Tytoń ma osobny dział → >LINK<
ja tez mam pytanie
kupilem kfd caffeine 200mg w kazdej tabletce ale na opakowaniu napisali ze zaleca sie spozywac 1 tabletke dziennie. moge brac 3 skoro maksymalna bezpieczna dawka kofeiny to 600mg/ dobe?
Za to po yerba mate tak. To dobry supresant apetytu
Minimalnie yerba czy duże ilości kofeiny szczeólnie z np. czekoladą do tego czy kakao zmniejszają apetyt i przyśpieszają trawienie do czasu do czasu ale jest to łagodne i nie ma co porównywać do amfetaminy ,czy innych takich ale minimalnie czuć zmniejszenie apetytu lekkie u mnie, ale powiem wsyzstkim że to się nie nadaje do odchudzania ani nic takiego na dłuższ czas tylko działanie stymulujace osłabnie.
@Huk
Możesz brać 2, jak masz tolerancję 3 , jak jesteż zdrowy najwyżej dostaniesz nerwówki i będziez zdenerowany przestimowany ale raczej nic się nie powinno stać. Zawsze zaniżają dawkowanie na suplementach co nie znaczy że należy brać więcej, możesz brać 3 chociaż dla mnie to za spora dawka naraz i tak mocniej nie pobudzi a rozdrażni nie wiem jak u ciebie jak już lepiej podzielić dawkę na 3 kapsułki w ciagu dnia.
Wczoraj bawiłam się na psytransach na 150mg kofeiny i było świetnie (na pewno częściowo była to kwestia s&s ale substancja też zrobiła swoje). Planuję częściej ją stosować :) Ma same zalety: jest tania, przebadana naukowo, używana od tysięcy lat i mało szkodliwa. Nie wiem jak z dorzutkami bo nie próbowałam, ale wkrótce to się zmieni. Mam tylko nadzieję że z czasem nie zajdą trwałe zmiany w odbieraniu przeze mnie tej substancji i ze nie zrobię sobie jakiejś trwałej tolerki.
15 stycznia 2017aired pisze: 200mg kofeiny to jak dla mnie bardzo dużo, chyba że są to tabletki o zmodyfikowanym uwalnianiu :P Wyraźne działanie czuję już przy 100mg. Jest to ilość idealna do nauki. 150mg działa na mnie wyraźnie euforycznie. Wgl nie wiem dlaczego jest to tak niedoceniany narkotyk... z tym że czysta kofeina w proszku działa na mnie dużo lepiej niż kawa ( i taką czystą kofeinę bardzo polecam).
15 stycznia 2017aired pisze: Mam tylko nadzieję że z czasem nie zajdą trwałe zmiany w odbieraniu przeze mnie tej substancji i ze nie zrobię sobie jakiejś trwałej tolerki.
możesz sprecyzować co to za czas? ile dni?
Np. nie czuję działania herbaty i kofeina działa u mnie krócej. Po 3-4h mogę iść spać i zasnę, choć będę czuć jeszcze działanie. Ale pewnie ma na to wpływ nie tyle siła działania substancji co moja osobnicza łatwość w zasypianiu.
Ale jeśli chodzi o to co opisałeś w punkcie 2 "profil działania" to mam tak samo. Po dawce 150mg mam wyostrzoną percepcję jak po stymulantach i euforię np z muzyki. Chociaż zauważyłam że to zależy od s&s... ale jak biorę sama to zawsze mam te pozytywne, euforyczne efekty.
Praktycznie zaczynam dopiero używać kofeiny, może te fajne efekty szybko się nie skończą. Powstrzymuję się by nie używać jej do nauki cały czas... pseudoefedryna jest do tego jeszcze lepsza, ale kofeina zdecydowanie też daje radę :)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
