KOKAINA - Miasto, Cena, Opis

Półsyntetyczna pochodna alkaloidów krasnodrzewu pospolitego.
Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 128 Strona 9 z 13
Rejestracja: 2009
  • 1030 / 38 / 0


I

1. Wrocław
2. 300zł
3. Chrzanik i taka jakby stęchlizna
4. Twarde grudy strzelające spod karty
5. 6,5
6. Łatwo, telefon i dowóz po max godzinie
7. Strasznie dużo lidokainy, nawet mały ścieg znieczula całą jamę ustną; po dużym jest intensywne uczucie "guli" w grdyce, momentami nie można wręcz przełknąć śliny. Wydaje mi się też, że generuje spięcie w ciele i występuje delikatny zjazd.

II

1. Wrocław
2. 300zł
3. Chrzanik
4. Pył. Brak jakichkolwiek grud, kolor biały
5. 7,5
6. Jeszcze łatwiej, telefon i dowóz po 15-30 minutach
7. Nie ma zbyt wiele lidokainy, znieczula bardzo delikatnie, nawet po wtarciu w dziąsła. Działa elegancko, euforycznie, bez efektów ubocznych

III

1. Ilha Grande (Brazylia)
2. 25zł przy wzięciu 5 sztuk (serio..), przy czym piona została okrojona na 0,5-1g
3. Chrzan, bardzo intensywny zapach, który czuć przez zamknięty worek
4. Proszek z grudami, które są na tyle miękkie, że po wzięciu w palce rozpadają się w pył, kolor różowo-szary
5. 9,5/10 - 50mg robi jak gruby węgorz 150-200mg polaka. Ogólnie rozpierdol
6. Heh. Przewodnik turystyczny spotkany na promenadzie bierze hajsik, idę z nim w ciemny zaułek, chłop znika na 10 minut, wraca i dokonujemy barteru
7. Nie ma sztucznego, lidokainowego znieczulenia zatok, brak efektu "guli" w grdyce (dopóki nie wpierdoli się 300mg na raz...), działa dokładnie tak jak powinno. Totalny brak spida, wszystko idzie w poczucie siły, skupienie i uczucie bycia największym kozakiem w okolicy. 15 minut po wciągnięciu można bez problemu zasnąć mimo trwającej bomby.
Rejestracja: 2015
  • 217 / 1 / 0


Amsterdam
100€, od zaufanego kontaktu
Śnieżnobiały proch, ani nie sypki że wylatuje wszędzie po otwarciu wora :) ani też zbyt, mokry/zbity, ot normalny, zapach i smak normalny, wejście gładkie itp
Po przespaniu 1-2 godzin na dobę, rozsądna ilość, z minimalną dorzutką kilka godzin później gwarantuje ogar, energię i dobre samopoczucie na cały dzień, jednak wiadomo nie jest to amph i gdzieś w tle będziemy odczuwać lekkie zmęczenie, szczególnie, jeśli "pracowaliśmy nia nie" przez kilka poprzednich dni. Ale po zmuszeniu naszych szarych komórek do delikatnego wysiłku powraca clear head. Zjazdu brak, działanie zmniejsza się stopniowo, następnie można udać się na spokojny, głęboki sen :zzz:
Tip: Tylko od zaufanych, typu sprawdzony kolega kolegi kolegi i nie bójcie się przepłacić, te 20-30€ naprawdę robi różnicę w jakości. Proście o spróbowanie sampla. Jeśli jakiś nieznajomy podejrzany typek podchodzi do was na ulicy proponując "co nieco" i zapraszając aby pójść za nim do ciemnej uliczki :-D to absolutnie omijajcie takie osoby szerokim łukiem, w najlepszym wypadku dostaniecie jakąś ketaminę wymieszaną z mąką o zawartości koko 2%, w najgorszym trutkę na szczury (były kiedyś artykuły o hospicjalizaji turystów po jakimś street koko i pillsach). Albo wpier*l %-D

