Hybrydowa metoda ekstrakcji buprenorfiny

Syntetyczny opioid, będący jednocześnie agonistą oraz antagonistą receptorów opioidowych.
Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 139 Strona 13 z 14
Rejestracja: 2010
  • 2642 / 125 / 0


Little_Jack pisze:
Wybaczcie moją ignorancję, ale czemu nie możecie wydobywać bupry z plastrów spirytusem, potem odparowywać, przefiltrowywać i podawać IM? Tutaj nie ma chyba jak w przypadku tabletek (takiego) syfu? Czy czegoś nie wiem? Pewnie nie wiem, więc chętnie się dowiem.
Bo filtracja nigdy nie wyjdzie idealna i zawsze odrobina kleju przejdzie do roztworu, a nie każdy ma filtry strzykawkowe ileśtam mikronów ;)

A skoro już o kleju mowa to chciałem poruszyć ten temat. Skończył mi się spirytus, więc zastąpiłem go izopropanolem - ściąga z plastra praktycznie wszystko (powiedzmy że spirytus ok 60% max a izopropanol ponad 95%), ale za chuja nie idzie tego przefiltrować. Filterek od szluga możecie praktycznie wyjebać, bo roztwór będzie miał tyle kleju, że dosłownie sklei wam mniejsze żyły, czego przy spirytusie nigdy nie uświadczyłem. Nawet filtracja metodą "na kota", czyli podarte i zwilżone chusteczki na grubość 2ccm i przelanie roztworu pozostawia większość (!) kleju w tym co chcemy stukać i roztwór dalej wygląda jak mleko. I teraz pytanie, a w sumie zadanie: kto rozpracuje metodę za pomocą której będzie można pozbyć się kleju przy "metodzie izopropanolowej" i normalnie to stukać dostanie duża paczkę akodynu. Dobrze jakby to był domowy sposób, w aptekach nie ma filtrów strzykawkowych (pytałem w ponad dziesięciu w swoim mieście) i pozostaje tylko allegro czy jakiś sklep, a często potrzebne są na już. I co oczywiste to to, żeby patent był wydajny i nie traciło się dużo bupry przy tym sposobie filtracji.
Rejestracja: 2013
  • 424 / 10 / 0


Mozna kwasek czymś zastąpić ? Albo wgl go nie dodawać jeśli się go nie ma ?

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

USA: Kupił od skautek ciastka za 540 dolarów. Aresztowany za handel narkotykami

Mieszkaniec Południowej Karoliny, który wsławił się kupnem ponad 120 pudełek ciasteczek od skautek, by nie musiały one marznąć, został aresztowany w związku z przestępstwami narkotykowymi - informuje Associated Press.
Rejestracja: 2014
  • 36 / / 0


@up
Ostatnio robiłem podobny eksperyment o ktorym piszesz, mianowicie po mniejszej niz zwykle ilosci maku - jakies 7h pozniej, a grzalem rowniez dnia poprzedniego ale zostalo mi z 250g a normalnie grzeje z 700g to myslac ze pojawi sie skret, nic sie nie wydarzylo. Rozmawialem ze znajoma na ten temat i sugerowala ze zalezy to od tego jak duza ma sie tolerke i jak mocny byl agonista.
Wszystko przebiegalo mniej wiecej tak ze strzelalem 15mg bupry bo normalnie nie pukalem majki wiec nie wiem jak sie odniesc do twojej tolery, a mak to byl 1511.45 bakaland. Zamiast robic ekstrakcje stricte na spirytusie najpierw, zmniejszam moc alkoholu mieszajac z woda i odrobibe kwasu (cytrynian nie wiem czy sie tworzy, ale mam wrazenie ze obnizone pH pomaga w ekstrakcji), wtedy podczas gotowania nawet ok.60-80% alkoholu roztwor pozostaje przezroczysty, mozna pokombinowac tez z kwaskiem kiedy go wrzucac itp. Wracajac, po 15mg bylo calkiem milo ale za malo wiec dogotowalem 5mg i strzelilem - ku mojemu zaskoczeniu pojawil sie tzw. "ceilig effect" kiedy to bupra zaczyna zachowywac sie bardziej hak antagonista niz agonista i nic nie weszlo, a wrecz oslablo. Rozmawialem z kumplem na ten temat i on przy podaniu SL tez stuknal w sufit ale przy dawce okolo 35mg co by sie zgadzalo mniej wiecej - zalezy troche od persony.

