Oksykodon (OxyContin, Oxydolor) - FAQ

Dział poświęcony niesklasyfikowanym wyżej substancjom, których struktura zawiera w całości cząsteczkę morfiny – dihydrokodeina, etylomorfina, hydromorfon, oksykodon i inne.

Moderator: Opioidy

Posty: 222 Strona 19 z 23
Rejestracja: 2018
  • 1128 / 87 / 0


Witaj Dex
To prawda że psychicznie ciągnie mnie do opio bo opio pozwala mi na niwelowanie lęku nie szukam żadnej fazy, wiem każda wymówka jest dobra, ale biorę 30mg oxy na dobę tu niektórzy na strzała biorą 160mg 3-4 razy na dobę nie widzisz różnicy.

Tramal też jak brałem w dawkach terpeutycznych nie przekraczałem 300mg zredukowałem bezboleśnie. Jednak w jednym masz rację na opio powinny być fazy brania i offu.

Benzodiazepiny zacząłem brać na koniec 1996r roku nie było dostępu do neta , działały dobrze zresztą nie brałem w celach rekreacyjnych tylko na lęki i depresje , po 7-8 latch latach moja internistka nie stwierdziła żeby nie schodzić bo wyrządzi to więcej szkód niż pożytku, ale żeby nie zwiększać dawek i przez kolejne lata byłem na magicznej dawce 4mg niestety na początku 2017 roku zaczynałem odczuwać lęki najpierw zwiększyłem clona do 6mg potem paroksetynę z dawki 20mg na 80mg ,

Potem próbowałem na 12-16mg clona i nic nie było poprawy.

Masz też rację że ludzie skłonni do uzależnień mają większą tendencję zastępowanie jedno uzależnienie drugim.
Rejestracja: 2011
  • 498 / 22 / 0


[mention]wnc1964[/mention] Jak dorzucisz tego zestawiku oksykodon, który jeszcze błyskawicznie wypiera tolerkę (sprawdzone) - zaraz będziesz jeść dwie tabletki. Skończysz dokładnie jak z benzo, w kosmosie z tolerką pewnie na fentanylu i powiększonymi lękami bo co jak mi braknie towaru, bo po pół plastra setek sie na iv wali. Zostaw w spokoju te opioidy, bo pójdziesz do piachu w najbliższych 5 latach nie więcej.

Jak ochronić amerykański pejotl?

Mały, bulwiasty kaktus ma kluczowe znaczenie dla ceremonii religijnych Kościoła Tubylczoamerykańskiego, jednak kłusownictwo i niezrównoważone praktyki zbiorów powodują, że na terenie Stanów Zjednoczonych istnieje ryzyko jego wyginięcia.

Przemycał narkotyki do Chin. Zamiast więzienia dostał karę śmierci

Sąd w prowincji Liaoning na północy Chin skazał w poniedziałek na śmierć obywatela Kanady Roberta Lloyda Schellenberga. Miał on stać na czele grupy przestępczej zajmującej się przemytem narkotyków.
Rejestracja: 2018
  • 1128 / 87 / 0


Żadnego fenta heleny czy majki nie tykam dzisiaj np jestem na samym tramalu 2razy 150mg pójdzie tak będzie przez 2 tygodnie, pierwsza dawka już poszła.
Nie rozróżniasz jednej rzeczy benzo brałem w celach leczniczych , wypisywała mi ogólna na recepty na benzo Nie stać mnie finansowo na oxy 3razy 160mg jak niektórzy tu biorą.

kofel stosujesz podobny schemat jak ludzie którzy twierdzą że po MJ po jakimś czasie sięga się po heroine , przykład może nie trafiony bo oxy i fent to dwa opoidy można powiedzieć że kodeina i fent to też dwa opoidy.
Po prostu jak oxy nie będzie kopać nie przekroczę magicznej dawki 60mg oxy pojadę sobie na tramalu aby nie było szoku do organizmu i to wiążę się z gorszym samopoczuciem, które już dzisiaj odczuwam , ale jest funkcjonalnie potem zrobię zrobię offf .
Wszystko jest dla ludzi benzo też tylko brane dorażnie , nie w ciągach jest dla ludzi podobnie z alko też jest dla ludzi jedni biorą w ciągach to się zataczają inni piją dorażnie.

