Halucynacje

Deliriant. Nazwy generyczne: Tantum Rosa, Tantum Verde, Difflam
Więcej informacji: Benzydamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 142 Strona 11 z 15
Rejestracja: 2011
  • 668 / 4 / 0


http://pastebin.com/cuX93SZm
Moja przygoda z 2,5g, jak napisałem to raczej ostatnia moja przygoda z benzą pomimo efektu psychoaktywnego wykraczającego poza wszytko czego doznałem i czego mogłem się spodziewać.
Ostatnio zmieniony 23 stycznia 2013 przez christofanow, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 352 / / 0


Biorę się za czytanie. :)
Każdy raz po benzydaminie jest tym ostatnim. :D
@edit
Ja pierdolę, szacun, że brałeś to będąc sam.
Ja po 2.5g też miałem akcje, że widziałem oprócz moich dobrych kolegów (z którymi byłem) jakiegoś młodzika, 12-14 lat, że niby kurwa kuzyn jednego z kolegów. No i też miałem akcję, że wyjebałem głową w niewidzialne drzewo chodząc po tarasie. Przypomniałeś mi i pewnie wszystkim, że 2.5g to nie są przelewki. Trzeba się dobrze zastanowić, przemyśleć s&s bo na prawdę, to jest hardkor.
Ostatnio zmieniony 23 stycznia 2013 przez green calx, łącznie zmieniany 1 raz.

Narkotyki nigdy nie miały się lepiej

Na wojnie z narkotykami bez zmian. Wygrywają narkotyki.

Areszt za posiadanie i udział w obrocie znacznymi ilościami amfetaminy

Skuteczne działania rybnickich kryminalnych doprowadziły do przejęcia sporej ilości narkotyków. Policjanci zabezpieczyli amfetaminę, z której można było przygotować blisko 10 tysięcy działek dilerskich.
Rejestracja: 2011
  • 668 / 4 / 0


Cały czas przypominają mi się kolejne elementy tego cipowego tripa. Na szczęście już mogę myśleć o benzie bez zbierania na pawia :D.
Zdecydowanie następnym razem (już zmieniłem zdanie :D) muszę wybrać jakieś spokojniejsze miejsce. Może namiot, może pokój hotelowy - tak abym wiedział dokładniej czy osoby, które mnie odwiedzają to ludzie czy omamy - bo ostatnio było ciężko.

6 saszetek to chyba jednak za wiele. Proponowałbym mieć przy sobie jakiś neuroleptyk lub przynajmniej benzo, nawet jeśli nie będzie potrzebne do uspokojenia na tripie, przydadzą się by zasnąć już po głównym działaniu.
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 478 / 22 / 0


christofanow pisze:
Cały czas przypominają mi się kolejne elementy tego cipowego tripa. Na szczęście już mogę myśleć o benzie bez zbierania na pawia :D.
Zdecydowanie następnym razem (już zmieniłem zdanie :D) muszę wybrać jakieś spokojniejsze miejsce. Może namiot, może pokój hotelowy - tak abym wiedział dokładniej czy osoby, które mnie odwiedzają to ludzie czy omamy - bo ostatnio było ciężko.

6 saszetek to chyba jednak za wiele. Proponowałbym mieć przy sobie jakiś neuroleptyk lub przynajmniej benzo, nawet jeśli nie będzie potrzebne do uspokojenia na tripie, przydadzą się by zasnąć już po głównym działaniu.
Zdecydowanie lepiej brać z opiekunem, albo chociaż z inną osobą. Po tym na prawdę nie ogarniasz, ja zaliczałem akcje typu ucieczki z mieszkania, wdrapywanie się na płot, pomaganie nieistniejącym ludziom rąbać nieistniejące drzewa itp.
Rejestracja: 2011
  • 668 / 4 / 0


Trudno to określić ale pomimo wszystkiego czego doświadczyłem wiedziałem, że nie mogę się ruszać z chaty.
Opiekun? Sądzę, że tylko popsułby mi zabawę. Na następny weekend szykuję powtórkę z rozrywki - ciekaw jestem co to będzie :).
Rejestracja: 2013
  • 7 / / 0


"Zdecydowanie lepiej brać z opiekunem, albo chociaż z inną osobą. Po tym na prawdę nie ogarniasz, ja zaliczałem akcje typu ucieczki z mieszkania, wdrapywanie się na płot, pomaganie nieistniejącym ludziom rąbać nieistniejące drzewa itp.[/quote]"

Tez spotkalem drwali :DDDDD

przy okazji moja pierwsza Benzydaminowa faza =D

ale pokolei, postaram sie streszcic, bo jak opisalem faze + przezycia + emocje + poglady + etc to wysrkorablem osiem stron Worda.


