psychicznie, jest kultowo
jest magicznie.
psychicznie, jest kultowo
jest magicznie.
F22 Raptor pisze: Co do zjazdu, to dobrze się nie wypowiem. Zwłaszcza jeżeli chodzi o serce - myślałem że mi pęknie. :old:
Do tego nieprzespana nocka i pociłem się siedząc. A źrenice jak 5zł.
ethcat to dla mnie pół godziny fazy, którą rozumiem jako dobry nastrój i empatia, a więc nic, czego nie umiałabym osiągnąć bez używek i TRAGICZNY zjazd później. Fizycznie zero snu oczywiście, no i tętno wysokie; psychicznie: niepokój, lęk, smutek, któremu towarzyszą myśli i rozkminy prowadzące do depresji, poczucie beznadziei, totalne wycofanie się, zero chęci na rozmowę, introwersja full. próbowałam to brać na parę sposob, rozne dawki, efekt zawsze ten sam.
juz nigdy tego nie zamówię. :huh:
primum non nocere
U mnie przy pierwszych dawkach 100 mg sniffem delikatna stymulacja bez fajerwerków :D
Tego samego dnia 200 mg na bojo i tuż już było całkiem całkiem :) (również sniffem)
Rano eksperymenty :D I zarzuciłem 225 mg do frugo. No i to była prawdziwa bomba ! Fantastyczny wyrzut noadrenaliny:D
I trochę dopaminki też się znalazło :P Ogólnie to godny polecenia :D I fantastyczne jest to ,że można robić normalne i przydatne rzeczy bez jakiś "gwałtowniejszych ruchów jak po fecie" Godne polecenie
grzybiarz pisze:jeżeli po ethacie siedzicie sami w domu, to nic dziwnego że robi się schiza, strach, lęk.
Tu trzeba wyjść do ludzi, na browar, język sam się rozwija.
Zwala żadnego nie ma, tylko trza pić z umiarem :)
choć piszę czysto teoretycznie jako ze raczej tego nie zamówię już.
primum non nocere
Ale zauważyłem ,że tym lepszy mam humor tym gorsze efekty działania ketonów.
Uzupełniasz witaminy ? Masz w miarę zdrową dietę?
Owszem, mój drogi, działanie moczopędne prowadzi do odwodnienia. Jak idziesz robić siku, to myślisz, że skąd się to wszystko bierze? Masz w dupie rozlewnie Muszynianki? Wypij litr wody, i pójdziesz się wylać raz, a reszta wody zostaje szczęśliwie z Tobą. Wypij litr piwa, a (w moim przypadku) lejesz 4-5 razy, i znaczną część 'zwracasz'. Na chłopski rozum, acz poprawcie mnie, jeśli się myle. Choć 1.5 litra wody to może jest przasada, nie upieram się przy tym wcale. Po prostu wolę być ostrożny, a nie mam problemów z piciem wody na fazie
@ohYeah
No cóż, to RC i jak zwykle z rc po postach widać, że działa bardzo różnie w zależności od użytkownika. Mnie lepiej robią igiełki oral, ale to nic jak widać nie wnosi do wiedzy pożytecznej dla ogółu :P Zjazdów po ekocie też nie miałem, ale teraz i tak go nie zamawiam. W ogóle ostatnio pracuje i nie mam czasu za dużo kombinować, wychodzi mi to raczej na dobre
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).