Dział zawierający fachową wymianę zdań na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
Regulamin forum
Uwaga!
Dyskusje w działach Psychofarmakologia i Syntezy winny mieć charakter możliwie jak najbardziej ścisły i naukowy. W trosce o realizację tego celu posty wszystkich użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez moderację.
Moderacja zastrzega sobie prawo do usuwania/nieakceptowania postów, które nie spełniają powyższych założeń, nawet jeżeli są zgodne z regulaminem!
Zablokowany
Posty: 132 • Strona 1 z 14
  • 8 / 5 / 0
Jak w temacie.
Dodam, że brałem silne neuroleptyki i te poblokowały mi receptory dopaminowe. Calkowicie wyłączyly mi uklad nagrody. Dla przykładu jak spozywam kawe to w ogole na mnie nie działa (a nie jak kiedyś wywolywała lekki hajp), kiedy pije piwo - nic, jak bym pił wode. Potrafie wypić osiem i zero efektu sic! Doslownie zero. (Kiedys po jednym piwie miałem taka euforie że szok).
Moje pytania brzmia:
1. Jak odblokowac receptory dopaminowe po lekach ktorych mechanizm dzialania polega na blokowaniu tychże receptorow?
Bo nie wazne ile mialbym w mozgu dopaminy to i tak receptory tego nie odbiora.
2. Czy te leki powoduja, ze juz tak na zawsze bede mial? Tzn. czy te leki trwale modyfikuja te receptory?
Lekow nie biore juz od pol roku ale po odstawieniu w ukladzie nagrody nie wiele sie zmienilo, dlatego jestem zaniepokojony czy te leki trwale zmieniaja strukture mózgu.

Prosze o merytoryczną pomoc.
  • 2957 / 637 / 0
Było o tym już X wątkow.
topic69130.html
topic69213.html
topic70095.html
Poza tym określenie ,,silne neuroleptyki" jest dosyć mało precyzyjne.
Napisałeś praktycznie identycznego posta co tamte podlinkowane, po co? Nie można odświeżyć tamtych wątków?
serotoninowy pisze:
a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
  • 8 / 5 / 0
06 października 2020pawoleh666 pisze:

Poza tym określenie ,,silne neuroleptyki" jest dosyć mało precyzyjne.
Glownie chodzi mi o clopixol depot, rispolept depot.
Ale na liczniku mam też olanzapine, abillify, chloroprotiksen, tisercin.
  • 1290 / 367 / 0
Lekarz psychiatra to kosiarz umyslow, ktory na byle gowno przepisuje chemiczna lobotomie antypsychotykami. Zmiany sa nieodwracalne a twoj mozg sie skurczyl i po prostu nic tam juz nie ma, ani receptorow, ani szarych komorek ani niczego, tj w tym rejonie ktory odpowiada wlasnie za to, czego ci brakuje. Jestes teraz poslusznym obywatelem, ktory juz nie bedzie podskakiwac. Trzeba bylo nie podskakiwac, nie cpac, nie brac tych lekow, zreszta dlaczego brales te leki?
Poza tym, diabel tkwi w szczegolach, a dokladnie w dawce i liczbie roznych lekow i na jakie receptory dzialaja, tj jak szerokie polacie mozgu zabijaja. Brales dawki jak ci lekarz kazal a moze wystarczylo 1/5 dawki przez jeden miesiac, zeby dojsc do siebie? Ewidentnie wziales zbyt duzo tego gowna.
  • 1944 / 453 / 4
Na Dzień dobry POMYŚLEĆ czy nie odstawić wszelkich leków...
Potem poczekać NA CZYSTO parę tygodni/miesięcy ( no niestety mózg to nie dysk twardy który możesz formatować ile chcesz i kiedy chcesz )
Zastosowac lekkie "dopalacze" mózgu w postaci witamin... ziół ...
Trochę sportu potrafi czynić cuda z dopaminą...
DXM
  • 8 / 5 / 0
07 października 2020ZX pisze:
Lekarz psychiatra to kosiarz umyslow, ktory na byle gowno przepisuje chemiczna lobotomie antypsychotykami. Zmiany sa nieodwracalne a twoj mozg sie skurczyl i po prostu nic tam juz nie ma, ani receptorow, ani szarych komorek ani niczego, tj w tym rejonie ktory odpowiada wlasnie za to, czego ci brakuje. Jestes teraz poslusznym obywatelem, ktory juz nie bedzie podskakiwac. Trzeba bylo nie podskakiwac, nie cpac, nie brac tych lekow, zreszta dlaczego brales te leki?
Poza tym, diabel tkwi w szczegolach, a dokladnie w dawce i liczbie roznych lekow i na jakie receptory dzialaja, tj jak szerokie polacie mozgu zabijaja. Brales dawki jak ci lekarz kazal a moze wystarczylo 1/5 dawki przez jeden miesiac, zeby dojsc do siebie? Ewidentnie wziales zbyt duzo tego gowna.
Jest zatem sens kupować bupropion?
Bo jest troche drogi a szkoda mi na marne wydawać pieniądze.