5 saszetek wyekstraktowalem, wytrzepalem i uzyskalem piekny matowy proszek. bombka ,zagryziona galartka - jeb poszlo ze smakiem.
1.5h spedzilem sam w zaciemnionym pokoju ale nic sie nie dzialo. Bania nabrala masy, motoryka spadla, troche sie potykalem ale nic specjalnego.

Wpadli do mnie goscie niezapowiedzianie (mieszkam na stancji ,7pietro). Wiecej swiatla, muzyka. Zadnej pizdy, smiechow, ot trzeswa rozmowa, oczy troche czerwony. po 40 min braku reakcji, lekko zawiedziony podszedlem do okna, pogapic sie na miasto i park pod budynkiem. Gapie sie na gwiazdy, swiatla w dali a nastepnie na park.

Jedno z drzew sie poruszylo, gdy reszta stala sztywno, wiatr nie wial. Wytezam wzrok, wpatruje sie i dostrzeglem dwoch typow uczepionych w polowie wysokosci drzewa i zawziecie napierdalajacych pilami recznymi galezie. Kurwa :D

caly zadowolony z siebie ,ze pociemaku wypatrzylem dwoch lebkow, wolam gosci i im pokazuje. Podaje namiary ktore drzewo od latarni etc. Ale nic nie widza. Mowie ze siedza, patrzez razem z nimi - ja widze oni, nie. No cholera, gosc piluje az sie cala korona trzesie.

Wyciagnalem ich na dwor, mowie pokaze =D

Wyszla zemna tylko kolezanka, podchodzi uwaznie do drzewa, gosc napierdala, pod drzewem lezy plecak. Pokazuje jej, a ona ze nic. Mowie czekaj. Obchodze drzewo, po cichu,zeby goscia nie wystraszyc (mysle-podpierdala drzewo na opal czy cos, chuj go wie, chce go tylko zobaczyc). Jestem pod korona. Typa nie ma, przygladam sie, przygladam a on po drugiej stronie pnia. Obchodze drzewo a on zawija na druga strone, chowajac sie za pniem. Stanalame, poczekalem, wylonil sie, spojrzal na mnie (bylo ciemno, widzialem tylko jego cien i obrys, na glowie mial kask) spojrzal i powiedzial "ciiii" to ja cierpliwie czekam. piluje piluje i czekam az galaz spadnie zeby kolezance swiezo scieta przyniesc w ramach dowodow xd

czekam czekam i chuj. Kolezanka zmarznieta mowi ze chce wracac. Kurwa taka mialem ochote cos do niego powiedziec ale kiedy zorientowalem sie ,ze pilowanie NIE DAJE Dzwieku, pomyslalem ze faktycznie cso bylo nie tak... wokol zadne sciete galezie nie lezaly a snieg byl gladziutki. Nie podeptany. Plecak spod pnia tez nikna ale gosc byl na gorze. Powiedziec cos do niego czy nie? Kolezanka sie wystaraszy a mnie faktycznie jednak pojebie.. Odpuscilem sobie. kiedy odchodzilismy od drzewa, ogladalem sie za siebie, gosc tam byl a na pniu pojawily sie kamienie wspinaczkowe (takie jak na scianach wspinaczkowych).

Mysle podniecony i wystraszony zarazem - prawdziwa halucynacja :D

W drodze powrotnej szlismy spokojnie. Zamyslony spojrzalem miedzy drzewa a tam Zobaczylem :

male lodowe boisko z dwoma malymi bramkami, wokol na sniegu stali i siedzieli ludzie, kilkoro uczniow Liceum bym powiedzial. Na wysokosci srodka boiska na opartych o siebie paletach siedzial sedzia - zapewne nim byl sadzac po miejscu usytuowania.
Na samym jednak polu, byly tylko dwie dziewczyny. Jedna z nich, polozyla rece z tylu glowy i kleknela jak do egzekucji, zamurowalo mnie, stanalem i wycciagniety krzyknalem pelen zdumienia i przerazenia - "CO TO KURWA JEST?!"

kolezanka patrzy na mnie i pyta co jest? ja patrze na nia, potem na miejsce boiska a tam pusto. tylko snieg. Wszystko i wszyscy znikneli. ............................. kosmos =D

drugi Halun :D

Wieczorem puscilismy sobie Pile. Podczas seansu widzialem katem oka jak ootwieraly sie same drzwi z korytarza wpuszczajac waski snopek swiatla, a po sekundzie sie same zamykaly. Klamka nawet nie drgnela. Drzwi otworzyly sie trzy krotnie. Ciarki mnie przeszly ,nie ukrywam.


