Marihuana - Uzależnienie i Szkodliwość

Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 343 Strona 1 z 35

Czy odczuwasz negatywne skutki palenia maihuany?

13%
Nie, absolutnie żadnych
99
41%
Niewielkie i przechodzą po jakimś czasie od palenia
324
13%
Nie przechodzą, ale są niewielkie i mi nie przeszkadzają. Ganja daje mi więcej dobrego niż złego
103
4%
Nie przechodzą, przeszkadzają
31
18%
Tracę wątek, nie mogę się skoncentrować, nic mi sie nie chce
142
12%
Łapie doły i paranoje, mam zryty łeb, zamknijcie mnie!
93

Liczba głosów: 792

Rejestracja: 2006
  • 108 / 2 / 0


Jak to jest Waszym zdaniem, można się uzaleznić od MJ? Może ktoś się czuje uzalezniony? :-p Podobno monary są pełne marihuanistów :huh:
Codzienne palenie= uzalenienie?
Czy zielsko przeszkadza Wam jakoś w życiu?
Mnie czasem wqurwia, że zamiast robic coś pożytecznego siedze zjarany przed monitorem...
Ostatnio zmieniony 31 maja 2006 przez louis, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 90 / / 0


dodałbym jescze opcję nie wiem bo nie palę. może i są to pojedyńcze przypadki, ale są na tym forum osoby niepalące (czasem nawet w ogóle). poza tym wątek nieraz poruszany w knajpie czy w psychodeliki - szkodliwość.

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

Sto tysięcy hektarów konopi na Syberii

Rosjanie mają ambitne plany odzyskania statusu największego światowego producenta konopi. Właśnie ogłosili "konopną pięciolatkę", na którą chcą przeznaczyć 2 miliardy dolarów.

 

Rejestracja: 2006
  • 108 / 2 / 0


Coen pisze :
dodałbym jescze opcję nie wiem bo nie palę. może i są to pojedyńcze przypadki, ale są na tym forum osoby niepalące (czasem nawet w ogóle). poza tym wątek nieraz poruszany w knajpie czy w psychodeliki - szkodliwość.


Niech głosują tylko osoby palące w takim razie
Poruszany mimochodem, a tu będzie tylko o tym. Myślę że nie jest to wątek całkiem bez sensu

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 90 / / 0


blymyzystyfy pisze :
Myślę że nie jest to wątek całkiem bez sensu

pewnie że nie jest. sens wątku wielki ... (szczerze) :-)

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 13 / 1 / 0


u mnie jest tak z tym uzaleznieniem, ze jak wpadam w ciag to wkrecam sie porzadnie, i w trakcie takiego ciagu nie wyobrazam sobie dnia bez weeda :) natomiast jesli nastapia jakies okolicznosci ze nie pale 1-2 dni (najczsciej sniff amph, libacja alk) to jestem w stanie nie palic nawet do 2 tygodni. jestem uzalezniony od katowania swojej glowy wszystkim co mi wpadnie w rece i kopie (banioholik?). kiedy nie pale mam duuuuze problemy z zasnieciem. :/ czasami zasypiam jak slonce wschodzi. przejebane:/ moze to wlasnie swiadczy o tym ze jednak jakies uzaleznienie wystepuje...

 

Rejestracja: 2006
  • 3534 / 15 / 0


Venomous może dzieki Tobie nie powinienem pisać posta bo tak dokładnie opisałeś co czuję.Jeśli jaram codziennie to z ciągu nie jest łatwo wyjść,ale 1 - 2 dni przerwy powodują,że zastanawiam się nad zapaleniem kolejnej lufki.Objawy fizyczne o których kiedyś pisałem tj.nudności i lekkie drgawki były spowodowane odstawieniem kawy więc spokojnie twierdzę,że nawet przy wysokich dawkach maria nie uzaleznia fizycznie.Do codziennego palenia bardziej pasuje określenie przyzwyczajenie niż uzależnienie.Jeśli ktoś trafił do monaru z powodu marii to szczerze współczuję rodzicom. :-D Jednak jest coś jeszcze.Matrix.Czy wiecie co to takiego codzienni palcze ?Bo ja tak :cool:

 

Rejestracja: 2006
  • 496 / 9 / 0


Kiedyś codziennie pare razy dziennie. Lenistwo, tumiwisizm i niekumacja.

 

Rejestracja: 2006
  • 213 / 2 / 0


Der neue Rauschstoffbenutzer pisze :
Kiedyś codziennie pare razy dziennie. Lenistwo, tumiwisizm i niekumacja.


Dokładnie, jeszcze taki stoicki dystans na granicy abnegacji, ogólnie niesłychanie wszystko zwalnia - wersja max, ale na szczęście te skutki przechodzą po krótszym/dłuższym (zależy od długości ciągu) okresie niepalenia. Na przyszłość zostaje coś takiego hmm.. cały zespół cech w postrzeganiu i reakcjach, ale subtelne, tego nie mogę nazwać negatywnym skutkiem.

Uzależnienie psychiczne, takie mocne przyzwyczajenie i uzależnienie społeczne - jak najbardziej. Naprawde 100 razy trudniej powstrzymać się od nałogowego palenia tytoniu, niz trawy.

 

Rejestracja: 2006
  • 65 / / 0


Wysłany: Sob 5:32, 06 Maj 2006 Temat postu: Marihuana - krotki opis wlasciwosci ktorych ludzie nie znaja


Dowiedziono, że marihuana:

- obniża zbyt wysokie ciśnienie w gałce ocznej;
- powoduje ulgę w bólach artretycznych, reumatycznych;
- wstrzymuje posuwanie się naprzód glaukomi;
- pomaga na migreny i bóle głowy;
- bywaja pomocna w psychoterapii;
- łagodzi odchodzenie od alkoholu i twardych narkotyków;
- udrażnia drogi oddechowe astmatykom (rozszerzaja pęcherzyki płucne);
- pomaga na chroniczne bóle;
- łagodzi nudności i bóle spowodowane rakiem;
- jest pomocna w pokonywaniu bezsenności;
- łagodzi odruchy wymiotne u osób leczonych chemioterapią;
- łagodzi bóle u chorych na stwardnienie rozsiane;
- blokuje ataki epileptyczne.

Konopie są używane również do walki z:
- jaskrą;
- chorobą Parkinsona;
- chorobą Alzheimera;
- chorobą SM (stwardnienie rozsiane)
- alkoholizmem.

Pomaga ludziom chorym na AIDS:
- eliminuje stres i depresje;
- eliminuje nudności;
- redukuje ból;
- pobudza apetyt.
Składnikami psychoaktywnymi marihuany są kannabinole: ?-1- i ?-6-tetrahydrokannabinole (THC). THC jest rozpuszczalne w tłuszczach i alkoholu, co powoduje odkładanie się narkotyku w komórkach tłuszczowych organizmu. Całkowite usunięcie THC z organizmu zajmuje około jednego miesiąca po jednokrotnym przyjęciu (około 10% dziennie). Przedawkowanie prowadzi do śmierci. Dawka śmiertelna to ok. 3,5 kg szczytów roślin wypalonych lub zjedzonych w czasie 24 godzin. Marihuana nie wywołuje uzależnienia fizjologicznego, jednakże zdarzają się przypadki lekkiego uzależnia psychicznego. Zaprzestanie przyjmowania narkotyku nie wywołuje skutków ubocznych określanych potocznie zespołem odstawienia, z jakim mamy do czynienia np. przy odstawieniu heroiny, kokainy, alkoholu, nikotyny czy innych narkotyków.




--------------------------------------------------------------------------------




Fakty ogłoszone przez naukowców ze Światowej Organizacji Zdrowia WHO:




Przez 5000 lat nie zanotowano ani jednego przypadku śmiertelnego przedawkowania marihuany (najprawdopodobniej przedawkowanie poprzez palenie jest niemożliwe).
Nie stwierdzono, by palenie marihuany, nawet w duzych ilościach, w zauważalny sposób uszkadzało ludzki mózg lub trwale upośledzało psychikę.
Marihuana, w odróżnieniu od alkoholu, nie wywołuje uzależnienia fizycznego i zjawiska głodu narkotycznego. Uzależnienie psychiczne jest o wiele słabsze niż w przypadku tytoniu i zdecydowana większość palaczy trawki jest w stanie bez problemu zerwać z nałogiem.
Palenie marihuany nie powoduje wzrostu agresji ani skłonności do łamania prawa.
Marihuana jest w ogólnym rozrachunku mniej szkodliwa dla zdrowia niż alkohol i tytoń.
Nie stwierdzono żadnego działania marihuany, któro skłaniałoby palacza do sięgnięcia po inne środki odurzające.
to napisal schranz
Ostatnio zmieniony 01 czerwca 2006 przez sion, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Rejestracja: 2006
  • 809 / 2 / 0


Bo to tak jest jak się naprawde czesto jara. Kiedys tak mogłem, teraz nie stać mnie na to w sensie niematerialnym tj. nikt za mnie nie będzie pracowal kiedy ja będę się opierdalal jarajac caly dzien. Jaranie pozbawia znacznej motywacji do dzialania. wiesz, ze mozesz ale ci sie nie chce, bo wg ciebie to tak naprawde nie jest istotne dla caloksztaltu. ile razy tak sobie myslalem i nic nie robilem, a teraz musze sie wkurwiac za bledy i nicnierobienie. Jednak MJ daje obraz swiata z innej perspektywy, nie tylko w czasie odużenia ale i na trzeźwo. Widzi sie inaczej niektore kwestie i obraz jest wyostrzony. Obecnie nie paliłem już miesiąc. Ochota na palenie juz mi przeszla moze z tego wzgledu, ze nie ma tego bezposrednio wokol mnie a szukac mi sie nie chce.
Sumując wady i zalety, ziele ma wiecej zalet pod warunkiem racjonalnego wykorzystania :-)
Posty: 343 Strona 1 z 35
Wróć do „Skutki uboczne”
Na czacie siedzi 54 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Misiek4251 i 1 gość