Jak w nazwie - ile śpicie, zakładając, że nic polepszającego/pogarszającego sen nie braliście przed spaniem? Ile wam potrzeba snu, żeby być wyspanym? Czy ogólnie wysypiacie się? Jaka jest, waszym zdaniem, minimalna liczba godzin potrzebna, aby człowiek się wyspał? Jaka jest, również waszym zdaniem, absolutnie minimalna liczba godzin snu?
Ja wmieszam się w tłum.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
W ogóle bardzo pilnuje tego by być zawsze wyspanym, ponieważ uważam, że jest to najważniejsze do prawidłowego funkcjonowania organizmu, zwłaszcza jeśli jest się osobą raczącą się różnymi specyfikami.
Mimo wszystko na szczęście nie mam problemów z zasypianiem- to by mnie wykończyło. Kolacja, gorąca kąpiel, 15 min leżenia we względnej ciszy i hrrrr, hrrrr...hehe
"Pozdrowienia dla wszystkich co lubią spać.." :)
Słyszałem też bardzo prawdopodobną teorię, że ilość snu zwiększa się kiedy mamy drożdżaki i inne grzyby w układzie pokarmowym, z tego powodu, że wytwarząją one z cukrów aldehydy i inne związki, które nas zamulają i zatruwają - dlatego dieta ketogeniczna bardzo służy ludziom, którzy się na nią zdecydują. W dzisiejszych czasach mało jemy boru i jodu co sprzyja rozwojowi grzybów i infekcji.
Pewien gościu, Walter Last, pisał w swoich artykułach, że boraks powinien być regularnie spożywany w niewielkich ilościach by zapobiec rozwojowi grzybów w jelitach. Boraks ma mocne działanie przeciwgrzybicze, stara receptura używała go do pędzlowania zagrzybionych miejsc po wymieszaniu z gliceryną, okazał się bardzo skutecznym środkiem i mniej szkodliwym od soli kuchennej, tylko że boraksu nie da się opatentować więc udupili pomysł bo się nie opłaca koncernom farmaceutycznym.
Należy to przemyśleć, bo jak ktoś śpi bardzo długo i wstaje zajebany jak na kacu to znaczy, że może być problem z grzybem.
Pozdrawiam
opak pisze:po 5-6 h dziennie ale to dzięki przyjmowaniu cyklicznie szczepionki Kambo , dlatego zgadzam się z teorią wyżej , wcześniej spałem po 10 h , teraz mam czas na pracę , rozwijanie zainteresowań i mase innych rzeczy a energi nie brakuje.
Do podobnych terapii zalicza się terapia chlorynem sodu, potocznie nazywanym MMS.
Również daje bardzo agresywne efekty, zabija momentalnie masę patogenów co powoduje silne wymioty, puchnięcie różnych częsci ciała i biegunki. Pacjenci odnotowywują bardzo szybką poprawę (grypa ustępuje po 4h od wzięcia MMS). Układ odpornościwy dostaje niezłe podkręcenie. Poprawia się również jakość snu i podwyższa energia witalną.
Troszeczkę zeszliśmy z tematu, ale moim zdaniem takie rzeczy warte są omówienia. ;-)
Pozdrawiam
Mój problem w tym temacie polega na tym, że przez wszystkie 'nocki' czuje jakis wewnetrzny niepokoj na samą myśl, że mam przed sobą mniej niż osiem godzin snu.
Ciągłe patrzenie na zegarek, żeby w miarę wcześnie iść spać i przesypiać przynajmniej te 7h...
Strach przed niewyspaniem
EDIT: Swoją drogą, MMSem leczyła się moja ś.p. babcia, która chorowała dosłownie na wszystko (cukrzyca, nowotwór z przerzutami, choroby serca, itp.). Z tego, co pamiętam, to jakoś specjalnie ten MMS jej nie pomagał.
Można by było założyć w sumie temat na temat niekonwencjonalnej medycyny btw.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
MMS to trucizna oczywiście i powątpiewam w jego skuteczność w takich ciężkich chorobach jakie wymieniłeś, przyczyny takich chorób są inne i tworzenie wolnych rodników nic przy nich nie da. MMS skuteczny jest przy grypach i tego typu chorobach jednak ja bym tego raczej nie wypił. Z takich alternatywnych metod leczenia bezpieczniejsza jest woda utleniona i podobno ona też poprawia jakość życia, ale lepiej dużo o tym poczytać bo różnie może być ze szkodliwością.
Najlepiej zainteresować się leczeniem naturalnymi minerałami: chlorek magnezu i potasu na polepszenie jakości snu, jod na odporność i podkręcenie metabolizmu oraz bor który będzie działał fungostatycznie.
Założe taki temat.
Pozdrawiam
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Straż Graniczna zatrzymała ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne
Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne do przemytu papierosów z Białorusi do Polski - poinformował w piątek (13.02) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że w tym roku w podobnych sprawach zatrzymano łącznie 16 osób.
