GABA a depresja!

Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia

Moderator: Leki

Posty: 68 Strona 4 z 7
Rejestracja: 2011
  • 2 / / 0

Cześć,jestem nowy na tym forum.Witam wszystkich.
Mam trochę doświadczenia w używaniu analogów GABA,to i się podzielę.Piszę celowo analogów,gdyż czysty kwas GABA/zsyntetyzowany bodaj jeszcze w XIX w. a znaczenie odkryto w latach 50-tych/ma jedną wadę-nie przekracza bariery krew-mózg,czyniąc z tego aminokwasu rzecz bezużyteczną do zastosowań medycznych.Jedynie Ruscy podają GABA dożylnie ale czy jest z tego powodu jakieś zahamowanie CUN-nie wiem.
Zaczęto próby obchodzenia tejże bariery,tworząc substancje podobne do GABA,przedostające się per oral-do krwi i CUN.Najbardziej znaczącym przedstawicielem tej grupy jest gabapentyna/np.Neurontin/.Okrzyknięta przez firmę Pfizer-lekiem na wszystko:padaczkę,bezsenność,zaburzenia lękowe,depresję etc.Firmę skarcił FED za nierzetelne badania i ukarał prawie 500 mln.$ kary,dopuszczając jedynie jako lek pomocniczy do leczenia padaczki lekoopornej.Tak nawiasem mówiąc tylko w takich przypadkach jest refundowana w Polsce.
Lek pojawił się w Polsce,trzeba było go wypróbować.Na mnie działał następująco:
1.działanie przeciwlękowe-żadne,
2.działanie nasenne-w dawkach powyżej 900 mg.z bardzo szybką tolerancją,
3.działanie przeciw depresyjne-żadne.
Ochrona patentowa wygasała więc Pfizer "zagęścił" gabapentynę 6-cio krotnie,nieco zmienił skład chemiczny i z nazwą pregabalina wypuścił na rynek.Amerykański FED nie zmienił zastosowań pregabaliny/Lyrica/ ale już w Europie/jak on to zrobił?/lek znalazł zastosowanie w leczeniu zaburzeń lękowych-uogólnionych.
Lecząc się na takowe schorzenie,nabywam z przerwami Lyricę od +- 2 lat mając następujące wrażenia:
1.działanie przeciwlękowe-znaczne,z bardzo szybką tolerancją.Po ok.3 m-cy ciągłego używania w dawce 450 mg.-spada do zera,
2.działanie nasenne -zerowe,
3.działanie przeciwdepresyjne-zerowe.
4.potencjał uzależniający-dość znaczny/+- 0,33 potencjału alprazolamu/.
Lek niewart swojej ceny.
Inną sprawą,że rynek leków przeciwlękowych/nieuzależniających/nas nie rozpieszcza.

PZDR
Rejestracja: 2010
  • 13 / / 0

Cześć. Przeczytałem wasze posty. Zacząłem się interesować tym tematem, gdyż zauważyłem, że GABA działa na mnie znakomicie. Spróbuje ruszyć z tym tematem w praktyce.
alkohol, jako jedna z substancji, która podwyższa ilość tego kwasu, działa na mnie (bez tolerancji) przeciwlękowo, stabilizująco, polepsza mi zdolności umysłowe (paradoksalnie) oraz staje się pewniejszy siebie.
Oczywiście słyszałem, że przerwanie długotrwałego,regularnego podwyższania GABA powoduje odwrotne skutki, co do działania GABA, głównie nasilenie lęków. ;)

Proszę o podniesienie/wznowienie tematu.

COVID19 - Redukcja szkód dla osób zażywających narkotyki

Poniższe wskazówki zostały opracowane w celu poinformowania globalnej społeczności osób zażywających narkotyki o ważnych wskazówkach dotyczących redukcji szkód, które należy stosować w trakcie obecnej pandemii COVID-19 ("koronawirus"). Podziel się nimi, rozpowszechnij je i edytuj w miarę potrzeb, aby dopasować je do potrzeb swojej społeczności. A przede wszystkim, dbaj o swoje bezpieczeństwo i o twoich bliskich.

