz spać, uczucie po kwecie bardziej bym określił jako wyjebanie na wszystko przez senność. A mięśnie to w sumie nie wiem, ja po dawkach rzędu 200mg bez tolerki nie byłem w stanie utrzymać kubka, ale to raczej przez chęć spania. Zresztą ja to tylko czasem na sen brałem i do kody, zamiast benzo. W sumie nawet lubiłem tę sedację, ale benzosy o wiele lepsze. Więc jak chcesz to brać tylko rekreacyjnie to zainwestuj w co innego, tym bardziej, że uczucie zmulenia na następny dzień jest okropne :-)
btw. na przyszłość postuj takie pytania tutaj albo w dziale kwetiapinowym:
kwetiapina-watek-ogolny-t23944.html
Przeniesiono do wątku ogólnego~Duce
mała dygresja:
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Stosujesz Ketrel na zwałę po stimach? A powiedz jak tętno w takiej sytuacji, bo wcześniej w wątku ludzie pisali, że kweta wchodzi na serce.
A co do działania nasennego to ja również mogę potwierdzić, że sprawdza się u mnie raczej dobrze . Tylko specyfika tego lekarstwa jest imo taka, że trzeba mieć zaplanowany sen i np. brać przy pójściu do łózka i sobie poczytać tę godzinkę aż się działanie rozkręci. Za to spontaniczne akcje typu zjem tabsa i posiedzę przed kompem aż mnie zmuli moga się skończyć brakiem snu i wkurwieniem. Chociaż to też pewnie zależy od dawki i takie 150-200mg pewnie już ścina na glebę [ale z autopsji nie wiem, powyzej 100mg nie próbowałem]
Solo kwetiapiny już nie czuję żeby wchodziła na serce. Na początku było inaczej.
Stimy też ładnie zbija, ale jak się bierze codziennie to magia niestety zanika. Stąd pomysł żeby trochę żonglować innymi rzeczami. Chciałem wydębić zolpidem od psychola ale moj psychol mnie nawet nie slucha hehe
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Ketrel uratował mnie od bezsenności gdy odbiłem po 6ciu latach od mj.
Jest to mój pierwszy neuroleptyk i pewnie ostatni, ale ja go nie biorę w takich gigantycznych dawkach i inni zdrowi powinni przemyśleć ćpanie neuroleptyku. 50mg kwety i lulu spać. Nie zamierzam go brać więcej niż zalecił mój psychiatra żebym zasypiał i miał lepszy sen.
grenseal@tutanota.com
ŻADNYCH RELACJI INTERPERSONALNYCH!!!
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
