Próby odstawienia - masakra.
Odstawić trza bo wreszcie zatoki chuj trafi.
Przy 24h zaczyna się przejebane.
Pierwsze godziny lajt - ciśnienie na wrzute. Po kilku h zaczyna się coś jak osłabienie i lekkie zawroty głowy.
Maks co wytrzymałem 36h.
Chyba muszę poczekać do jakiegoś urlopu czy coś.
No i takie gówienko lepiej rzucać jak jest ciepło, zatoki mniej po dupie dostają.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Nie pale od 10 dni . Pierwsze dni to jakaś katorga wahania nastroju od radości że rzuciłem do czarnych myśli na pograniczu rozpaczy. Dzisiaj w 10 dniu jest już trochę lepiej, ale dalej miewam bole głowy, motywacja jest mizerna , chodzę podkurwiony , spięty, zlękniony . Wgłowie mam rolercoster emocjonalny. Najgorsze problemy to mam że snem o 21 bywa że już zasypiam po czym budzę się po 3 h i potrafię nie spać przez kolejne kilka. Ogólnie sen jest ciągle przerywany i płytki.
No cóż zobaczymy , paliłem, popalalem z przerwami od 10 lat .
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
