Metkatynon - Manganizm/zatrucie manganem

4-HMC, efedron, metkat. Charakterystyka i metody otrzymywania.
Więcej informacji: Metylokatynon w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 417 Strona 1 z 42
Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 622 / 3 / 0


Często jest tak, że gdy syntezuję metkatynon to raz wychodzi ciemniejszy a raz jaśniejszy, ale nadal żółty. Czasem jednak gdy robię filtrację to na filtrze widzę resztki fioletowo-różowego koloru :/ Który pochodzi zapewne od nieszczęsnego nadmanganianu... Skutki mogą być opłakane:
(...) uszkodzenie obwodowego układu nerwowego (oun), polegające na *zniszczeniu komórek zwojowych*. Objawy przypominają chorobę Parkinsona. W następstwie przewlekłego narażenia zawodowego w początkowym okresie stwierdza się apatię, ból głowy, brak łaknienia, osłabienie. Następnie ujawniają się zaburzenia psychosomatyczne, dochodzące do sztywności ruchowej, pojawiają się stany euforii i halucynacje, ślinotok i zaburzenia mowy. Charakterystyczny jest również pojawiający się śmiech i płacz. Stwierdzane jest uszkodzenie miąższu wątrobowego, choroba Basedowa i zmiany patologiczne we krwi. Przewlekłe, długotrwałe zatrucie manganem jest przeważnie *nieodwracalne*.
No ładnie... Ja biorę od ok. 5 tyg codziennie po 2-5 paczek. Objawy typu drżące mięśnie (zwłaszcza dłoni) to mam cały czas, wieczne zmęczenie, osłabienie i bóle głowy...

To jeszcze nic... Gdy się bierze dożylnie to są podobno dodatkowe "fajne efekty" :/ Nadmanganian zamienia hemoglobinę we krwi w methemoglobinę (podobnie jak robi to amfetamina podana dożylnie!):
Methemoglobina - utleniona hemoglobina powstała w wyniku nieodwracalnej reakcji przyłączania tlenu, co związane jest ze zmianą stopnia utlenienia żelaza wchodzącego w skład hemoglobiny. Nie posiada zdolności przenoszenia tlenu.
No właśnie... Nie przenosi tlenu... A ja często mam ostatnio duszności...

Kurwa, co robić? Jakieś badania krwi możecie mi zaproponować? Jutro idę do lekarza to opowiem o wszystkim, ale jestem poważnie zaniepokojony...

 

Rejestracja: 2007
  • 1766 / 7 / 0


Nie chcę Ci żadbych morałów pierdolić opiate, ale jak ty nie rzucisz szybko tych dragów to zdechniesz. Od kiedy bierzesz metkata to Ci się ciągle cos pierdoli, a to żyły, teraz to :nuts:

Może powrót do kodeinki? Ale to już chyba niemożliwe, czyż nie?

W Warszawie wszyscy biorą dopalacze. Ale często myślą, że to koks

Tu był. Tu ćpał. Tu pił. Jaś Kapela o tym, jak się bawił (i jak zgonował) po dopalaczach.

Wpadli z narkotykami. Wszystko przez to, że hałasowali na klatce

Dwóch 17-latków oraz 36-latek, zostało zatrzymanych przez policjantów z komisariatu w Siechnicach, w związku z podejrzeniem posiadania środków odurzających.

 

Rejestracja: 2007
  • 753 / 21 / 0


opiate, zabrzmi to może dziwnie, ale z dwojga złego to już chyba brown lepszy o.O

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
Użytkownik zbanowany
  • 1287 / 14 / 0


5 tygodni 2-5 paczek sudafedu dziennie, dożylnie o-O to chyba dużo. Czy przy takim tempie nie należałoby napisać że i tak nieźle się trzymasz? Stawiam na to że osłabienie, bóle głowy i drgawki (brzmi jak zwała po dwudniowym ciągu na białku) to po prostu wynik ciągłego wpierdalania metkatynonu więc pewnie w przypadku odstawienia tego gowna dolegliwości ustąpią.

duszności? - może od palenia ramy czerwonych na dzień

jak ten lekarz ma Ci niby pomóc? za ciebie chyba metkatynonu nie odstawi :)

ty codeine dziwny jesteś. codziennie musisz się nakurwić, jak nie jednym to czym innym. nie dało by się tak ćpać "rekraacyjnie"? A jeśli chce się być na piździe codziennie, to wiadomo, do tego nadają się tylko opiaty.

swoją drogą nie wyobrażam sobie jak można brać dożylnie metkatynon z 5 paczek sudafedu na dobę. Mnie po jednej wpierdalało z butów na ładne parę godzin, a zwal był odczuwalny jeszcze następnego dnia. A jak chce się pobudzić np do nauki czy coś to na dzień wystarcza marcepan z 4 tabletek sudafedu i to rozdzielone na 2 razy(połowa rano a druga część koło południa) bo wypite na raz za bardzo pobudza co nie pozwala się skupić.

A tak w ogóle pierwszy post OW zalatuje psychozą. Codeine jesteś pewien ze nikt cię nie śledzi? Obejrzyj się za siebie. Być może zobaczysz aptekę, w której można kupić halopieridol:) z przymrużeniem oka

w każdym razie życzę zdrowia
Ostatnio zmieniony 16 listopada 2007 przez ksionc, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Rejestracja: 2006
  • 577 / 1 / 0


Cząsteczka do cząsteczki i się nazbierało syfu :/
Przerwa przymusowa imho :-/

Przerzuć się na psychodeliki a'la kwas, może ci pomogą %-D ;-)

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 162 / 1 / 0


powrót do opiatów - proste :)

 

Rejestracja: 2007
Użytkownik nieaktywny
  • 622 / 3 / 0


jacok pisze:
Nie chcę Ci żadbych morałów pierdolić opiate, ale jak ty nie rzucisz szybko tych dragów to zdechniesz. Od kiedy bierzesz metkata to Ci się ciągle cos pierdoli, a to żyły, teraz to ]

Nic mi się nie pierdoli. Żyły mają się jak najbardziej ok - są piękne, zdrowe, duże i zadbane :) Śladów po wkłuciach to prawie nie ma - tylko takie mikroskopijne dziurki. Wtedy to nie miałem wprawy w iniekcjach - teraz jej nabrałem i jest ok.
jacok pisze:
Może powrót do kodeinki? Ale to już chyba niemożliwe, czyż nie?
Kodeinę biorę przecież czasem... Dlaczego twierdzisz, że to nie możliwe? Kodeina wyszła by mnie nawet taniej
ksionc pisze:
5 tygodni 2-5 paczek sudafedu dziennie, dożylnie o-O to chyba dużo. Czy przy takim tempie nie należałoby napisać że i tak nieźle się trzymasz? Stawiam na to że osłabienie, bóle głowy i drgawki (brzmi jak zwała po dwudniowym ciągu na białku) to po prostu wynik ciągłego wpierdalania metkatynonu więc pewnie w przypadku odstawienia tego gowna dolegliwości ustąpią.
Ja mogę spać po metkatynonie, więc wcale nie wykańcza tak jak amfetamina. Może stąd te objawy, że jednocześnie jestem przeziębiony... Przewiało mnie.

Uwierz mi - dużo to nie jest. Ostatnio jednak zszedłem do 2 paczek na dobę - robię teraz tylko z 6 tabl. na raz i tak 3-4x dziennie (czasem zostawiam sobie 6 tabl. żeby mieć na rano - mieć siłę wstać z łóżka).
ksionc pisze:
duszności? - może od palenia ramy czerwonych na dzień
ksionc pisze:
ty codeine dziwny jesteś. codziennie musisz się nakurwić, jak nie jednym to czym innym. nie dało by się tak ćpać "rekraacyjnie"? A jeśli chce się być na piździe codziennie, to wiadomo, do tego nadają się tylko opiaty.
Mam zdiagnozowaną politoksykomanię, F19.2, czy jakoś tak... Opiaty nadal biorę, ale rzadziej. Ale jak już je biorę to nie ma chuja - muszę mieszać z metkatynonem (np. tramadol z methkatem w 1 pompie).
ksionc pisze:
swoją drogą nie wyobrażam sobie jak można brać dożylnie metkatynon z 5 paczek sudafedu na dobę. Mnie po jednej wpierdalało z butów na ładne parę godzin, a zwal był odczuwalny jeszcze następnego dnia. A jak chce się pobudzić np do nauki czy coś to na dzień wystarcza marcepan z 4 tabletek sudafedu i to rozdzielone na 2 razy(połowa rano a druga część koło południa) bo wypite na raz za bardzo pobudza co nie pozwala się skupić.
A wiesz, że istnieje zjawisko zwane "tolerancją"?
ksionc pisze:
A tak w ogóle pierwszy post OW zalatuje psychozą. Codeine jesteś pewien ze nikt cię nie śledzi? Obejrzyj się za siebie. Być może zobaczysz aptekę, w której można kupić halopieridol]

Coś w tym jest, ale IMO zalatuje bardziej hipochondryzmem... Psychoz nie mam. Po amfetaminie zaś miałem już po kilkunastu dniach walenia (i leczyłem się z niej rok neuroleptykami). Teraz jest ok. Potrzebuje tylko benzodiazepin i dam sobie radę.

A tak w ogóle to miło, że jesteście tacy troskliwi, ale praktycznie nikt nie napisał nic co wnosi do tematu! Wyraźcie swoje zdanie, proszę! Nie chcę umoralniania...

 

Rejestracja: 2006
  • 577 / 1 / 0


@opiate warrior
Imho stwierdzenie faktu, że ćpasz zdecydowanie za dużo metkatynonu to nie umoralnianie :huh:
A, że to jest za dużo to widać samo przez się i nie trzeba do tego jakichś filozofii specjalnych %-D

Dobrze, że zszedłeś na dwie paczki ale najlepiej by było jakbyś zrobił sobie przerwę od tego na jakiś czas, bodaj aby organizm mógł usunąć toksyny jakie się w nim nagromadziły :-) Specjalnie innej rady to nie masz nawet co od nikogo oczekiwać bo detox to jedyne wyjście w takich przypadkach...

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 243 / 1 / 0


Pytałam się już kiedyś w innym temacie czy przypadkiem w tej reakcji nie powstają jakieś jony Mn2+ ale chemicy powiedzieli, że nie. MnO2 jest nierozpuszczalny wiec nim nie ma co sie martwić. Żółte zabarwienie jest chyba od benzaldehydu.
Mało prawdopodobne, żeby twoje objawy były spowodowane zatruciem manganem.

 

Rejestracja: 2005
  • 505 / 4 / 0


Rodzynka.... ehhh przytocz ze zrozumieniem ;) żółte zabarwienie po 1 może być od samego methcata/prod. ubocznycj. aczkolwiek w jakimś wątku pojawia się wzmianka iż po odstawieniu mieszaniny na 24h całkowicie znika żółte zabarwienie co świadczy o tym że ta barwa pochodzi od drobin dwutlenku manganu!!! Ten zaś w żołądku człowieka pod wpływem silnego kwasu jakim jest kwas solny roztwarza się do MnCl2 i zdecydowanie przy długotrwałym używaniu doprowadzi do zatrucia manganem. Wiadomo chemik ćpun pierdoli czystość bo trzeba przygrzać tak więc umoralnianie na temat czystości i oczyszczania metodą kwas-zasada oraz poprzez krystalizację... sobie daruje ;D
Posty: 417 Strona 1 z 42
Wróć do „Metkatynon”
Na czacie siedzi 43 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość