Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala
Dobra znalazłem jakiś TR gdzie koleś idzie spać 4 h po ostatniej dawce komentując, że "już nie ma za bardzo o czym pisać" więc taki pewnie będzie max. Trochę zweryfikowałem też dawkowanie (on był słabo zadowolony z 3mg) więc walnę 5. A co mi tam, jak szaleć to szaleć. Oczywiście na after piwko i pakiet 256mg kody+250mg DHC :)
Po dzisiejszym robię przerwę
Troche nie rozumiem jeżeli opisują to jako 10% działania morfiny to jest to taki tramal z dysocjacyjnym zabarwieniem czy jak?
Na BL ktoś opisywał też pionierskie zwiększanie dawkowania, walił jak pamiętam 5-10-16mg ale też jakoś specjalnie sie nie wysilił żeby to dalej opisać.
Anon pisze:
Troche nie rozumiem jeżeli opisują to jako 10% działania morfiny to jest to taki tramal z dysocjacyjnym zabarwieniem czy jak?
Ktuś miał mi kiedyś to nałożyć na blottery ale kompletenie zapomniłem o tym :wall: ale gdzieś mam wpierdolonego jeszcze worka z iloscią kilkudzieięciu mg 3-HO-PCP ^_^
Lenti pisze:Jak z trwałością tego związku w czym go rozpuścić? lepiej oral czy sniff? I czy próbował ktoś podawać im?
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