kofel[ jEszcze jedno mój sposób bez opio czyli tzw off podbijam kwete która na mnie czym większa dawka działa sedacyjnie ,pregabalina idzie tak jakszła 600mg ale podbijam gababeptynę do 2400mg fluvoksaminę z200mg na 300mg bez tramalu oczywiście mam na myśli całkowity off na biegunki mini dawki 30mg 2razy 15mg kodeiny ewentualnie stoperan mirtazepina podbita z 15mg do 120mg na dobę/color]

pozdrawiam.

PS jak masz jakieś przemyślenia pisz śmiało.
Rejestracja: 2018
  • 111 / 5 / 1


[mention]wnc1964[/mention] mówisz że bierzesz 30mg na dobę i porównujesz sie do tych co biorą po 160mg kilka razy dziennie. Ale spójrz na to z drugiej strony. Są tu też tacy co biorą czysto rekreacyjnie i na co dzień funkcjonują bez tego. Ja np ostatni raz brałam opio tydzień temu, konkretnie była to majka. A na co dzień funkcjonuję i żyję normalnie, nie muszę ćpać żeby przetrwać. Za to gdy przychodzi czas że mogę sobie na to pozwolić to mogę się w pełni cieszyć ćpaniem, celebrować je i bardziej doceniać ten rodzaj przyjemności. Traktuję opio jako swoiste psychiczne katharsis. I taki stan rzeczy mi się podoba, Tobie też go polecam.
Co więcej, mówisz ze tykasz oxy, tramalu, ale majki czy hery nie ruszysz. Otóż z własnego doświadczenia Ci powiem że majka wcale nie jest taka mocniejsza od oxy. Nie ma co jej tak demonizować. I też można ją dostać w formie leku, tak jak oxy czy tramal.
Rejestracja: 2017
  • 1505 / 181 / 2


Ogólnie wypowiadanie się w kwestii opio/wjebania w nie/etc, bo tematów pokrewnych jest cała masa - robiąc to z perspektywy krótkiego stażu w opio - nie ma żadnego sensu. Opio są bardzo podstępne, trzeba im dać trochę czasu, lat, wtedy się okaże jak bardzo nas pochłonęły. To, że ktoś zapodał 3 razy kodeinę/oxy i wg. niego "nie ciągnie mnie do opio", nie znaczy nic. Niech sam sobie odpowie po 5 latach użytkowania opio, co się zmieniło. Nic nie będzie musiał odpowiadać, opio same go zweryfikują.

Nie piję tutaj do nikogo konkretnie a mówię ogólnie, gdyż podobny schemat się przedstawia u każdego. Niektórzy szybciej się wpierdalają, niektórzy wolniej, ale fakt jest taki że od momentu pierwszej inicjacji już coś się dzieje w naszym mózgu, nieświadomie. I ten nieświadomy pociąg będzie nas kierował w stronę opio coraz częściej. Nałóg w przypadku opio jest to proces długotrwały, ale każdy musi sam się przekonać na sobie z jak silnie uzależniającymi substancjami się zapoznał.
Rejestracja: 2018
  • 111 / 5 / 1


No bez wątpienia im dłuższy staż tym latwiej jest się porządnie wjebać. Chodziło mi po prostu o to że jak ktoś musi brać codziennie, nieważne jak małe ilości to już jest to wyraźne uzależnienie i nie ma co się porównywac do innych co biorą więcej. Ja np opio biorę ponad rok, czysto rekreacyjnie. I choć nie muszę brać ich codziennie to myślę o ćpaniu częściej niż bym tego sobie życzyła. Zdaję sobie sprawę że już jest to jakiś stopień "wjebania". Mówiac że żyję normalnie miałam na myśli że nie muszę ćpać żeby przetrwać. Że potrafię sobie ćpania odmówić (jeszcze). Ale wiem do czego to prowadzi. Zdaję sobie sprawę z zagrożenia i nie twierdzę że uzależnienie mnie nie dotyczy.
Rejestracja: 2017
  • 1505 / 181 / 2


