Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
Żałujesz że nei przyłożyłeś się bardziej do odparowywania octowego, ale to wejscie i bezwład w nogach! mmmmmm!
Sam profil działania nei zachwyca, czegoś tu torszke brakuje-moze jakbym zmaiast kwasu octowego 100% miał bezet to było by lepiej-natomiat wejście bije na głowę hel, mocne ale inaczej niz morfiny, dławi ale nie nieprzyjemnie a wręcz przy i rozpeirdala błogościa od stóp do głów. POLECAM! krystyna żak-twoja stara
I fajne jes tot żę ta maź co zostanie na chochli starcza na wygrzanie 2-4 strzałów bo się z apeirwsyzm razem nie rozpuści cała...
A i sokufa najwaszniejsze a oczym zapomniałem tosze robiłęm to z 800g bakkalanda
A nie próbowałeś z tego narobić towaru, z użyciem kationitu, jak pan buk przykazał?
Pefnie da się i tak! Ja tam peorle, katonitu nie mam więc jebie się z tą bezkatoninufką jak matka z ćpakiem, ale co zrobisz? Zalewałem kwasę octowę 100prosen, ale ocet też trochę dziaa chociaz nei jes taki mosny to wygładza wejscie, przynajmniej w opium...
A wogole to nie róbcie takich wynalazkó to można pirogena żłapć jak właśnie wcozraj złapałem, myślałem że kufa mi łęb rozjebie ciesnieniem wysadzi, pewno coś tam słoma przyblokowała :scared: Jush miałę mame z dołu wołać w nocy środku żeby mnei eferalgan daa, ale postatnowiłem że będę prawdizwym męczyzną! Jeno szczególnie że rozjebane pompki an biórku widniały więc nie warto :emo:
Ale wejscie ma dobre, polecam!
thomer pisze: 5. Smołę na waciki (takie kosmetyczne), wyszło z całego garnka jakieś 6-7 tych wacików
6. Do małej miseczki wlaliśmy Acetonu kupionego w nOmi (firmy Dragon...), na tyle, żeby starczyło na zanurzenie wacików. Każdy z wacików płukałem w tym acetonie jakieś 5 razy, żeby było jak najmniej strat. Niestety trochę materiału wypłynęło do żółto-brązowego acetonu, ale przefiltrowaliśmy to i raczej żadnych ciał stałych tam nie było.
A teraz jakie znaczenie ma zakrapianie wat. Otóż z 1kg przecietnej slomy robi sie okolo 100 dobrych centow czarnego towaru, a bez zakrapiania wat wychodzi ze 30, ale duzo bardziej czystego towaru. Wielu ćpunów wykorzystywało tą wiedze, robili komuś produkcję i nie zakrapiali wat, bo zwykle każdy kto zleca zrobienie patrzy na ręce, nie mozna odlać towaru. Ten co robi zaczyna zalewqa waty, robi zalewki, w kńcu mówi: zobacz, zrobilem już 6 zalewek (rzadko robi się 4, wystarczają 3), potrzebujesz jeszcze te waty? Na to zleceniodawca: nie, weź je sobie. :) :) :)
Słyszałem taką historię, pewna laska zleciła robienie kolesiowi prawie zielonemu w temacie, ona miala slomę i bz a on nic, dlatego jej robil. W końcu ta dziewczyna gada z moim znajomym i pyta dl;aczego wychodzi jej tak malo towaru, no dosłownie 30 centów z dużej produkcji. Na to znajomy zapytał czy ona ma waty po produkcji :) :) Ona zbierała waty z calego miesiąca robót !! Znajomy bez krepacji spytał, czy ona mu da te waty, ona nic nie podejrzewając dała mu je. Znajomy miał 1600 centów :) :) :) Jak sie nie znacie to inne cpuny moga was nieźle wykorzystać, uwazajcie :)
No przekazałem wam niuanse produkcji, końcówki dokladniej. W ogóle dużo wiem, znam osobiście środowisko,udzielam się, chce kompetentnego! :) Za kompetentnego mogę napisac czym zakrapiać waty robiąc na sklepowym rozpuszczalniku :) towar wychodzi czysciutki i jest więcej niz przy produkcji na acetonie.
/cut/ - na forum obowiązuje zakaz handlu poza działem ogłoszen - jednego posta już wywaliłem - czytaj regulamin. I ogarnij capsa | miumin
punkowa pisze:dykta, ziomeczku.
Better, jeśli o acetylację chodzi to dobrze ją przeprowadzić w jakimś rozpuszczalniku organicznym, najszybciej proces zachodzi w acetonie, blyskawicznie doslownie. Wydajnosci też sa zaskakująco wysokie, wyraźnie wyższe niż po samym zalaniu morefiny bezetem i utrzymywaniu temp. 85*C. Dla acetonu wydajnosc acetylacji majki to ponad 87% z tego co wiem.
Kwas octowy lodowaty w obecnosci octanu sodu przy gotowaniu moze podstawić 6 pozycje, czyli tĄ potrzebna, bo acetylowa grupa w 3 pozycji nie jets potrzebna.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Czy kawa zmniejsza skuteczność leczenia depresji?
Naukowcy odkryli, że podstawą terapii stosowanych w leczeniu depresji opornej na leczenie jest wzrost stężenia adenozyny. Do tych metod leczenia zalicza się podawanie ketaminy oraz terapię elektrowstrząsową (ECT). To odkrycie skłoniło badaczy do zadania na nowo pytania o wpływ spożycia kawy na depresję. Czy częste picie kawy rzeczywiście działa ochronnie, jak wykazują liczne badania, czy może utrudniać skuteczność leczenia?
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
