Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
A wiec mam zrobiona nalewke z powoju (Argyreia nervosa). Na innym forum wyczytalem ze fenomenalnie poprawia pamiec. Chcialbym przetestowac. Dosypalem 100 ziaren do 0.3L 40% alkoholu i stoi to juz 4 dni. W miedzyczasie jednak znalazlem informacje ze skorupa zawiera jakas trucizne. Stad moje watpliwosci.
Co zrobic zeby w tej sytuacji uzyskac najzdrowsze lekarstwo.
Daj znać czy widać efekty.
Pzdr
Mnie tez bardzo interesuje nalewka z powoju a konkretnie ta poprawa pamięci równie dobrze może być to zwykły mit, ale póki, co będę przeprowadzał badania z nasionkami extrakcja jest w toku. Ciekawe, jaki to składnik tych nasion ma tą pamięć niby poprawiać ja próbowałem juz wielu sposobów na poprawienie zdolności zapamiętywania i jak na razie nic nie działało lepiej niz. stary sprawdzony stymulant, którego wolę unikać żeby sie nie wkopać w coś. Ostatnio coś widzę ze na forum mało, kto sie interesuje powojami a mi tak sie marzy ta czysta krystaliczna kwaśna fazka.
PS. jak z legalnością takiego trunku?
oto moja lawina pytań mam nadzieję że przynajmniej na część ktoś mi odpowie.
( generalnie ZAWSZE spirytus MAX % )
Leżakowanie każdej to ok 4 tygodni, by całkowicie wyciągnąć zawartość surowca.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.