Barcelona - już kiedyś wyżej pisałam, sorty są rózne od 50€ do 90€, te najtańsze najbardziej zanieczyszczone, to jak ktoś jest bardzo naje*ny i mu wszystko jedno byle tylko trochę otrzeźwieć, to da radę, jednak jeśli macie zamiar spędzić wieczór/dzień/tydzień/miesiąć :-D oddając się głównie delektowaniu koko to wiadomo :*) Wszystko zależy na którym miejscu jest ona na waszej "liście zabawek na wieczór".
Działanie podobne jak wyżej, dobre samopoczucie, ogar. Oczywiście znów testowane po nie wiadomo już jakim ciągu na MD, mj, alko i znikomej ilości snu. "lekko" za dużo - niekończący się irytujący monolog w głowie :wall:
Środki ostrożności takie same jak w Ams ale razy 10, dużo więcej podejrzanych typów i jeszcze bardziej podejrzanych substancji.
Jak już znajdziecie odpowiednią poleconą osobę pamiętajcie, że oni w tych rejonach są niezwykle wyczuleni na tle prywatności rozmów, szczególnie przez telefon/sms/facebook/whatsapp, więc musicie im bardzo subtelnie zasugerować że macie ochotę "spotkać się na kawę" i przedyskutować pewną propozycję biznesową, nie zdradzając szczegółów jaką dokładnie ;-)

Jeśli interesują Was również inne miasta- śmiało pytajcie tu lub na priv, chętnie opowiem zasłyszane przygody moich znajomych znajomego trzeciej kuzynki sąsiada szwagra

Gdzie jesteśmy po dziesięciu latach wojowania z narkotykami?

ONZ powoli orientuje się, że „świat wolny od narkotyków” nie istnieje. Chciałoby się to skomentować słowami: dlaczego tak późno? Ale to w zasadzie wiemy.

W 2018 Niemcy wydały ponad 70mln euro na pokrycie kosztów leczenia medyczną marihuaną

Zgodnie z nowymi danymi opublikowanymi przez niemiecką agencję ubezpieczeń zdrowotnych GKV-Spitzenverband, w 2018 r. ubezpieczyciele zdrowotni w Niemczech wydali 73,7 mln euro na pokrycie kosztów związanych z leczeniem medyczną marihuaną.
Rejestracja: 2016
  • 3 / / 0


Barcelona:
Kilka postów wcześniej pytałem jak to wygląda w BCN.
Któryś z forumowiczów mi dał radę i wyszło literalnie tak jak napisał - dziękuję za pomoc

La Rambla w godzinach wieczornych mega łatwo na całej długości ulicy, ale z tego co zaobserwowałem, im dalej w dół ulicą startując od pl Katalonii tym poważniejsi goście.
Miałem dwa podejścia. Pierwsze to zaczepił mnie sam taki kurdupel tekstem :coffe shop" powiedziałem mu, że oczekuje innego towaru, to trochę się wystraszył, krótka gadka
powiedział cenę 70EUR i powiedział, że zaraz zadzwoni i kolega z towarem podjedzie. Grzecznie mu podziękowałem - to był dzień tygodnia, ale ruch na ulicy pełno policji.
Kilometr dalej przy stacji metra jest klub z automatami. Tam już był mniejszy tłok Dwóch wysokich ciemnoskórych panów mnie zapytało czy czegoś nie szukam,. Rzucili cenę 100 EUR.
Zaprowadzili do meliny na inna ulicę, na kolejnych dwóch marokańczyków, krótka gadka, degustacja i barter. Troszkę górką nawet dał. Przy wyjściu ten główny dealer dał
mi wizytówką z nr telefonu i powiedział, zeby następnym razem do niego uderzać to będzie taniej - pewnie pominięcie prowizji tych dwóch gości co stało.