W polskich aptekach znowu pojawiła się medyczna marihuana. Cena za gram zwala z nóg

Po paru miesiącach przerwy do polskich aptek trafiła kolejna partia medycznej marihuany. Kilogramy suszu pokonały sporą drogę: od Kanady, przez Niemcy do Polski. Według najbardziej optymistycznych scenariuszy takie zapasy jednak starczą na maksymalnie cztery miesiące.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 410 / 17 / 0

Co do tych wynalazków na GABA - podobnie jak Ty też się tym interesowałem - głównie pregabaliną (Lyricą). Jak dla mnie jest to - sorry za bezpośredniość - zwykłe pierdolenie w bambus tak samo jak "szerokie spektrum zastosowania neuroleptyków w depresji". Kolejny sposób na WYKREOWANIE POPYTU i zarobienie grubej kasy za pomocą podpłaconych "rewelacyjnych badań". Też czytałem te fantastyczne raporty na temat pregabaliny - normalnie przełom w leczeniu zaburzeń lękowych. Pregabalina to benzo bez wzrostu tolerki - taki był przekaz - pamiętam! Tylko że oczywiście wydawało mi się to zbyt piękne, żeby było prawdziwe. Kłamać też trzeba umieć. W USA FDA odmówiła rejestracji Lyriki jako leku również na zespół lęku uogólnionego (o co zabiegał producent) - widocznie nie było wystarczających dowodów skuteczności. Ale już w Unii lek został pod tym kątem zarejestrowany. Jak nie wiadomo o co chodzi, to pewnie chodzi o pieniądze. Dobra, ale co mi po tych fantastycznych badaniach (załóżmy nawet, że są prawdziwe, choć to oczywiście niemożliwe ;-) ), skoro praktyka pokazuje co innego. W Polsce mało kto to stosuje, ale pamiętam kilka opinii na temat pregabaliny i gabapentyny. Ogólnie słaba skuteczność. Więcej informacji znajdzie się na anglojęzycznych forach - tam sporo jest opinii o pregabalinie jako dobrym środku przeciwlękowym. Tylko, że jest jeden minus - wbrew temu, co twierdzi producent i "najnowsze badania" - kurewsko szybko rośnie na nią tolerancja (przy jednoczesnym SPADKU SKUTECZNOŚCI!). Tak szybko, że po pewnym czasie koszty kuracji stają się zbyt wysokie nawet jak na Europę Zachodnią (o Polsce nawet nie wspominam).

Powiem tak - leczę się trzy lata i wniosek jest taki, że podstawą jeśli chodzi o leczenie depresji jest antydepresant. Brałem (tzn. i biorę nadal - jako wsparcie dla antydepresanta) lamotryginę, która też jest takim przeciwdepresyjnym antykonwulsantem. I co? I solo chuja daje. Brałem "wspaniałe, przeciwdepresyjne" neuroleptyki - Ketrel, Solian, Abilify (410 zł/op. - to jest biznes!! - na szczęście ja miałem po refundacji). Zero jakiegokolwiek działania - z placebo bym więcej wyciągnął %-D Ruch się zrobił dopiero jak dostałem antydepresant. I jest dobrze, choć na konkretne wyniki musiałem czekać aż 3 miesiące. Tymoleptyki to jedyna grupa leków której działanie było/jest dla mnie odczuwalne. Tymoleptyki - tędy droga chłopaku! Nawet jeśli któryś antydepresant Ci nie przypasił to nie zrażaj się, tylko testuj dalej, rób miksy. Jak nie SSRI to może SNRI albo TLPD lub NaSSA. Poza tym dajecie lekom za mało czasu. Myślenie typu: jem sobie paroksetynkę miesiąc, jakoś kiepsko, to pewnie nie działa - sru do kosza i następny. Tymczasem trzeba nie chlać i nie ćpać - to jest podstawa - łykać i grzecznie czekać aż się lek wkręci. A nie jakieś tam "rewelacyjne" i "przełomowe" badania, za pomocą której farmaceutyczna mafia chce wykreować popyt, żeby sprzedawać swoje chujowe ścierwo jako lek na padaczkę/fobię społeczną/tachykardię/hemoroidy za 400 zł/30 tbl. :nuts: Nie tędy droga! "Ludwiku Dorn! I psie Sabo! Nie idźcie tą drogą!!" ((C) by Aleksander K. - wierny, oddany, no i najebany :*) )

Poza tym - jako konkluzja - wspólny mianownik oddziałowujących na GABA alkoholu oraz pregabaliny: najpierw jest zajebiście, a im dalej tym gorzej; od pewnego miejsca nawet gorzej niż w punkcie wyjścia. No i pieniędzy fhooy wydanych. Także odpuść sobie i jedno i drugie i w ogóle to całe GABA.
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 29 / 1 / 0

@krism - Z większością postu można się zgodzić, a i ten fragment o Ludiku i Olku przypomina stare dobre czasy ;-)

Nie zgodzę się co do Ketrelu i Solianu, który to na pojedyncze jednostki jednak działa, oczywiście gdy potrzebują oni czegoś bardziej w stronę Dopaminy.
Zgodzić też można się jak najbardziej z tym czekaniem, tylko są tacy co czekają na dawce początkowej 20mg takiej Paro/Fluo ponad miecha i żale wylewają, abo nie działają te świetne SSRI.

Co do ceny 400zł opakowanie, to wyprodukowanie takiego leku faktycznie kosztuje 40/50 razy więcej od takiego Paro? Bez jaj :nuts:
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 410 / 17 / 0

endorfinek pisze:
Co do ceny 400zł opakowanie, to wyprodukowanie takiego leku faktycznie kosztuje 40/50 razy więcej od takiego Paro? Bez jaj :nuts:
Wyprodukowanie leków w hurcie - przecież to wszystko syntetyki - kosztuje grosze. Dodatkowo jeśli dostępne są generyki to firmy produkujące te generyki płacą haracz firmie która ten lek opatentowała. Niemal 100% tego, co płacisz za lek (niezależnie od tego, czy jest to Lyrica, Abilify czy Seroxat) to jest przecież marża producenta, koszty wyprodukowania samego leku to przy niej grosze. Nie bez kozery mówi się, że farmaceutyka, obok handlu dragami i ropą, jest najbardziej dochodowym biznesem pod słońcem i to niezależnie od szerokości geograficznej. Żyć nie umierać. Przecież skądś bierze się ta kasa na milionowe, ba, miliardowe - 4 mld USD, tak jak to było w przypadku ostatniej (choć nie pierwszej i pewnie nie ostatniej) afery z GlaxoSmithKline (ha! mój ulubiony koncern - korzystam z ich trzech produktów %-D ) w roli głównej - kary, podkupowanie lekarzy, łapówy, żeby dostać się na listę refundowaną (raptowny wzrost sprzedaży) i tak dalej. A i tak na pewno zostaje jeszcze sporo do podziału.

I teraz rozkmina w temacie ile naprawdę są warte leki. Nie tak dawno głośno było w mediach o tym, że leki, które spadają z listy refundowanej "nagle" tanieją - zdarza się nawet, że o - uwaga - 70-80%! Wiadomo - spadł z listy więc teraz musi być konkurencyjny. Ale przecież nawet po takiej obniżce nikt tego charytatywnie nie pcha - muszą mieć z tego zysk i wyjść na swoje. I pomyśl, że ten sam towar jeszcze dwa miechy temu (jak był na liście refundowanej - pewnie dzięki łapówie dla jakichś urzędasów) cwaniak pchał za 70-80% droższą kasę. A kto za to płaci? NFZ = skarb państwa = podatnicy. Cały czas wszyscy o tym wiedzą, ale nikt z tym nic nie robi. Bo "lobby" farmaceutyczne dobrze dba o swoje interesy - regularne "smarowanie" i interes się dalej kręci. Wciąż pierdolą o zapaści polskiej służby zdrowia, wykonują jakieś pozorowane reformy, a tego co potrzeba nikt nie rusza. I nie ruszy - jestem realistą. Skoro na zachodzie i w Stanach nie mogą dojść do ładu z tą farmaceutyczną korupcją, to co dopiero w takiej Polszcze :nuts:

