Przeszłam przez całą masę leków i nie wiem czemu nie działają jak powinny, teraz jestem na Wellbutrinie bupropionie, Aripiprazolu, Lamotrixie lamotryginie, Nasen zolpidem ale to wszystko o kant tyłka potłuc, działa tyle, że nie spadam głębiej. Wcześniej przeszłam przez Effectin wenlafaksynę, Brintelix wortioksetynę, Pralex escitalopram, Pernazynę, Sympramol opipramol, Pregabalin pregabalinę, Mirzaten mirtazapinę, Chlorprothixen, benzo i kilka innych, których nazw już nie pamiętam. Zaczęłam psychoterapię. Mam już ręcospad , bo zamiast być lepiej zatrzymało się i nic się nie posuwa do przodu. Ciągle jestem apatyczna, nic mi się nie chce, nie czuję radości tylko ciągły lęk i natrętne myśli od rana do wieczora. Boję się o jutro. Wieczór też nie przynosi ulgi bo gówno śpię za to w dzień jestem wiecznie zmęczona. Siedzę skulona, przykryta kocem i modlę się, żeby ta spina na ciele minęła.
Macie może coś co wam pomogło na lekooporność, natrętne myśli? Ktoś miał elektrowstrząsy? Wiecie po jakim czasie psychoterapia zacznie przynosić efekty? Dzięki.
Zastąpiłam nazwy handlowe nazwami substancji, dla czytelności. taurinnn
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
Parox powinna stłumić lęki i depresję a miansa, godzine przed snem, pozwolić przespać noc + dołożyć swoje działanie antydepresyjne. Nie zaszkodzi też mieć pod ręką alprazolam, na ewentualne napady lęku czy inne gorsze chwile.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
CBZC rozbija packzomatową dystrybucję
Współpraca policjantów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i wydziału kryminalnego z Chełmna doprowadziła do zatrzymania 44-latka, który z wykorzystaniem paczkomatów, wysyłał do odbiorców paczki z narkotykami. Przy zatrzymanym funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną ilość narkotyków i gotówkę. Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.