Pierwsza udana zabawa z benza YEAH =D
Rejestracja: 2010
  • 1 / / 0


Bardziej od opiekuna polecam wziąc sobie benze z drugą osobą. korzyści są dwie: nawzajem się ogarniacie (mniej więcej ;) ) i można sobie wkręcać nawzajem. Brałam to już jakiś czas temu, załadowałyśmy sobie z koleżanką chyba po 4 saszetki. Leżymy sobie na łóżku, czekając oglądamy jakieś zdjęcia z wakacji, popatrzyłam się na telewizor a z nad niego lecą bańki mydlane. Patrze na sufit - przy wszystkich ścianach wiszą łańcuchy, nie jakieś wielkie, przerażające tylko takie srebrne, dosyć drobne. Te dwie rzeczy widziałam przez całą fazę i właściwie się do nich przyzwyczaiłam, potem już nawet nie zwracałam uwagi. Wyszłyśmy koło 2 w nocy na zewnątrz, widziałam mnóstwo różnych rzeczy, przede wszystkim wszędzie było pełno ludzi, psy na podwórkach (to był taki kawałek osiedla z domkami jednorodzinnymi), jakieś dzieci nawet się bawiły przed domem. Potem na końcu ulicy zobaczyłam dwa olbrzymie niedźwiedzie, jakbym była sama to jestem pewna, że uciekłabym gdzieś w pizdu. Na końcu widziałyśmy obie meneli, którzy stoją przed naszą klatką i bałyśmy się wejść, w końcu oni weszli do środka, a my chwile po nich biegiem do windy i otwierać drzwi, bo się bałyśmy, że nam coś zrobią. Przez pół godziny wydawało nam się, że stoją pod drzwiami i chciałyśmy na psy dzwonić %-D Oprócz tego po mieszkaniu hasał szczur koleżanki, który zdechł chyba rok wcześniej, raz był w środku, raz za szybą, różnie. Do tego bardzo wyczulony słuch, jak oddychałam to słyszałam głośny szum i cały czas wydawało mi się, że ktoś gdzieś rozmawia. Jedyny minus, że po jakichś 5 godzinach cały czas czułam jakby coś mnie gryzło, jakby mrówka czy jakaś osa, strasznie wkurwiające ;/ ktoś też tak miał?
Rejestracja: 2010
  • 4111 / 509 / 11


To normalnie na benzie. 4 saszety to ładnie. Właśnie też miałem z kimś brać ale nie wyszło. Samemu to duży nieogar mam.
Ostatnio zmieniony 26 marca 2013 przez london5, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2013
  • 403 / 23 / 26


Mam takie pytanie. Zamierzam niedługo brać 1 raz benze - z 2 znajomymi + jakiś opiekun nas ogarniający :D Tylko wszystkie haloony jakie opisujecie dzieją się w ciemności/etc. Czy będąc w południe na dworze halucynacje też są "na porządku dziennym"? I czy dawka gra role co do jasności/ciemności ? Zamierzam wziąć 3g (6 saszetek) i po prostu w dzień pochodzić po dworze, żeby wieczorem koło 23-24 wrócić do domu. I ile trwają halucynacje mniej a więcej? :)
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 987 / 6 / 0


W dzień raczej nic nie zobaczysz. Najlepszy jest ciemny pokój i jakieś lekkie światełko z lampki nocnej. Chodzi o to by było naprawdę bardzo delikatne. Najlepiej o innej barwie niż biała, żółta. Lampa z zielonym, niebieskim kloszem byłaby super. Dawka 2.5 grama będzie idealna na pierwszy raz. Czas działania zamyka się w jakiś 15 godzinach.
Posty: 142 Strona 11 z 15
Wróć do „Benzydamina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość