Witam, za razem pytając czy ktoś z tu obecnych miał styczność z "rekreacyjnym" (trochę nie trafione słowo w przypadku "ciężkich" psychedelików) użyciem owej substancji? Wieść gminna niesie jakoby miał to być najpotężniejszy odczynnik wśród psychodelików. Oczywiście znane są mi użycia w celu leczenia uzależnień (ze słyszenia; raczej jako ciekawostka niż powszechna praktyka, ale się nie dziwię - cóż dzisiejszy NWO establishment ehh - temat rzeka ale nie o tym rzecz.), a także przypadki "fatalne". Może ktoś się pokusi o jakiś test? Może ktoś ekstrahował już roślinki z tym specyfikiem? Wiem, że kiedyś podobno w tych dopalaczach całych było jakieś coś co zawierało ekstrakt z Vocangi (jakaś bliska Ibogainie substancja), prawda to? Testował ktoś? (No ba, napewno, skoro dopalacze zarabiały taką kaskę i były tak dostępne).
Posiadam 2g Tabernanthe Iboga Root Bark: https://postimg.org/image/5osr56b23/
Kupione nie w celach rekreacyjnych (da się tak?) a z ciekawości. Znana jest jako "cudowny lek" na uzależnienia, niedojebanie psychiczne i styrany dragami organizm.
Owe 2g to będzie test alergiczny, jeśli nie zauważę nic niebiezpiecznego to zamawiam Ibogaine HCL albo 20g Tabernanthe Iboga Root Bark.
Myślę, że stestuję w ciągu miesiąca i dam znać co, jak, gdzie i kiedy.
Podziel się posiłkiem, chamie
EDIT: znalazlem odpowiedni watek: Ibogaina - leczenie uzależnień
I uważam, że naturalna jest lepsza.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