Btw. Jak się nazywa ten obszar gdzie mi wypaliło szare komórki? I jeśli wiesz to jaki jest mechanizm działania że to zabija te komórki?
  • 8 / 5 / 0
Zresztą znalazłem też ciekawy artykuł,który mniej więcej nawiązuje do tego o czym mówiliscie.
Przesylam linka https://podyplomie.pl/psychiatria/19943 ... literatury
  • 1944 / 453 / 4
w nawiązaniu do w/w artykułu

"Diagnostyka zaburzeń psychicznych opiera się przede wszystkim na badaniu przedmiotowym – tzn. wywiadzie i ustrukturyzowanej rozmowie, a z tzw. badań dodatkowych pomocna jest zazwyczaj ocena psychologiczna. Brakuje możliwości oceny biomarkerów choroby psychicznej. Niewątpliwie szansa potwierdzenia rozpoznania konkretnym, wymiernym badaniem rozwiązałaby wiele problemów diagnostycznych."

Wynika z tego tyle, że każdy może byc zarówno chory psychicznie - jak i zdrowy - kwestia jak zinterpretuje/zdjagnozuje Ciebie psycholog/psychiatra
to tyle ode mnie...
DXM
  • 8 / 5 / 0
07 października 2020DuchPL pisze:
w nawiązaniu do w/w artykułu

"Diagnostyka zaburzeń psychicznych opiera się przede wszystkim na badaniu przedmiotowym – tzn. wywiadzie i ustrukturyzowanej rozmowie, a z tzw. badań dodatkowych pomocna jest zazwyczaj ocena psychologiczna. Brakuje możliwości oceny biomarkerów choroby psychicznej. Niewątpliwie szansa potwierdzenia rozpoznania konkretnym, wymiernym badaniem rozwiązałaby wiele problemów diagnostycznych."

Wynika z tego tyle, że każdy może byc zarówno chory psychicznie - jak i zdrowy - kwestia jak zinterpretuje/zdjagnozuje Ciebie psycholog/psychiatra
to tyle ode mnie...
Tak ale bardziej chodziło mi w tym artykule, że te leki ( takie np. mi podawano) niszczą mózg bezpowrotnie.
Tam napisane jest że po lekach zmniejszcza sie obietość danych części mozgu.
O to mi bardziej chodziło.

Dla mnie to jest smutna wiadomość bo się dzisiaj dowiedzialem, że do końca życia bede warzywem. Nigdy jużsie nie upije, nigdy nie bede miał fazy, euforii czy przyjemności, nigdy się niezakocham. Kawa nawet nigdy nie bedzie kawa

:(

Ale dziękuję wam obojga za odpowiedź bo moze nawet to okrutna prawda ale przynajmniej napisaliscie jak sprawa wyglada.
P.s. dobrze ze mam 35 lat i chociaz to na pocieszenie, ze jak to sie mowi swoje przerzylem, z niejednego pieca sie jadlo jak to mowia.

A czy sa w ogole jakiekolwiek uzywki ktore w moim stanie na mnie by podzialaly???
???
  • 1944 / 453 / 4
czekaj czekaj ... każdy przypadek może być osobniczy... a udowodniono, że nawet mózg jest w stanie odbudować pewne obszary, jest na to wiele badań

Kwestia co TY zrobisz aby mu w tym pomóc. Ja Ci gwarancji nie dam... że będzie SI.

Ja jestem ćpunem juz hoho, i miałem epizody w życiu, gdzie alkohol czy kofeina mnie nie smyrały ( tak jak Ciebie ) ... ale "po czasie" wszystko wróciło do normy, a im dłuższą robiłem przerwę tym mnie mocniej czy to czy to kopało, dziś nawet 1 piwo mnie robi, kiedys nawet 6pak mnie nie smyrał... więc coś w tym jest.

Moje przerwy trwały minimum 3 miesiące a maks miesięcy 13ście... i każda przerwa od wszelakich używek z dodatkiem supli / sportu i zbilansowanej diety dawały efekty takie, że wracałem do ...normy jakkolwiek to brzmi, móc się cieszyć pełnią efektów dragów które uwielbiam.

Jest nadzieja... tylko się ogarnij.
Spoiler:
Dziś się zaleca leki, które sobie ta dopaminę smyrają jak chcą - bolokując efekt uzalżnienia, który zablokowac jest cholernie trudno - w końcu to obszar nagrody , a nagrody chyba lubi każdy ( kto nie lubi raczej ma właśnie z tym obszarem problem w naturze psychologii)
Czasami się okazuje, że właśnie dragi - pomagają wrócić do ...normy. Ale w tym świecie to temat tabu i WSZYSTKO co nie truje, a sprawia Ci szczęście jest zakazane... a to co Cię ropzpierdala... legalne. Taki świat...
Zablokowany
Posty: 132 • Strona 1 z 14
Newsy
[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.

[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.