Teraz wiec czysto teoretycznie na temat skreta :old: :

1. Jezeli mamy agoniste tj. morfine o pewnym powinowactwie do receptorów to jest Ki = 20-30, ale niższym od powinowactwa buprenorfiny to jest Ki=~0,5-1, ale buprenorfina ma skutecznosc okolo ~30% a morfina ~70% (efficiency) i podamy sobie morfine.
2. morfina zaczyna dzialac, zajmuje znaczna czesc receptorow opioidowych (jest ich jakas ilosc to tez przy niskich dawkach teoretycznie moze i tak wejsc majka gdy jestesmy na buprze - ja juz nastepnego dnia po podaniu SL pilem mak rano, ale dzialal slabiej) i zalozmy robimy tak z 5 dni.
3. Dnia 6 ciagu strzelamy majke i godzine pozniej wpadamy na pomysl podania bupry, ktora jest slabsza, a przeciez zeby nie miec skreta potrzebujemy np. 200mg majki (nie kieruj sie ta wartoscia, nie strzelalem majki).
4. buprenorfina wchodzi do naszego krwioobiegu i neich to bedzie dawka 0,25mg, ktora jest niska, jako subst. z niskim Ki, wybija z niektorych receptorow morfine i podlacza sie jako slabszy agonista tj. niepelny, wiec zaczynamy miec slabsza sile dzialania pomimo tego ze jest agonista jeszcze.
5. Nic nie cxujemy wiec strzelamy 10mg w tym momencie wybijamy ze wszystkich prawie receptorow morfine slabszym agonista, ale o wiekszym powinowactwie i wybija nam skreta bo sobstancja jest po prostu w swiecie za slaba na nasza tolerancje.
6. Chcac go zabic strzelamy kolejne 15mg i teraz buprenorfina zaczyna dzialac z ceiling effectem i staje sie bardziej antagonistyczna - nie wiem jak dziala nalokson podczas dzialania agonisty, ale tak zacznie sie ona zachowywac. W receptorach pewnie juz totalny brak morfiny. Przewodnictwo po receptorach MI jest wylaczone - wnioskuje ze wybija jeszcze mocniejszego skreta (chyba).

Tak wydaje mi sie ze wygladalby scenariusz podawania buprenorfiny po agoniscie i mechanizm dzialania. Nie nestem neurobiologiem i bie obserwowalem dzialan antagonistow ze sfery opio i skreta, bo glownie wylaczalem speedy neuroleptykami. Jednakze nie do konca prawda jest ze za skreta odpowiedzialne jest dzialanie antagonistyczne, a jednak agonistyczne, ale nie za silne w przeciwienstwie do checi z jaka receptor sie laczy z ta substancja chemiczna, a wrecz wybija inne substancje. bupra ma wyzsze powinowactwo od naloksonu z tego co ktos wrzucal na bluelight.

Rowniez z tego powodu nie mozesz zaleczyc nia czasem skreta, bo przy pewnej dawce dziala antagonistycznie a nie agonistycznie i zwiekszajac dawke nie osoagniemy wyzszej mocy opioidu, a wrecz przeciwnie, a jego maksymalna moc jednakze jest zbyt slaba zeby sciagnac skreta - kumpel po maku nie mogl zabic skreta 30+mg bupry. %-D

Wg jakiegos pisma tez (jedno badanie takie znalazlem) t 1/2 buprenorfiny podanej dozylnie to nie jest niestety tak jak w przypadku SL 20-30+h, a okolo 2,6h+ , ale w niektorych badaniach pisza jednak inaczej. Jednak z wlasnego doswiadczenia powiem, ze zdecydowanie sztbciej wraca opioglodomor po buprze podanej IV niz SL i to wrecz tego samego dnia - chyba ze podamy jej od zajebania to wtedy czas poltrwania w organizmie ma mniejsze znaczenie bo ciagle bedziemy mieli jej w krwi calkiem sporo. Takie wydalenie szybkie czulem znacznie szybciej po ilosci np. 5mg w przeciwienstwie do 20mg.
Rejestracja: 2014
  • 12 / 1 / 0


