Heroina ( Brown Sugar ) FAQ

Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 78 Strona 2 z 8
Rejestracja: 2007
  • 719 / 40 / 0


Nie gadaj, że prostsze - przyjemniejsze!
Rejestracja: 2010
  • 226 / 11 / 0


To może warto dodać to do FAQ... :P

O tym, jak wojna z narkotykami niszczy kultury tubylcze

W cieniu globalnej wojny z narkotykami rozgrywa się nieustająca i niedostatecznie nagłośniona tragedia ludów tubylczych, których prawa są notorycznie gwałcone.

Narkoarmia w Kazuniu. Rozbrajali ładunki wybuchowe na haju?

Chcieli się odprężyć po niebezpiecznej pracy? Sześciu żołnierzy, w tym pięciu saperów wpadło w ręce żandarmerii wojskowej za posiadanie narkotyków. Sprawą zajęła się prokuratura.
Rejestracja: 2007
  • 1766 / 7 / 0


pz3e pisze:
Nie mogę znaleźć informacji nt. podania browna per rectum. Jest to możliwe? Bo dla niektórych może być to prostsze niż palenie...
Brown zasadniczo kiepsko działa doustnie i per rectum - źle się wchłania, do tego duże straty. Tak to możesz sobie podać odpał - kilkakrotnie zdażyło mi się wypić, przez problemy z wkłuciem, i działało.

Co do browna - zdarzyło mi się kiedyć wcierać w dziąsło - nie miałem jak zapalić, nie miałem sprzętu, a chciałem tylko zaleczy skręta do rana (byłem u znajomych spoza tematu). Dalej działa chujowo, ale na zbicie skręta wystarczyło.
Rejestracja: 2015
  • 136 / 2 / 0


Teoretycznie trzeba opalać wszystkie przed vapo. Choć u mnie, ani razu nie "wychodziły" żadne substancje, nic nie dymiło, więc dobra folia :) (zawsze używam z tej samej firmy)
Rejestracja: 2016
  • 3 / 1 / 0


Jeżeli chodzi o "hukanie gzymsu" to nie gadajcie głupot odnośnie firmy kwasku cytrynowego i jego ilości. Jeżeli walicie w "zegarówki" (żyły na nadgarstku lub pod nim) to sugeruje dawać mniejszą ilość kwasku ponieważ podczas podawania może szczypać, piec jak cholera i wyskakuję tzw. "POKRZYWKA". Pokrzywka nie jest groźna i znika po paru minutach. Jeżeli podajecie w "WĄTROBÓWKI" (zazwyczaj grube żyły po wewnętrznej części łokcia) to nie ma to większego znaczenia ale też jest istotny kierunek podawania (w stronę dłoni lub ciała) ponieważ może też zaszczypać. Można też podawać "GŁĘBINOWO" ale to już jest hard-coreowy sposób ponieważ wbija się igłę w pachwinę. Przy "głębinówce" trzeba mniej więcej odliczyć szerokość dwóch palców (wskazujący i środkowy) od zewnętrznej części węzła chłonnego czyli nie w stronę jąder, waginy tylko po drugiej stronie. Węzeł chłonny łatwo wyczuć, jest to "gulka" wielkości mniej więcej czubka kciuka palca ręki. Do tego potrzebna jest igła długa, najlepiej 0,6mm, 0,7mm o długości 40, 50 mm. Żeby dostać się do te żyły musimy przebić tętnicę za którą jest schowana jedna z najgrubszych żył w ciele człowieka dlatego trzeba uważać żeby nie wbić się w nią (tętnicę) i podać, zgon w 99,9% :/ Krew tętnicza jest bardzo jasna i rozpoznawalna dlatego ten sposób podania jest TYLKO DLA ZAAWANSOWANYCH ponieważ złe podanie może spowodować nieodwracalne skutki "KAPLICA"!!! Wracając do tematu podawania w ręce, bo tak jest najłatwiej i po wielu podaniach dochodzi się do wprawy tylko chciałbym udzielić paru rad. Przede wszystkim zaopatrzcie się w chusteczki ponieważ może być "krwawo". Jeżeli umiecie podawać dożylnie to nie muszę tłumaczyć kiedy wiadomo że jest się w żyle ale dla mniej doświadczonych, widać leciutko napływającą krew do początku igły, mniej więcej na łączeniu igły i strzykawki w tzw "dziubku". Warto zawszę w celu upewnienia się naciągnąć trochę żeby sprawdzić czy do strzykawki napływa krew, jeżeli tak to powoli podajemy. Jeżeli natomiast krew nie dopłynęła to albo nie trafiliśmy albo przebiliśmy żyłę dlatego powinno się natychmiast przerwać ponieważ podanie "pod bata" może spowodować cholerny ból, bąbel i szczypanie a poza tym, zmarnuje się materiał. Najlepsze do podawania "gzymsu" są strzykawki "insulinówki" ponieważ, jeżeli są z wbudowaną igłą są to maluteńkie średnicę 0,4mm a z igłą osobno 0,45mm. a strzykawka ma pojemność jednego "centa". Osobiście proponuje zestaw igła 0,5 x 16mm i strzykawkę 2ml "belgijkę" BD.
Wracając do tematu ilości kwasku jest to rzeczywiście nie określone ale tak na oko około 0,1 ilości "gzymsu". Moim, podkreślam MOIM zdaniem najlepsza patelnia to denko od puszki. Ucinamy puszkę w połowie i rwąc jej obrzeża stopniowo do góry dochodzimy do ukształtowania rączki która nie oddaje ciepła podczas "gotowania zupy". Filterek rzeczywiście najlepszy jest z papierosa dzieląc go na pół wzdłuż i na ćwiartkę w poprzek zgniatając, formując go w kulkę. Filteków nie wyrzucamy ponieważ po nazbieranej większej ich ilości można zrobić tzw "odzysk", niekiedy ostatnia deska ratunku jak ktoś jest na "zgięciach, "skrętach". Odzysk jest prosty do zrobienia ponieważ do uzbieranych filteków dosypujemy trochę kwasku (tyle samo co do zupy) i zalewamy wodą. Dodajemy do odzysku kwasku ponieważ na filterkach często pozostaje nie wymieszany materiał. Po około 10 filterkach i ich zagotowaniu od razu widać różnicę zabarwionej wody na kolor jasnobrązowy. Wiadomo że nie jest to jak się rozpuści proch ale dla podtrzymania funkcji życiowych niekiedy wystarczy. Trzeba pamiętać że kwasek pali żyły i najlepiej następne podanie zaplanować w inną żyłę a jak nie ma takiej opcji, nie celować w to samo miejsce ponieważ żyła musi się zregenerować. Po zakończeniu podania z strzykawki 2ml najlepiej naciągnąć trochę krwi będąc jeszcze w żyle żeby psychicznie się upewnić czy poszło w kabel i w celu przepłukania reszty które zostają w dziubku strzykawki. Insulinówki są wyposażone w tłoku gumką która wypróżnia zawartość do zera, bez potrzeby przepłukania no chyba że psycha musi wiedzieć że zaraz będzie WJAZDDDD!!!
Rejestracja: 2017
  • 3 / / 0


Dobra. W takim razie skoro czysta heroina to biały proszek, to w jaki sposób jest przetwarzana na brown sugar? Wynika to z zanieczyszczeń powstałych podczas produkcji czy dosypu?
Rejestracja: 2007
  • 629 / 24 / 0


no co Ty, nie wiesz? ;/ przecież wszyscy wiedzą, że brown sugar robi się brązowy, bo do czystej heroiny dodaje się kofeiny, żeby dała radę pływać po folii. każdy to wie.
Rejestracja: 2015
  • 876 / 169 / 5


Tak naprawdę to nie.

kofeina

[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]
heroina
[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]
brown sugar Heroin
[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]

Brown jest brązowy od kurzu, piasku i jakichś losowych zanieczyszczeń którymi uzupełnia się wagę i które stanowią ponad 85% jego objętości.
Rejestracja: 2016
  • 143 / 4 / 0


Kurczę, mój brown jest idealnie bialuśki. Powinnam się martwić?
Rejestracja: 2015
  • 876 / 169 / 5


Nie, kolor w zasadzie o niczym nie świadczy. Jak kogoś poniesie fantazja i wpadną mu w ręce barwniki spożywcze to i niebieski towar się znajdzie.
Posty: 78 Strona 2 z 8
Wróć do „Morfina i heroina”
Na czacie siedzi 65 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości