Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Co do posmaku, to faktycznie jest coś. Nazwałbym to jednak nie metalicznym a po prostu smakiem pateki w gębie.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
a co do nalogow - to dzien po DXMie o wiele latwiej jest sobie powiedziec nie (jezeli nam na czyms zalezy) oczywiscie nieutrzymuje mi sie takie cos dlugo (zaledwie dzien albo dwa po tripie)
Lak(i)er pisze: a co do nalogow - to dzien po DXMie o wiele latwiej jest sobie powiedziec nie (jezeli nam na czyms zalezy) oczywiscie nieutrzymuje mi sie takie cos dlugo (zaledwie dzien albo dwa po tripie)
ja to rzadko ten shit biore wiec nie wiem.. dla mnie to gówniany drug... tylko mnie nie zjedźcie! 8-( :scared:
wujek supra
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.