Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 61 • Strona 4 z 7
  • 4409 / 705 / 2117
Tak, mówiłem o detoksie szpitalnym. Ja - ale to ja, nie widzę detoksowania się po dłuższym locie poprzez detoks domowy. To raz, a dwa, są tacy którzy tego nie ogarną. Mowa tutaj o skrajnych przypadkach, typu menele i odrzutki (do których broń boże nic nie mam) ale oni nawet nie mają pojęcia jak to przeprowadzić) i gdyby chcieli z tego wyjść, to broń boże nie powinni robić tego samemu.

Ogólnie znałem kiedyś jednego alkusa, jak pracowałem i jednocześnie mieszkałem w innym miejscu. Niemniej jednak nie wiem, czy dalej wali. Ale czerwony i widać, że ledwo zipiący. Takiemu to już przydałby się detoks. Wyjebał kiedyś dzwona autem w miejsce naszej pracy, do tego skasował szlabany na parkingu - mega patowa sytuacja, a widzę, że na alkohol dalej patrzy z uśmiechem.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 102 / 6 / 0
17 grudnia 2022mefistofeles85 pisze:
09 grudnia 2022IGotHigh909 pisze:
Dobra - ale wracając. Jak chcecie protipów odnośnie lądowania po dłuższym locie na alkoholu, to na pewno w większości przy grubych melanżach najlepiej jak się jest grubo wjebanym, zakończyć to detoksem. Jedyna racjonalna opcja, żeby od tego gówna się wydostać. Samemu na własną rękę odchodzić i robić abstynencję, jak się dzień w dzień np. łoiło wódkę, to mega niebezpieczne.
Rozumiem, że pisząc detoks masz na myśli detoks szpitalny, skoro samemu to mega niebezpieczne. Samemu też można zrobić detoks. Wystarczy zapas Relanium, mocniejsze benzo by zasnąć pierwszą noc czy dwie, uzupełniane soli mineralnych, spożywanie posiłków i sen. A z doświadczenia wiem, że najlepsze efekty miał dla mnie detoks w domu bez obstawy Relanium i czegoś mocniejszego na sen. Przy takim detoksie bez obstawy, z delirą, lękami, nie przespanymi nocami, dostawałem po piździe tak, że odechciewało się powrotu do chlania na długi czas. A wczasy na detoksie szpitalnym gdzie faszerują benzo, obiadkami to są tak miłe, że wiele osób tam regularnie wraca, by odpocząć i się zrelaksować, a po wyjściu znowu dawać w dynię na zregenerowany organizm. To pokazane jest w filmie "Pod mocnym aniołem". Dobrze jest na detoksie pooglądać, poczytać o alkoholiźmie, a po detoksie iść na terapię/AA.
Dokładnie o tym mówiłem że zapas leków i można spokojnie w domu. W szpitalu to wygodniej wiadomo. Jak człowiek doświadczy deliry to coś w tym jest że odstawia na dłużej. Tak dobrze jest to pokazane w tym filmie. Tam są "stali bywalcy".
  • 4409 / 705 / 2117
Heh. Ale nie każdy ma możliwość przeprowadzenia tego w domu. Nie zapominajmy o bezdomnych, którzy też czasem wpadają na pomysł odstawienia alkoholu, ale "domowe możliwości" nie wchodzą w grę, stąd wtedy wypadałoby udać się do lekarza, na detoks szpitalny.

Zapas leków — tutaj też problem, bo wtedy nie mają nawet kasy, aby je kupić. Prędzej się trafi kasa na wódkę, niżeli leki do odstawki.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 3245 / 622 / 0
I to wszystko trzeba zaplanować i doliczyć czas na realizację detoksu i ogólnie terapii........a do upicia traci się tyle czasu co droga do sklepu. U lekarza po leki też nie zadziała raczej alibi że to na odstawienie alkoholu w patologicznym ciągu.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4409 / 705 / 2117
Heh. Propozycja chyba dla mniej zaprawionych i niepotrzebujących detoksu, to po prostu odstawienie. Też ciekaw jestem i zawsze byłem — po jakim dłuższym okresie walenia np. wódy mogą być problemy z odstawieniem? Po tygodniu/dwóch? Taki okres jest wystarczający, abyśmy już odczuwali po 24h/48h od odstawienia problemy związane z odstawką wódeczki?
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 3455 / 559 / 2
Do 48 godzin załącza się delirka (mowa o alkoholikach mocno wjebanych głównie w wódę), po dwóch tygodniach przerwy zaczynają się tak zwane głody.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4409 / 705 / 2117
Mi nie chodzi do 48, tylko od jakiego czasu mogą być skutki uboczne związane niby z krótkimi, ale jednak długimi akcjami z piciem. Po tygodniu już można mieć jakieś objawy? A może po 2-3 dniach walenia ciągu?

Pewnie to zależy też od wcześniejszego trybu życia i ilości melanżowania.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 380 / 119 / 0
17 grudnia 2022IGotHigh909 pisze:
Heh. Propozycja chyba dla mniej zaprawionych i niepotrzebujących detoksu, to po prostu odstawienie. Też ciekaw jestem i zawsze byłem — po jakim dłuższym okresie walenia np. wódy mogą być problemy z odstawieniem? Po tygodniu/dwóch? Taki okres jest wystarczający, abyśmy już odczuwali po 24h/48h od odstawienia problemy związane z odstawką wódeczki?
Ja już po jednym dniu picia mam efekty odstawienne. Problemy ze spaniem, zwiększona potliwość, skołowanie, lęki. Dzisiaj jestem pierwszy dzień trzeźwy po tygodniu. Nie mogłem w nocy spać i pociłem się jak szczór. Mam jadłowstręt i ogólnie jest do dupy. Ale... Ogarnąłęm sobie przez internet receptę na baklofen 25mg i Pregabalinę 150mg. Dodatkowo mam hydroksyzynę i trazodon na spanie. A kiedyś nawet kaca nie miałem...
Edit. A pierwsze efekty odstawienne pojawiają się u mnie już w chwili, kiedy we krwi mam "zero".
  • 4409 / 705 / 2117
@Up Ja miałem podobnie. Powiedzmy, że pierwsze efekty pojawiały się bezpośrednio na drugi dzień, kiedy alkohol schodził. Jeżeli chodzi o dłuższe libacje, to jak się nafuranym było kilka, to i tak puszczało i opcje "odstawiennie" pojawiały się tak, jak mówisz - po libacji.

Akurat ze snem nie miałem problemu. Ale pocenie się jak szczur i niechęć do jedzenia jest klasykiem w tym przypadku.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 380 / 119 / 0
Ten problem ze snem, to uważam za najgorszy element trzeźwienia. Wykańcza już wykończony organizm i może doprowadzić do paranoi. Kiedyś po ostrym i długim piciu, kiedy nie miałem obstawy, nie zmrużyłem oka przez trzy noce, a jeszcze na czwartą był problem spać. Zrezygnowałem po tym z picia na dwa lata. Dzisiaj tragedii jeszcze nie ma. Podratowałem się 25mg baklofenu i chwilę temu hydroksyzyną. Jutro z rana dojdzie pregabalina i się zobaczy. Jeszcze tak nie wychodziłem z ciągu.
ODPOWIEDZ
Posty: 61 • Strona 4 z 7
Newsy
[img]
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne

Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.

[img]
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów

Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.

[img]
Przemycali narkotyki z Hiszpanii w sklepach i automatach paczkowych. Rozpoczął się proces

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces przeciwko trzem zatrzymanym i aresztowanym mężczyznom z Gdyni, Suszu i Bochni oskarżonym o przemyt narkotyków z Hiszpanii. Trafiały one do Polski za pośrednictwem firm kurierskich.