Pokrzyk Wilcza Jagoda - FAQ

Dyskusja na temat rodziny roślin (Solanaceae) z rzędu psiankowców.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Magiczny Ogród

Posty: 64 Strona 5 z 7
Rejestracja: 2010
  • 230 / 5 / 0


Odnośnie psiankowatych i snów. Indukują świadome sny ale i koszmary, mnie interesowałoby to drugie :-) . Powiedzcie, czy osoba nie mająca w normalnych snach koszmarów, ma szanse na nie po tych roślinkach i jeśli tak to jak duże? Zaznaczam, że nawet jak mam sny typu coś mnie ściga itd to się nie boję. Oczywiście możecie napisać sam się przekonaj, ale te roślinki dla zdrowia obojętne raczej nie są i nie widzę sensu w truciu się jeśli szanse na oczekiwany efekt są nikłe.
Rejestracja: 2009
  • 1387 / 1 / 0


Chcesz się bać? Polecam BT po tryptaminie :D

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Steward skazany za przemyt narkotyków

Steward linii Air Asia, który w grudniu 2018 r. na lotnisku w Perth w Australii został przyłapany podczas przemytu narkotyków o wartości 60 tys. dolarów, został skazany przez miejscowy sąd na karę trzech lat pozbawienia wolności.
Rejestracja: 2010
  • 230 / 5 / 0


Nie chodzi o samo uczucie strachu :-) . Strach mogę se też zafundować wyskakując do grupki pokaźniej zbudowanych ode mnie młodzieńców, całkiem za darmo bez tryptamin ;-) .

Chodzi o to, że miałem LD, miewam naprawdę fajne wykręcone sny, ale żadnych koszmarów (i nie mogę ich wywołać choćbym się zesrał). Poczytałem te tematy z nudów (myśląc, że to będzie coś w stylu działu o cipaczu) i zostałem mile zaskoczony. Jest opcja na ciekawe i unikalne przeżycie - świadomy koszmar. Zawiera to co chciałem uzyskać i nie mogę (zwykły koszmarny sen) i drugi komponent który zdaje się wykluczać pierwszy - świadomość podczas snu (w końcu ciężko się bać skoro wiesz, że to sen).
Rejestracja: 2008
  • 2130 / 9 / 0


Koszmary senne są najczęściej objawem problemów w codziennym życiu, kłopotów z psychiką, uzależnieniem, nieradzeniem sobie z czymś itp. Chcesz się bawić w koszmary i halooony ? Zjedz benzydaminę.

A jeśli już tak bardzo Ci zależy to borrasca kiedyś pisał o paleniu suszonych liści bielunia. Byleby nie codziennie. To indukuje LD, być może koszmary też.
Rejestracja: 2010
  • 230 / 5 / 0


Właśnie nie chodzi o hal00ny tylko koszmarny sen. cipacz to coś zupełnie innego (i jeszcze chyba nerki jebie). Piszesz, żeby nie codziennie; ja wyczytałem, żeby co dzień ale maciupkie dawki i nie za długo. Borrasca właśnie pisał, że zamiast świadomych snów mogą być świadome koszmary.

To co mnie interesuje to czy te koszmary to cecha substancji (i mogą u mnie wystąpić) czy właśnie psychiki i na chuj mi to bo LD jako takie mnie nie grzeje i można je mieć bez takich "suplementów". No i jeśli to cecha samej substancji i moja mózgownica ma tu niewiele do gadania to jaka jest szansa na te koszmary mniej-więcej.

PS. Myślę, że akurat droga podania ma tu niewielkie znaczenie, czy to palić, czy jeść to jeden grzyb.
Ostatnio zmieniony 29 listopada 2010 przez sportowiec, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2009
  • 1387 / 1 / 0


Myślę, że każdy od czasu do czasu miewa koszmar, ale nie musi to być związane z problemami psychicznymi ani żadnymi innymi. Ot, po prostu czasami się śni.

Ale to koniecznie trzeba palić, żeby zaindukować LD? :D Chyba nie. A jeśli chodzi o powtarzanie dawki - tropanowce się kumulują, więc sądzę, że jeśli pierwszego dnia nie będziesz zadowolony, to warto spróbować drugiego, ale z trochę mniejszą dawką. Może nawet i trzy razy, ale nie dłużej i potem organizm "zdetoksować" :P Opieram to na doświadczeniu jednego usera, który brał przez kilka dni z rzędu. Oczywiście mówimy tu o dawkach racjonalnie niskich - takich po których nie będziesz biegał 3 dni za niewidzialnymi myszkami, a jedynie wpłyną na sen.
Rejestracja: 2008
  • 2130 / 9 / 0


sportowiec pisze:
Piszesz, żeby nie codziennie; ja wyczytałem, żeby co dzień ale maciupkie dawki i nie za długo.
To mniej więcej miałem na myśli. Żeby nie palić tego w długim "ciągu"
PS. Myślę, że akurat droga podania ma tu niewielkie znaczenie, czy to palić, czy jeść to jeden grzyb.
Tylko, że przy paleniu raczej unikniesz ewentualnych mocniejszych efektów ( przy spalaniu do organizmu dostaje się mniej substancji a jak wiadomo, w psiankowatych ilość substancji jest zmienna). Przy paleniu substancje czynne także szybciej wchodzą do krwiobiegu. Zaleca się palenie przed snem.

@Pindyjski, koszmary nie biorą się same z siebie.
Ostatnio zmieniony 29 listopada 2010 przez Kuba Powiatowy, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2010
  • 230 / 5 / 0


Kuba ja myślałem o wysuszeniu, zmieleniu i wymieszaniu roślinek, podanie raczej oral, z początku niewielkie ilości typu czubek noża, właśnie nie dłużej niż parę dni; w razie potrzeby odczekać z miesiąc-dwa i zwiększyć dawkę (tego samego materiału oczywiście). Ogólnie dzięki za odzew chłopaki, teraz jeszcze poczekam co Borrasca powie na temat koszmarów.
Rejestracja: 2008
  • 2130 / 9 / 0


No, też o tym myślałem, hehe.

Nie wiem co z borrascą, ale nie zagląda tu od jakiegoś czasu więc lepiej wyślij mu PM'a
Rejestracja: 2010
  • 230 / 5 / 0


Ok wysłałem, dzięki za info.
Posty: 64 Strona 5 z 7
Wróć do „Psiankowate”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości