- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Polecam!
Mialem raz zajebisty s&s i wszystko ladnie cykalo a po trzech setuniach mj zjebalo mi reszte - glupie schizy, depresja, nieprzyjemne halucynacje sluchowe..
Nie Polecam!
Z tym, że nie lufkę a wiadro. Po białym można wiadra ciągnąć hurtem, wchodzą jak nóż w masło. Z tym, że to krótko bania i po chwili mija i zostają jedynie efekty białego. Jestem na tak.
NIECH ŻYJE!!!
Be the plague in their society
Be the one, they'll call tragedy
Hegemon_Krwawy@safe-mail.net
[url=http://talk.hyperreal.info/viewtopic.php?t=12360]White Skunk Growlog[/url]
Jaralem juz zielone kilka razy lecz z amfa to bedzie moja pierwsza przygoda. Tj. w noc sylwestrowa ;D
Jak myslicie- czy po zrobieniu wiadra z 0,5g (bo tyle mi zostalo) a pozniej wciagnieciu krechy bede bezpieczny?;D Czy ktos probowal takiego polacznia?
A jezeli nie, to czy lepiej wciagnac kreche czy zrobic se wiaderko?;>
Prosze was o odpowiedz;d Pozdro All ;}
MajkiMajk pisze: Pierwszy post, pierwszy temat i od razu ekstraklasa.
2. O ile do białka nie dodano cyjanku a zielska nie wymoczono w strychninie - będziesz najzupełniej bezpieczny.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.