TAKA SYTUACJA ;)
Fajna metoda . Właśnie wypróbowałem, więc dziękuję za jej udostępnienie :) Do tej pory, od wielu lat, działałem bardzo tradycyjnie - "czyste" stare dragi w różnej formie, od palenia przez ścieżki do igieł, od konopii przez amfę do brauna i odpału. W każdym razie żadnych dopów, tabletek tudzież szamańskich specyfików z dżungli. No, może kiedyś i grzybków spróbowałem, ale to wiecie... nasze, polskie ;)
Zupełny przypadek i kontuzja spowodowały jednak, że z coraz większą ciekawością zacząłem śledzić wasze posty o wszelkich możliwościach przeróbek przeciwbólowych leków. Akurat w moim przypadku wydawało się mi, że tak będzie taniej , dostępniej i prawie legalnie :) Korzystając z odpowiednich przepisów wydusiłem coś z Antka, coś z trampka i próbowałem dalej. Postanowiłem wydusić z naszego eNeFZetu, coś co się nam w ramach opieki medycznej należy ;) i dostać coś co mi naprawdę podpasuje. Walka trwała. Po "iks" wizytach udało się osiągnąć pierwszy stopień na drabince do szczęścia - jedna z głów hydry NFZ podarowała mi najsłabsze plasterki Transteca. Myślałem, że się posikam ze szczęścia. Nigdy wcześniej nie miałem z buprą żadnego kontaktu. Z opisów wszak wydawało się, że to może być coś w moim stylu. Majki ani Oxy jeszcze nie chcą mi przepisać;)
Po lekturze waszych postów teorię ekstrakcji miałem w małym paluszku. Teoria wszak to jedno, a rzeczywistość... a rzeczywistość to na przykład brak spirytusu i kwasku :P Nic to, pierwsza próba odbyła się w samej wodzie, czyli proste podgrzanie. Brak doświadczenia, to oczywiście problemy. A to coś tu się klei, a to odstaje, a czy wody wystarczy, ile urżnąć plasterka, takie tam. Niby wszystk0 ok, wyniki iniekcji praktycznie żadne. W sumie to, że zupełnie nie wiedziałem czego mam oczekiwać (czy bupr. ma wjazd, jakie to będzie uczucie, ile powinienem zarzucić itd.), nie ułatwiało sprawy, ale ZERO, po prostu ZERO wrażeń po zastrzyku to chyba nie był dobry znak. Totalna załamka i podejrzenie, że "może ten plaster na mnie nie działa" :D
Po godzince zdobyłem już spiryt, kwasek i działałem dalej. Przy pierwszej próbie spirycik się zapalił, plasterek takoż (tutaj pytanie do bardziej doświadczonych - czy po ugaszeniu płomienia mogę dalej korzystać z tego roztworu?). Po próbie drugiej udało się uzyskać dokładnie to, co chciałem. Wydaje mi się, że użyłem 1/7 najsłabszego plastra, czyli ok. 2,8 mg. Nie mam pojęcia, jakie są straty przy tej metodzie, ale ogólne wrażenie co do bupry jest jak najbardziej pozytywne. Najpierw szum w uszach, ciepło i ten, ten aksamit. Opio.
Idę dorobić, może też poczuję. I jeszcze raz dzięki za przepis. Całe to forum jest swego rodzaju specyficzą bazą wiedzy, wikipedia się chowa.

PS - jeżeli ktoś chce kilka sposobów, jak otrzymać całkiem sensowne wsparcie lekowe przy złamaniach, zwichnięciach itp - na priw.
Rejestracja: 2010
  • 2642 / 125 / 0


magister2222 pisze:
Mozna kwasek czymś zastąpić ? Albo wgl go nie dodawać jeśli się go nie ma ?
Można go nie dodawać, ale trochę więcej kleju z buprą zostanie na matrycy (tym plastiku przezroczystym) - z kwaskiem łatwiej i szybciej to schodzi.
M_M_M pisze:
Przy pierwszej próbie spirycik się zapalił, plasterek takoż (tutaj pytanie do bardziej doświadczonych - czy po ugaszeniu płomienia mogę dalej korzystać z tego roztworu?).
Tak, ja korzystam jak czasem się przez nieuwagę zapali i jest ok - ważne aby umiejętnie ugasić ogień i nie rozlać spirytusu powodując tym samym strat. Jeśli powierzchnia na której robimy ekstrakcję jest w miarę czysta (mowa o warunkach domowych) i się rozleje tam trochę spirytu to można zebrać strzykawką i dolać spowrotem do roztworu spirytusowego w puszce - powinien on zabić bakterie, zwłaszcza jak się gotuje. Robicie to jednak na własne ryzyko, wg mnie chuj z pirogenem ale szkoda towaru ;]

Mam dwa pytania:
1: dlaczego jak pierwszy raz zaleję to wodą (5-6 centów) i trochę podgotuję to dalej jest mleko a jak wygotuję prawie całkiem i dodam drugie 5 centów to już roztwór robi się względnie przezroczysty ? To "białe" to w większości klej, a przecież gotowanie nie sprawia że on odparuje :nuts:
2: jak gotujecie to samą matrycę czy plaster ("szmatę") też ? Ile sam plaster bez matrycy zawiera bupry ? Tak pi razy oko.
Rejestracja: 2015
  • 274 / 11 / 0


ad.2
nie gotuj szmaty huj wie co tam sie rozpusci? pozatym w niej nie ma bupry .tyle razy było opisywane jak gotowac plastry i wyraznie mowiono ze tylko na foli jest bupra .zdrowia widze nie szkoda zeby brac takie cos wygotowane razem z szmatą.
ad1
jak gotowałem pierwszy raz dany kawałek plastra [transtec]to prawie zawsze roztwor był przezroczysty dopiero przy 2lub kolejnym gotowaniu rozt. był juz biały.mi wydaje sie ze to zasługa spirytusu poniewaz zauwazyłem ze jezeli prawie do zera odparujemy go i dodamy wody roztwor jest klarowny ,a wystarczy go troche zostawic i po dolaniu wody od razu robi sie mleko .proponuje sprobować
Rejestracja: 2010
  • 243 / 18 / 0


Lata tego nie robiłem. Głupie pytanie, przez niedopatrzenie odparował mi sie cały spiryt z wymoczonych 14 mg.zdrapałem osad i puknąłem metny płyn. działanie słabo wyczuwalne. Ile mi tego uciekło w eter?
Rejestracja: 2014
  • 1479 / 276 / 0


Myślę, że koledze wyżej już nikt nie odpowie, więc:

Bardzo dobra metoda, nie jest może błyskotliwa jak karetka na sygnale (po co kombinować zanadto?), jednak przy umiejętnym wykonaniu wydajność jest naprawdę wysoka. Wcześniej dłuuuugo używałam jedynie metody wodnej i składowałam wygotowane tak plasterki w jednym miejscu by w kryzysowy dzień wyżąć je niczym szmatę, natomiast po spróbowaniu hybrydy w kwestii buprenorfiny zostaję z nią na dłużej. Wahającym się, czy ładować rozcieńczony spiryt w kable powiem tak - pakując tam "hehe dobrego browna" z ulicy albo wosk z nieumiejętnej filtracji MST robicie im większą, moim zdaniem, krzywdę. Co do odczuć przy podaniu - nie bądźcie pizdeczkami, rozpuśćcie sobie to w dziesiątce i będzie ok. ;]

Rzeczywiście trzeba uważać w fazie I. Co do fazy II, to polecam - jeśli ktoś ma wujowo złożone świeczki i nie może dokonać ich demontażu i ulepszonego montażu jak w instrukcji - podwyższyć czymś puszkę (np. dwiema książkami o tej samej grubości) i wstawić pod nią dwa źródła ognia. Dlaczego podwyższyć przy dwóch źródłach ognia i dać lepszy przepływ powietrza, tlenu - wierzę, że tłumaczyć nie trzeba.
Rejestracja: 2010
  • 2214 / 322 / 0


jutro testuje tą metodę + podanie iv, bo właśnie kończę z przyczyn ode mnie niezależnych i niechcianych ponad roczny ciąg na PST. Dzisiaj rano przepłukałem 1kg ale to takiego słabeusza, potem wrzuciłem 2x300mg kody i w sumie teraz o 20 już lekki gil leci z nosa.. bupra brana per oral raczej słabo mnie robiła bez żadnego efektu rekreacyjnego więc mam nadzieję, że iv zaleczy skręta i coś tam lekko przynajmniej porobi...przynajmniej tak, żeby ciśnienia nie było na latanie i szukanie maku..
Co do gotowania całej szmaty, to jakoś nie chce mi się wierzyć, że każdemu tutaj chce się jebać z odrywaniem matrycy od plastra, bo mi osobiście tylko raz udało się tak elegancko ja oderwać a tak to rwała mi się ta matryca na kawałki itp
Rejestracja: 2005
  • 1623 / 188 / 0


26 lipca 2017AlienForms pisze:
Co do gotowania całej szmaty, to jakoś nie chce mi się wierzyć, że każdemu tutaj chce się jebać z odrywaniem matrycy od plastra, bo mi osobiście tylko raz udało się tak elegancko ja oderwać a tak to rwała mi się ta matryca na kawałki itp
Przestań, przecież to żaden problem jest :-D
Wystarczy, że nasza szmata jest trochę większej powierzchni niż plaster pod nią, wtedy da się odkleić paznokciem bez problemu.
Da się tak ciąć plaster by zawsze tak było. Lepiej tak robić i mieć dzięki temu większą higienę iv.
Posty: 139 Strona 13 z 14
Wróć do „Buprenorfina”
Na czacie siedzi 53 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości