Krople Inoziemcowa (Ziomki) i inne "zabytkowe" dragi

Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 34 Strona 4 z 4
Rejestracja: 2008
  • 2130 / 9 / 0


Był tez lek Preludin zawierający phenmetrazynę używany rekreacyjnie także w Polsce i z tego powodu wycofany ponad 30 lat temu.
Rejestracja: 2006
  • 351 / 3 / 0


Benalgin, hehe. Moje kinderćpanie. %-D

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

Zgubił się w Disneylandzie po zażyciu LSD

Trzydziestu strażaków, kilkunastu policjantów, psy i 80 pracowników Disneylandu poszukiwało mężczyzny, który rzucił się do wody po zażyciu LSD w paryskim parku rozrywki.
Rejestracja: 2019
  • 46 / 4 / 0


Na krople Inoziemcowa załapałem się raz, to było jeszcze na długo przed rozpowszechnieniem produkcji kompotu i były mocno przeterminowane ale działały. Kiedy je wycofali wprowadzono na ich miejsce krople żołądkowe złożone o których już wiki nie wspomina, a były w sprzedaży chyba jeszcze 1978. Zawierały opium i jakieś ziołowe dodatki.

Oba te środki były na spirytusie więc przygotowanie było bardzo proste.

Do połowy lat 70-tych w prawie każdej zakładowej apteczce stała jeszcze tinctura opii simplex, czyli nalewka opiumowa, często w litrowych butelkach. Dorwać coś takiego to był raj. Czyste opium ze spirytusem. Na bóle brzucha zakładowa pielęgniarka dawała 3 - 4 krople na kieliszek wody bo stężenie było bardzo duże. Nie załapałem się już bo kiedy zaczynałem wszędzie już je albo ukradli albo wycofali, ale znałem takich co się na tym wpieprzyli bo zajumnali litr :)
Rejestracja: 2019
  • 0 / 1 / 0


O kroplach inoziemcowa dowiedziałem się z popularnego niegdyś w telewizji serialu "Miodowe Lata" w odcinku pt. "ciocia Jadzia" (ostatnio znowu rzucili na youtubie) . Tytułowa ciocia Jadzia zwaliła się Krawczykom na chatę i w jednej scenie wysłała Karolka do apteki po te właśnie krople (oraz jakieś tajemnicze, moczopędne, zielone tabletki, których nazwy wstydziła się powiedzieć lecz niestety nie udało mi się odnaleźć ich w internecie). Mój analityczny umysł zwany potocznie narkomańskim instynktem skłonił mnie żeby ów preparat o archaicznej nazwie wstukać w duckduckgo ... no i się nie myliłem.
Z takich starszych historii to pozwolę sobie przytoczyć jeszcze jeden, dość dziwny przypadek. Mianowicie mam tu na myśli reportaż Polskiej Kroniki Filmowej z 1992 roku dot. marihuany gdzie Pan Tomasz Knapik czyta takie o to zdanie:
"Ludzkość zaciągała się od zawsze. Najprzód dymem z nawozu krowiego..."
Krowie łajno spośród wielu pierwiastków zawiera min. mangan oraz bor. O nadmiarze manganu w organizmie wyczytałem że można się nim zatruć drogą wziewną w przypadku wdychania pyłu o dużej zawartości. Jest on toksyczny dla układu nerwowego i towarzyszą temu objawy zbliżone do choroby Parkinsona, brak apetytu, apatia, drażliwość, bóle i drżenie mięśni, upośledzenie zdolności poruszania się a na jednym z portali napisano nawet coś takiego:
"Mogą pojawić się także problemy ze strony układu nerwowego – obniża się nastrój, zaczynamy być drażliwi i odczuwać bezpodstawny lęk. Konsekwencją jest również bezsenność, a bywa i tak, że doświadczamy halucynacji."
Podejrzewam że halucynacje w tym przypadku mogą mieć związek stricte z samą deprywacją snu a nie bezpośrednim oddziaływaniem manganu na centralny układ nerwowy.
W zasadzie, w przypadku zatrucia borem (nie licząc jakichś związków tegoż lotnych pierwiastka, co z tego co udało mi się wyczytać na jednym z portali dla młodych chemików jest tematem dość obszernym ) ze stricte psychicznych objawów występować może jedynie depresja.
Na tymże samym "Vortalu młodego chemika" wyczytałem że w przypadku ciężkim zatruciem solami boru mogą wystąpić "objawy mózgowe ,majaczenie utrata czucia, śpiączka" a ktoś niżej opisał chorobę o nazwie "śnieg optyczny", która objawia się takim śnieżeniem obrazu jak w starych telewizorach gdy są problemy z odbiorem, tylko że wszystko dzieje się na żywo.
Cytat z forum.vmc.org.pl:
"śnieg optyczny ... trwa cały czas i widać go szczególnie w ciemności a w dobrze oświetlonych miejscach prawie wcale. Praktycznie każdy kto ma śnieg ma i też szumy uszne oraz zaburzenia psychiatryczne (lęki, uczucie derealizacji i depersonalizacji, nerwice..) U mnie tak jakby nieśmiałość się pogłębiła."
Udało mi się jeszcze wyczytać w internetach iż krowia kupa była palona w celach rytualnych (tzw. agnihotra) co podejrzewam nie jest jakimś szczególnym ewenementem na skalę światową.
Przepraszam za dość znaczne odjechanie od tematu ,zwłaszcza za porównywanie zatrucia z użyciem rekreacyjnym aczkolwiek był to jak dla mnie jedyny logiczny punkt zaczepienia. Jeśli ktoś ma jakieś info dot. odurzaniem się dymem z krowiego nawozu, czy ktoś zwyczajnie zdarł sobie łacha z Pana Knapika to proszę o odpowiedź. Pozdrawiam
Posty: 34 Strona 4 z 4
Wróć do „Substancje psychoaktywne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość