Przez medikinet wątpię. Chyba że zjada baaardzo duże ilości. Ale kokaina lub amfetamina jak najbardziej może takie psychozy wywołać tak samo nie wiemy czy pali zwykle zioło czy czymś chrzczone... jedyne co możecie zrobić to zaprowadzić go do psychiatry a jesli to noe pomoze to detox. Dopóki będzie cpał to mu to nie przejdzie. N początku spróbujcie go spokojnie przekonywać do psychiatry. Nie drzyjcie się na niego, nie straszcie.
Uważaj na lekarzy którzy zbyt szybko diagnozują np schizofrenie, bo myśle że 30% osób w polsce z taką diagnozą tak naprawde nie ma schizofrenii. Zadbajcie o dobrego lekarza.
I życze zdrowia dla brata
Nigdy nie zażywałam stimów prócz jednego razu - jedynie parę lat temu w chujowym okresie życia zdarzył się jakiś biedaketon. Działanie na dopamine było tak silne że przeraziło mnie to i boża opatrzność uchroniła mnie przez zakupem większej ilości. Wiedziałam że bym się instant uzależniła bo byłam niczym szczur laboratoryjny wolący kolejną dawkę dragu i śmierć z wycieńczenia od jedzenia. Wszystko wyćpałam w jeden dzień.
Jebać ten medikinet i poproszę psychiatre o przedłużone uwalnianie MPH by się nie dało ćpać, i tak 10mg oral działa zbyt krótko na mnie.
Long story short.
Nadużywam tego gówna. Od jakiegoś czasu mam czasami objawy takie jak niepokoj i dreszcze, wrażenie jakby gorączki. Mam wrażenie że to mija po kolejnej dawce ale już sam nie wiem, zgłupiałem.
Tym bardziej to się skomplikowało, że łapie mnie jakieś przeziębienie, więc to może od tego.
Też mieliście takie objawy odstawienia?
Tak z buta nie uda mi się odstawić tego, może znajdę jakiś zamiennik, żeby przeżyć jakis czas bez niego.
Sam testowałem różne nootropy tym sposobem i zawsze kończyło się to jakimś damage'm dla mojej psychiki czy mindsetu.
Nawiązuje do posta @KavonPL
Co do posta wyżej absolutnie się zgadzam
Ja miałem tylko krótkie rande vous z MPH do tej pory jednego wieczoru, dawki 40-80mg sniffem i to było moim skromnym zdaniem - wyjebanie na orbitę okołoziemską.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.