Nie jestem jakiś zawodowiec, ale towar wg mnie lepszy niż miałem okazję z Wawie próbować i przede wszystkim więcej tego było.
Elegancko zapakowane tak, że proszek nie zostaje na ściankach samarki.

P.S w Warszawie załatwiam przez znajomego znajomego znajomego - masakra. Jakby było cudownie tak załatwiać jak w Barcelonie.
Aktualnie znajomego znajomego nie ma PL i dupa blada - trzeba jechać do Hiszpanii :)
Rejestracja: 2015
  • 217 / 1 / 0


To cieszę się, że informacje się przydały. Kontakt do dila zachowaj - na pewno się przyda. Ostatnio wpadliśmy ze znajomymi na (nie)głupi pomysł zrobienia ćpuńskiego przewodnika po świecie :-D Bo ciągle ktoś pytał: a znasz kogoś w mieście X? A w kraju Y? Postanowiliśmy więc na podstawie swoich doświadczeń dodawać miasta na świecie i numer tel do dobrego dila w danym mieście. Ewentualnie jakiś guideline jak zdobyć, gdy nie ma numeru.

Zachęcam Was do dzielenia się swoimi doświadczeniami :)


PS. W Berlinie ktoś ogarnia?
Rejestracja: 2014
  • 5407 / 536 / 0


Jeszcze do tego rysopisy albo zdjęcia + adresy...
Rejestracja: 2015
  • 217 / 1 / 0


Dokładne lokalizacje na duckduckgo Maps na którym rogu stoją :-)
Rejestracja: 2009
  • 1030 / 38 / 0


1. Amsterdam
2. 60 Euro
3. Chrzanik na 1 planie, w tle benzyna, ale bardzo delikatna
4. Twarde, strzelające pod plastikiem, lśniące kamyki. Dill pokazał mi półkilogramową kość w worku na śmieci; wyglądała jak polakierowana.
5 8/10 - dwie sztuki wystarczyły w sam raz na zaspokojenie pięciu osób tak od 19 do 3 w nocy, więc chyba zajebisty wynik.
6. Dostępność - heh, w smartshopie kupując bletki opowiedzieliśmy o tym, jak dzień wcześniej za tą samą cenę zmotaliśmy jakieś gówniane 2/10, typ poklepał mnie po plecach i zaprosił na zaplecze swojego sklepu.
7. Napewno 3 grosze wtrąciła tu specyfika miejsca (Amsterdam...) i klasyczna otoczka alkoholowa, ale było mega zajebiście.
Rejestracja: 2016
  • 3 / / 0


Czy ktoś poratuje czeską Pragą i Mediolanem?
Rejestracja: 2017
  • 3 / / 0


07 marca 2017zioloziolo pisze:
6. Dostępność - heh, w smartshopie kupując bletki opowiedzieliśmy o tym, jak dzień wcześniej za tą samą cenę zmotaliśmy jakieś gówniane 2/10, typ poklepał mnie po plecach i zaprosił na zaplecze swojego sklepu.
7. Napewno 3 grosze wtrąciła tu specyfika miejsca (Amsterdam...) i klasyczna otoczka alkoholowa, ale było mega zajebiście.
No to w UK podobnie jeśli chodzi o dostępność. Tez Ci potrafi dil ze 200g pokazać. Tylko z jakością juz nie tak kolorowo. Generalnie na ulicy koksu w koksie to raczej za dużo nie ma. Jedynie dark markety jeszcze jako tako trzymają poziom, ale to i tak nie to co połowa lata 90 w Wawie. Ceny na ulicy od 60 do 100 i wszystko straszne gowno. Na dnm ach za 50 funtów można już jakieś 50/50 dostać. Chwala się ze to niby 80 czy 90% ale jak się pamięta koks z am płd. to ciężko w to uwierzyć.
Rejestracja: 2017
  • 5 / 1 / 0


A jak teraz w krk?
Posty: 128 Strona 9 z 13
Wróć do „Kokaina”
Na czacie siedzi 51 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość