Krótki opis substancji:
Głównymi substancjami oddziałującymi na Ośrodkowy układ nerwowy w wyżej wymienionym kwiatostanie są:
• (–)-Trans-Δ9-tetrahydrokannabinol, zwany w skrócie THC o wzorze sumarycznym: C21H30O2 - To ona właśnie odpowiada za większość efektów psychoaktywnych.
• Kannabidiol znany szerzej pod nazwą CBD, o wzorze sumarycznym C21H30O2. Będący izomerem THC(Czyli substancją o identycznym wzorze sumarycznym, ale różniąca się budową substancji w przestrzeni). - Kannabidiol nie ma działania psychoaktywnego, ale wpływa na przebieg doświadczenia, jest ona dozwolona w Polsce w przeciwieństwie do THC.
Zaczynamy zabawę od nowa.
dodano krótki opis, oraz link do narkopedii - d5
No i oczywiście lubię ją też za to, że leczy mi IBS i mogę normalnie jeść. W przyszłości planuję rytuał z fajką wodną z kilkoma osobami, żeby podziękować za jej właściwości.
Witam. W skrócie moje życie chyba dobiega końca jak nie ma rozwiązania. Potrzebuje pomocy.
Paliłem przez rok wsm jakoś średnio 4/5 dni w tyg 1-3 lufki dziennie. Rzuciłem to, ponieważ moja dziewczyna na której mi bardzo zależy zerwała ze mną bo sie dowiedziała, że przez rok ją okłamywałem z ziołem. Obiecałem poźniej, że już tego nie zrobie, następnie wróciliśmy do siebie pod warunkiem, że o tym wszystkim dowiedzą się moi rodzice i też tak zrobiłem - powiedziałem im o tym. Rodzice zapisali mnie do psychologa, a ja przestałem "prawie" palić. Nie paliłem całe 30 dni, ale teraz od czasu z ziomem sobie zapale tak, żeby nikt nie wiedział, jest to może raz na 2 tygodnie lub tydzień. Ale w tym tygodniu wyjątkowo się troche zapuściłem i złożyłem sie z ziomem na gieta i sobie paliliśmy po lufce jakoś 3 dni. Nagle moja mama wyskakuję mi z testami na mocz po jaraniu tych 3 dni. Oczywiście wynik pozytywny, lecz powiedziałem, że te testy nie zawsze mówią prawdę i pewnie to jakiś błąd, uwierzyli i zrobili na drugi dzień test i wyskoczyły już dwie kreski, lecz druga była naprawde ledwo widoczna, powiedziałem, żeby przeczytali ulotke bo tam pisze, że nawet jak pokazuję ledwo to też znaczy wynik negatywny. Oczywiście wyszły dwie kreski bo dzień przed piłem cały dzień pełno wody i sok z cytryny. I więc tak, moja mama powiedziała, że w jutrzejszy dzień jedzie ze mną na badanie krwi. I chciałem się was zapytać czy jest coś takiego możliwe, żeby oszukać test na krew np. jakies leki lub nawet może coś wstrzyknąć w miare bezpiecznego w żyłe żeby nie wyszło. Naprawde pomocy, jeśli będę miał przypał moje życie sie zmieni o 180stopni, a ja nawet będę miał zmienioną szkołe, przeprowadze się do pokoju obok rodziców i co najgorsze dziewczyna ze mną zerwie, a kocham ją najmocniej na świecie i nie chce jej stracić naprawde. Jestem już z nią półtora roku i jest dla mnie najważniejsza mimo, że to zrobiłem. Wiem, żałuje tego bardzo, jeśli wyjdzie to na jaw nie dam rady sie pozbierać. Byłem już w tej sytuacji jak miałem pierwszy raz przypał z ziołem, ale była ostatnia szansa, którą zjebałem. Moje pytanie brzmi Czy idzie jakoś oszukać testy na krew na THC. Dziękuję z góry za każdą radę. pomocy prosze
PRZENIESIONO - z pierwszego wątku ogólnego do wątku "marichuana - wątek ogólny v2". Poprzedni wątek ogólny został już zamknięty jako temat~Duce
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
