Piotr59mb pisze:6-8mg na start
paskudztwo. normalnie, wierzcie lub nie, ale nie doświadczam czegoś takiego jak bodyload po tryptaminach czy PHEA. po 6mg 5-meo-amt dostałem sraczki instant i potwornych mdłości. zacząłem się pocić i drżeć. brak bełta zawdzięczam jedynie dużej ilości świeżego powietrza i "odpowietrzaniu" żołądka intensywnym bekaniem przez godzinę. teraz jest już w miarę okej, ale póki co nie odnajduję w tym żadnej przyjemności.
scalone przez macki
kolor zielonkawy, tez taki mialem
edit: nie wyobrażam sobie znosić po raz kolejny takich intensywnych i długotrwałych mdłości jak po 6mg rozpuszczonych w alkoholu.
edit2: palenie nieefektywne, większość rozkłada się i pozostaje w postaci czarnego osadu. efekty są wyraźnie odczuwalne, ale raczej subtelne. duży plus za to, że nie ma nijakiego bodyloadu.
edit3: zapewne osiągniecie dużo lepsze efekty waporyzacji jeśli wasza substancja nie będzie ciemnozielona :P
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.