EDIT:

Ze strony GlaxoSmithKline: "Pragniemy być odpowiedzialnym partnerem budując oparte na zaufaniu relacje z uczestnikami polskiego systemu ochrony zdrowia. Stawiamy na dialog i transparentną współpracę." Najbardziej mnie ta "transparentna współpraca" frapuje %-D
Rejestracja: 2012
  • 186 / / 0

No nie wiem, nie brałem nigdy tego typu leków nigdy, ale miałem kiedyś zamiar i może kiedyś wypróbuję np gabapentyny, korci mnie żeby sprawdzić czy nie będę bardziej wyluzowany, czego mi czasem brakuje.
Co do neuroleptyków - nie na każdego one nie działają, na mnie np taki sulpiryd podziałał porównywalnie albo nawet lepiej przeciwdepresyjnie niż fluo. To że ty masz kiepskie doświadczenia na tym podłożu nie znaczy, że jest to reguła. Abilify moim zdaniem jest przereklamowany, nie brałem go nigdy, ale wnioskuję po komentarzach. A na zachodzie dobrze się sprzedaje bo ma dobrą kampanię reklamową.
Nie przekreślałbym całkowicie gaba, chociaż może masz trochę racji, ale pierwszy raz słyszę że te leki mają wzrost tolerancji (np gabapentyne bierze się przewlekle w stałej dawce na epilepsję), może pregabalina ma, ale to za drogi lek żeby go próbować i ponoć może uzależnić. Chociaż jeśli chodzi o działanie stricte przeciwdepresyjne gaba to pewnie masz rację, że jest znikome.
Rejestracja: 2010
  • 13 / / 0

No nie... a ten z polityką tutaj... to forum ma inne zadania, a Ty zaśmiecasz ideologią, super, że interesujesz się czymś poważniej, ale bez przesady :)
W ogóle mamy inne temperamenty, po co mieszać politykę w życie codzienne i pakować w siebie realizm tak dosadnie, aby martwić się o ogół.
GABA... no nie speszyłeś mnie tym Twoim doświadczeniem, bo się z nim nie zgadzam. Po prostu mamy inne organizmy i myślenie;)

Dobrze, że temat ruszył, bo to skąpy i pożądany temat w internecie. Proszę się wypowiadać :)
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 157 / 2 / 0

Panowie zabawa na dłuższą mete z benzo jest nie ciekawa.IMHO nie muwie tego jak jakis pedalek grzeczny,ale benzodiazepiny brane często czy sczególnie w ciągu powodują depresje!!!
Obnizają serotonine,dopamine,noradrenalie,wiem z wlasnego przykladu,wiec juz nie wdupiam tego chcecie to bierzcie to sie przekonacie jakie doły mozna miec jak benzynki skonczą swe dzialanie.
Doraznie w stanach silnego lęku ataku paniku owszem jak najbradziej TAK ale nie na w ciagach bo depresja jest straszna.
Rejestracja: 2007
  • 521 / / 0

A na mnie najlepiej działa baclofen w dawkach 50-75mg na dobe bez wzrozstu jakiej kolwiek tolerancji a bior go już jakiś w połączeniu z wenlafaksyna i mirtazapiną działanie silnie przeciwlękowe 200% wzrost penwości siebie pobudzenie i aktywizacja na wysikim poziomie tylko jak przekroszcze dawke 75mg na dobe to efekt jest odwrotny dostaje takiego lenia ale efekt przeciwlękowy i pewność siebie zostaja
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 157 / 2 / 0

To baclofen nie zaburza ci SNRI i mirty? Przez to dziala zupelnie inaczej troche od benzo,jakas euforia jest,podobno to slabsza wersja GBLa....hmmmm...dziwne %-D
Posty: 68 Strona 4 z 7
Wróć do „Antydepresanty”
Na czacie siedzi 804 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: BudZior267, Konrad2990, mayousky i 5 gości