pFPP

Heterocykliczne substancje psychoaktywne, m.in. 4-MAR i BZP.

Moderator: Stymulanty

Posty: 562 Strona 55 z 57
Rejestracja: 2010
  • 1527 / 15 / 0


Poczytałeś? Było parę razy omawiane. Moim zdaniem świetnie - znosi bodyload i niesmak w mordzie no i działanie dużo bardziej relaksujące. Oby tylko nie przesadzić z piciem.
Rejestracja: 2006
  • 1199 / 1 / 0


Tak, poniewaz alkohol dluzej dziala w tym miksie a gdy przesadzimy z piciem kac jest gorszy niz normalnie.
Ponadto duze ilosci alkoholu w miksie z pFPP wjezdzaja na watroby, przynajmniej tak mi sie wydaje.

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Kończy się zapas medycznej marihuany. To wina reorganizacji urzędu

Kanadyjska spółka Spectrum Cannabis od niemal miesiąca czeka na decyzję głównego inspektora farmaceutycznego na wprowadzenie do obrotu następnej transzy suszu.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 3007 / 4 / 0


Każdy miks z etanolem wjeżdża na wątrobę i to ładnie, teraz nic nie czuć a za 10-20 lat będzie ból ładny :)
Rejestracja: 2010
  • 351 / / 0


wczoraj zdecydowałem dać substancji drugą szansę gdyż pierwszy trip dał jedynie rozczarowanie. około 120mg - 80 sniffem i reszta oral w bombce. po wciągnięciu wystąpiło niezłe pieczenie i ból ale to szybko minęło. uczucie zatkanego nosa przez jakieś 3 godziny + zjebany spływ, gardło nieźle zostało podrażnione. postanowiłem wyjarać wbicie marychy. przez cały trip towarzyszyła mi mocarna suchość w ustach, co ciekawe bodyload był znikomy, objawiał się jedynie falami uczucia ciepła i lekkimi mdłościami co jakiś czas ale naprawdę to nic uciążliwego.

sam trip bardzo satysfakcjonujący choć nie było jakiegoś potężnego mindfucku i oev, cev. była duża euforia kilka bardzo ciekawych przemyśleń, mocno pobudzona wyobraźnia i zajebisty odbiór muzyki. coming up jakieś 1h, czas trwania jakieś 8 godzin. po trzech godzinach od zażycia dojarałem jeszcze raz wbicie z bonga co było strzałem w dziesiątkę.

co by nie powiedzieć było fajnie ale nie zamierzam kontynuować starć z pFPP.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 3007 / 4 / 0


Tak, branie pFPP to jedynie raz na rok jak nie na dwa. Np na mnie substancja ta działała bardzo słabo, jedynie w większych ilościach ale nie polecam bo skończyło się to niedotlenieniem mózgu i mdlałem co chwila
Rejestracja: 2009
  • 294 / 2 / 0


zombi ile musiałeś wziąć żeby mdleć co chwile ? Ja potrafiłem ~250 mg zrobić w noc i omdleń nie było. Ewentualnie inne skutki uboczne ;)
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 3007 / 4 / 0


250mg to na raz brałem %-D takich 5-6 seri po 200mg co 2 godziny. ogólnie miałem 2g które poszły w 2 dni
Rejestracja: 2009
  • 294 / 2 / 0


hehe mnie pojechali w tym temacie kiedyś na forum jak pisałem ze grama zjadłem w 5dni :D

Po takim combo nie miałeś problemów z zaśnięciem ? Ja już po 250 mg jak próbuje zasnąć to nogi mi latają, mięśnie same się napinają itp

Ja mam jeszcze prawie 10g tego gówna i nie bardzo wiedziałem co z tym zrobić. Naświetliłeś mi sprawę z trochę innej perspektywy %-D Jak możesz to opisz efekty takich dawek
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 3007 / 4 / 0


Nie, jedynie 2 dni po czułem się słabo, brak sił i chęci na cokolwiek. Jak masz 10g to weź to wyjeb od razu, nigdy nie tknę już tego gówna
Rejestracja: 2010
  • 337 / 3 / 0


nie no, w jakiś małych dawkach idealne do miksów, zwłaszcza z ketonami, ale na sucho wpierdalanie tego nie ma sensu
Posty: 562 Strona 55 z 57
Wróć do „Oksazole, piperazyny”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości