Kwetiapina - Wątek ogólny

Leki stosowane w leczeniu zaburzeń psychicznych.
Zobacz też: Wikipedia

Moderator: Leki

Posty: 1085 Strona 74 z 109
Rejestracja: 2014
  • 2716 / 323 / 0


Kweta + nitrazepam = sny disneyland.
Rejestracja: 2010
  • 3309 / 312 / 0


Kwetiapina tak naprawdę zrobiła ze mnie psychicznego impotenta.
Obwiniałem narkotyki za to że libido dalej chujowe, a wystarczyło odstawić kwetę.
Kobiety na kwetiapinie były podniecające jak worki starych kartofli.

Te4raz znowu z rana mam ochotę włączyć pornoska a w autobusie na widok lasek dostaję erekcji.
To jest życie !

Żeby nie było, pozytywna zmiana nastąpiła po około 3 tyg od odstawienia neuroleptyka.

A śpię normalnie , chodź na początku było ciężko. Przewracanie się z boku na bok, i to przez jakieś 5 dni.

Dawka na jakiej byłem to 50 mg na wieczór przez rok.

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.

Radni Kopenhagi domagają się marihuanowego programu pilotażowego!

Radni stolicy Danii oświadczyli, że próbna legalizacja sprzedaży marihuany na terenie miasta, które słynne jest z przymykania oka na dilowanie używką, byłaby dobrym rozwiązaniem problemu.
Rejestracja: 2018
  • 763 / 87 / 0


@polymerase - to żeś se zafundował combo level hard, poczekaj aż Ci się pięknie skumuluje nitra w organizmie to zobaczysz jak pięknie się z tego schodzi ... mniej więcej jak jazda rollercoasterem w Disneylandzie :-P no chyba, że nie walisz codziennie a co do drugiej części to niebawem flaka będziesz miał gaciach :-) Jak chcesz zobaczyć "coś pięknego" to walnij kwetę z midasem :*)

@ledzeppelin2 - sądzę, że u Ciebie to raczej mix substancji, które przerabiasz to spowodował a nie sama kweta. Bo dawka niewielka i szybko jest usuwana z organizmu. Ja na początku tak miałem ale dosłownie tydzień może dwa i przeszło. 50 mg przy kwecie, która jest atypowa nie działa w takiej dawce neuroleptycznie.

Ja jadę na 100 mg i nie narzekam :-) natomiast Kweta bardzo źle "współpracuje" z gieblem i to właśnie u mnie wytworzyło brak jakichkolwiek chęci...
Rejestracja: 2018
  • 7 / / 0


Biorę dopiero drugi tydzień (jeszcze Rispolept ze mnie schodzi), ale już odczuwam dziwne skutki uboczne. Nie tylko senność, ale wręcz jakieś dziwne zastrzyki energii. Latam po ścianach momentami. Tj. od razu po wstaniu mam bardzo zły humor, chyba spowodowany tymi wszystkimi snami, które mam po tym leku. Co ciekawe, jakoś lekko libido mi podskoczyło, gdzie na Rispolepcie było martwe. Nie za mocno, ale skoczyło i przynajmniej wreszcie coś czuję. Na razie czekam aż to wszystko się ustabilizuje, ten skok energii trochę mnie przeraził, bo nie miałam co ze sobą zrobić i siedziałam taka nabuzowana.
Rejestracja: 2012
  • 19 / / 0


Jeszcze tydzień i powinno się ustabilizować całkowicie, co do skoków energii, to tak własnie miałem po dawce 100mg na drugi dzień, jak już zmuła nie było to pojawiała się tona energii i weny na działanie (ewentualnie to efekt tego, że w końcu normalnie śpie) Co do libido też miałem podobnie ale przeglądając forum to jeszcze parę takich osób się znajdzie, co powiedzą że im libido się podniosło.

Nie cytujemy wypowiedzi znajdujących się bezpośredni nad nami. misspill
Rejestracja: 2018
  • 763 / 87 / 0


Libido spada na początku w zasadzie. Natomiast ten strzał energii wywołany jest działaniem antydepresyjnym leku. Pamiętajcie, że kweta jest atypowym neuroleptykiem z szerokim spektrum dziłania. Przy wysokich dawkach jest typowym neuroleptem dla schizoli. Przy małych działanie jest nasenne i antydepresyjne. Polecam rano zamiast kawy Yerba Mate ale taką prawdziwą a nie w woreczkach ekspresowych :-) fajnie podbija efekt antydepresyjny i zbija fazę zamuły.
Rejestracja: 2018
  • 1182 / 50 / 0


Przymierzam się do tego leku. Ale nie chodzi mi o działanie antydepresyjne ani nasenne, tylko o antypsychotyczne. Jak zamula tak jak chlorprotixen to odpada. Jakie neuroleptyki polecacie by nie być cały czas senny, ale byś uspokojonym i nie mieć "dziury w głowie, która pochłania myśli z kosmosu"

Brałem:
Olanzapina - zbytnio tyłem
Chlorprotixen - zbyt senny
Ryspedyron - depresja po dłuższym stosowaniu
Perazyna - słabe działanie antypsychotyczne, zaburzenia wzroku i zaparcia.

Co polecacie zamiast leków które podałem?
Rejestracja: 2017
  • 126 / 6 / 0


@up może amisulpiryd/sulpiryd?
Rejestracja: 2018
  • 763 / 87 / 0


Sulpiryd odpada całkowicie. To nie jest lek dla Demisa. Kwetę możesz spróbować ale zaczynając od dawek 12,5mg podzielonychw ciągu dnia rano, południe, wieczór. Później wchodzić na większe.. wtedy większe od 50mg jednorazowo.
Działanie antypsychotyczne zaczyna się dość wysoko. Na początku będzie zamuła ale z czasem to mija.
Rejestracja: 2018
  • 7 / / 0


@pampuk
Ja mam właśnie teraz taki rollercoaster. Zmuła na przemian z dużą dawką energii. Generalnie biorę to na schizofrenię i mam nadzieję na mniejszy zmuł, bo po takim Rispolepcie to się wieszać chciałam. Z libido też była tragedia, dosłownie nic nie czułam jak mnie ktoś dotykał. Mam nadzieję, że na kwecie będzie trochę lepiej i się to ustabilizuje, bo nie wyobrażam sobie tak cały czas być zdechła pod kątem seksualnym. No i też chciałabym, żeby minął ten efekt przytłumienie emocji, jaki miałam po Rispolepcie. Myślisz, że na kwecie będzie lepiej? Bo przeczytałam cały wątek i głównie ludzie brali małe dawki nasenne.
Też jest ten minus, że dużo śpię, ale może to minie po czasie. Już mnie trochę mniej kładzie do snu, ale i tak śpię koło 14 godzin jak już zasnę. Z neuroleptykami nie mam dużego doświadczenia, dopiero w tym roku dostałam diagnozę i jako pierwszy lek to właśnie Rispolept, który brałam przez 5 miesięcy.
Posty: 1085 Strona 74 z 109
Wróć do „Neuroleptyki”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość