na słońcu jest o wiele większe nasilenie strumienia świetlnego (ok 650W/m^2)
IMO: Jeśli ktoś dobrze zabiera się do indoora to najlepiej trzymać od początku do końca pod lampami (pomijam kiełkowanie i ewentualne liścienie). Jeśli ktoś oszczędza na oświetleniu i robi coś hujowo to niech kombinuje i nie ma do innych pretensji że mu hujowo rośnie i niech nie zakłada wątków pt: "moja konopka zaczeła chorowac" bo odpowiedz jest wtedy prosta - MA ZLE WARUNKI.
Oczywiście w ramach eksperymentu można wystawić na słońce itp. Ale w ramach eksperymentu! Najpierw trzeba opanować uprawe pod lampami a później można robić na jej temat różne wariacje i porównywać...
Tylko uważaj żeby ci ślimaki nie zjadły twojego planta. Burze mogą też być niebezpieczne. No i uważaj żeby ci się do boxa potem zmieściła :)
Szpinak zapomniał dodać, że lepiej im się żyje jeśli pod tą lampą mają zapewnione idealne warunki.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.