[mention]elise[/mention] powiem Ci, że momentem przełomowym, takim krokiem milowym w pogłębianiu nałogu, będzie Twój pierwszy dłuższy ciąg. Psychicznie bardzo łatwo się obronić, coś w stylu "skoro biorę rekreacyjnie i to kontroluję to x dni ciągu mi nie zaszkodzi". Bardzo istotne jest to, jak się nam układa w normalnym życiu na ten moment, jak się coś pierdoli to bardzo łatwo szukać ucieczki w miejsce gdzie jest zawsze ciepło i przyjemnie. W końcu tak nauczyliśmy nasze mózgi, że takie miejsce jest na wyciągnięcie ręki. Jeśli nawet uda się przerwać ten ciąg, następny to kwestia czasu. Jego coraz dłuższy czas trwania również. Jeśli ktoś bierze na sportowo, niech się trzyma tego jak najdłużej. Mi się udało coś koło 2 lat. Najdłużej, z tego co widziałem na forum - udało się użytkownikowi @blister, on pisał że brał na sportowo chyba 6-7 lat. I w końcu wpadł i tak w ciąg.
Rejestracja: 2018
  • 111 / 5 / 1


Ja zaczęłam sportowo sięgać po opio właśnie gdy w życiu zaczęło mi się pierdolić po całości i uległam chwilowej (kilkudniowej) załamce, a upijanie się w sztok czym popadnie nie pomagało. Wcześniej byłam zajebiście wpierdolona w biedaketony, więc po nie rownież już nie chciałam sięgać. W opio (wówczas Oxy) znalazłam ukojenie. I paradoksalnie dzięki temu w tamtej chwili się podniosłam, mimo że wydawało mi się że to już koniec. Oxy uspokoiło moje myśli i nerwy na dłuższy czas (nie mówię tu o ciągu ale o tym że po jednej kilkugodzinnej "imprezie" odżyłam). Jak już wspomniałam aktualnie biorę rekreacyjnie, trzymam tak ponad rok i tak jak mówisz zamierzam trzymać się tego jak najdłużej. Może nawet uda mi się pobić rekord blistera :-D
Rejestracja: 2018
  • 1128 / 87 / 0


Elise jaki dawki bierzesz oxy? Czy dodajesz coś do oxy ?
Rejestracja: 2015
  • 1157 / 120 / 0


Nie ważne czy bierze się codziennie, czy co drugi-trzeci dzień. Dopóki wysokie stężenie jest utrzymywane, dopóty jest się wjebanym. A jak się zaobserwuje spadek to robi się źle i zaczyna się skręt.

A ja sama "na sportowo" grzałam od września do (zdaje się) lutego i po dwóch tygodniach strzelania 200 mg majki dziennie skręt przybył. Tego się akurat spodziewałam. Ale ostatnimi czasy oszukiwałam się bardzo długo, że skoro walę co drugi, trzeci dzień te 100 mg to grzeję "sportowo". I skoro sportowo, to przecież mogę sobie pozwolić na ciąg tygodniowy. Z tygodniowego wyszedł trzytygodniowy i 100 mg przestało grzać, a tylko na chwilę (ok. 10-15 minut) dawało uczucie ulgi, później tylko ledwo wyczuwalna sedacja. Teraz siedzę i marzę o zbiciu tolerancji do jakichś 50-100 mg. Bo może moja obecna nie jest nie wiadomo jak wysoka, ale niska też nie jest. Dwa blisty MST 100 mg przerabiam w ciągu 2 tygodni, bo jak człowiek niedogrzany to człowiek zły, więc często po 100 mg dowalałam drugie tyle, a za kilka godzin trzecie tyle, więc bywały dni, gdzie leciałam na 300 mg, nawet 400 mg czasami. Niby dwa tygodnie na 20 tabletek to dla niektórych krótko, dla tych, którzy (twierdzą, że) ćpają "sportowo" - długo. A teraz mam lęki, że nie mam zapasu.
Posty: 222 Strona 19 z 23
Wróć do „Pochodne morfiny”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości