Podejście do narkotyków w innych krajach.
ODPOWIEDZ
Posty: 691 • Strona 3 z 70
  • 3 / / 0
Siemanko,

Orientuje się ktoś, jak się mają sprawy z mefedronem w Hamburgu?? Tylko same zielsko i koks słabej jakości od dilujących murzynów, jak się ich pytam o 4 mmc, to kurde nie wiedzą o co mi chodzi i że nigdy nie słyszeli o czymś takim...
  • 230 / 13 / 0
Re: Niemcy
Nieprzeczytany post autor: pz3e »
Tak, mało kto w Niemczech orientuje się w RC, a już szczególnie czarni czy turcy. Na takie rzeczy nie warto liczyć (trzeba mieć naprawdę szczęście). Ostatnio turek mi zrobił wielkie oczy jak go się zapytałęm o MDMA (sic!).
Bo po co komplikować sobie dziwne rzeczy?
  • 3 / / 0
Dodałbym jeszcze do tego fete, również nie wiedzą o co chodzi, "only coco and grass". A jak u Ciebie pz3r ze speedem w Berlinie?
  • 230 / 13 / 0
Re: Niemcy
Nieprzeczytany post autor: pz3e »
Skusilem sie jedynie na dobry koks od dealera - Polaka. I mial naprawde dobry (50euro). fety jeszcze od murzynow nie bralem, wszystko to smierdzi mi nieco wychujaniem (tj. zielsko dobre maja na 100%), "Coco and grass" mam dobre. Moze kiedys zaryzykuje, to dam tutaj znac jak poszlo.
Bo po co komplikować sobie dziwne rzeczy?
  • 2 / / 0
tak ogolnie chlopaki to w berlinie na kazdym kroku sa dragi , :) na kazdej lini u bahny jedzi po pare libanow z kulkami w gebie , s bahn tak samo , nie wspomne o sicha barach gdzie w co drugim mozesz kupic cos do palenia.

ps.Musisz byc sliny zeby berlin cie nie zjad...
Uwaga! Użytkownik kruskovac nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 304 / 7 / 0
Re: Niemcy
Nieprzeczytany post autor: Pider »
Są dragi i syf...Sam się juz nadziałem na syf i na zajebistego mefa także... I to akurat bez znaczenia jakie miasto, wystarczy mieć dojścia, a kupowanie na ubahnie albo sbahnie jest wydawaniem kasy w błoto bo na 90% to syf.
  • 3 / / 0
Na mefa szukam dojścia już od 3 miesięcy i lipa. Gdzie Ty się nadziałeś na zajebistego mefa? Pewnie u Polaka jakiegoś? Bo u mnie tu w prawie 2 milionowym mieście, nie wiedzą o co mi chodzi, gdy o to pytam.
  • 1 / / 0
Czy wie ktoś może jakie leki bez recepty można kupić w Niemczech .?
Podajcie mi nazwy jeśli możecie .
Chodzi o Okolice Monachium .
Mogą być też inne różne fajne substancje ;)
Z góry dzięki.

Scaliłem z istniejącym wątkiem - nie zakładaj bez potrzeby nowych tematów. F.
  • 11 / / 0
Podbijam temat.jak sytuacja w Dortmundzie i "okolicy"?tylko koks ,i XTC mam na mysli.jest sens sie kręcic ?wiem ,ze blisko do Holandii, Amsterdamu ale w grę wchodzą koszta ,koszta a tu tylko na wypoczynek..;) kontakt jakis tam mam w Kolonii ale może wszystko co trzeba jest w Dortmudzie i nie bedzie trzeba ruszac na wycieczki ;) podobny temat zakladalem co do Drezna i mimo" sredniej lokalizjacji "miasta dalem rade...pozdro.
  • 680 / 43 / 0
istnieje w Berlinie coś takiego jak stacjonarny sklep z rckami?
edit: chodzi o to, ze chcę uniknąć kontaktów z dilami dość mocno, już raz próbowałam i mnie nieco ojebano (wiadomo nieznajomi to chuj), nie będę miała tyle kasy żeby "próbować" etc
ładnie proszę o info :-) może być na pw oczywiście.
I have only two emotions
careful fear and dead devotion
I can't get the balance right
with all my marbles in the fight
I see all the ones I went for
all the things I had it in for
I won't cry until I hear
because I was not supposed to be here.
ODPOWIEDZ
Posty: 691 • Strona 3 z 70
Newsy
[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Owieczka jadła frytki. Pod fotelem policja znalazła narkotyki

Gdy policjanci zatrzymali auto na autostradzie w Glasgow, ich uwagę zwróciła mała owca jedząca frytki na tylnym siedzeniu. Chwilę później kontrola przybrała znacznie poważniejszy obrót. Pod fotelem pasażera funkcjonariusze znaleźli kokainę i heroinę warte łącznie kilkanaście tysięcy funtów.

[img]
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat

Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.