4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
Czy było warto
Tak
320
54%
Nie
269
46%

Liczba głosów: 589

ODPOWIEDZ
Posty: 123 • Strona 9 z 13
  • 1 / / 0
Czy było warto? Z jednej strony nie, straciłem wiele, a z drugiej strony tak bardzo nie żałuję. Po tym mefedronowym rajdzie zostali ze mną tylko prawdziwi przyjaciele. Oni mnie z tego wyciągneli.

Napoczątku lecieliśmy razem, oni przestali lub ograniczyli, ja zostałem. Teraz wiem ze to był błąd. Nie zniszczyłem na szczęście zdrowia(to akurat zawsze była moja mocna strona) tak bardzo jak ci znajomi(poznani przy ćpaniu, nie utrzymuje z nimi kontaktu) którzy wyglądają teraz jak zombie. Ale pieniądze które przejadłem mogłem lepiej zainwestować. Najgorsze było odstawienie...

Pierwszy miesiąc trwał jak dożywocie w syberyjskim łagrze. Lęki, bezsenność, rozdrażnienie i ta chęć przypierdolenia w kichawe... 2 miesiąc na czysto, a dalej odczuwam skutki odstawienia. mefedron to fajna zabawka ale z umiarem, jeśli on zaczyna ustalać reguły gry, to trzeba z nim skończyć. Czy kiedyś jeszcze go spróbuję? Nie wiem, narazie muszę pozbyć się tego co zostało po nim w mojej głowie.

Dodano akapity. Dziewięćsetdziewiątka.
Nie jest umarłym ten który spoczywa wiekami,
nawet śmierć może umrzeć z dziwnymi eonami.
  • 1544 / 197 / 0
Nic nie daje takiego kopa dopaminy i euforii jak mefedron , od nowego roku nie dotykam tego i jakos sie trzymam mimo dostepu do tematu. ot takie postanowienie. Fete i inne syfy porzucilem ponad rok temu wlasnie na rzecz mefa , gdy 1 raz go sprobowalem wiedzialem ze to jest to, mimo wszystko teraz pasuje ale warto bylo
  • 769 / 19 / 0
ZielonyAC pisze:
Nie zniszczyłem na szczęście zdrowia(to akurat zawsze była moja mocna strona) tak bardzo jak ci znajomi(poznani przy ćpaniu, nie utrzymuje z nimi kontaktu) którzy wyglądają teraz jak zombie.
LOL, myślisz że nie wyglądasz "jak zombie" to sobie nie zniszczyłeś zdrowia przewlekłym ćpaniem mefedronu? Wnioskuje z tego co piszesz, że ćpałeś długo i leciałeś ciągami i tylko 2 miechy czystości póki co. Zrób sobie za pół roku badania przegląd ogólny, to wtedy dopiero się dowiesz czy jesteś zdrowy (o ile coś nie wyjdzie po jeszcze dłuższym czasie), bo mefedron wyniszcza organizm srogo koleżanka ćpała równy rok, w tym jakieś 3-4 miechy na ciągu (!), teraz ma poważne problemy zdrowotne a dowiedziała się po ponad roku(coś z leukocytami czy jakoś tak, nie pamiętam, ogólnie wyniki krwi wiem że miała ostro przejebane). Lekarze stwierdzili przyczynę w ćpaniu. Dziewczę też zawsze zdrowe jak ryba, do czasu mefki.

Także nie sugeruj się wyglądem ani samopoczuciem, tylko zrób badania.
Uwaga! Użytkownik t0p3k jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 640 / 118 / 0
Mógłbyś napisać coś więcej o jej stanie zdrowia? Pamiętasz, które organy najbardziej ucierpiały?
Uwaga! Użytkownik DorianGray nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 92 / 12 / 0
z doświadczenia wiem że najbardziej odbija się to na sercu... ciągłe przyspieszanie serca wciąganymi kreskami je wykańcza. Słyszałem też teorię, że strasznie niszczą się zęby, układ nerwowy też nie funkcjonuje jak należy... ale to tylko ubytki fizyczne, bo najwięcej złego mefedron i te nowe rcki robią w psychice i nie radzę nikomu się o tym przekonywać.
Uwaga! Użytkownik libeson nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 6 / / 0
Szczerze wam powiem wpierdalałem fete za małolata około 5 lat potem z rok przerwy i to ścierwo o którym mówicie z przerwami róznymi tydzien dwa max 3 miechy sie zdarzyło , bywały i maratony i różne rzeczy juz jest z 6 lat conajmniej i wszystkie efekty uboczne mijają po tygodniu max od odstawienia, dodam , że jaram tony trawy i uprawiam sport do tego , może to ta recepta na wieczną młodość he he .
  • 3900 / 244 / 13
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - w życiu nie ma złych decyzji - przestańmy w kółko wszystko oceniać dobre/złe - życie płynie tak a nie inaczej i trzeba się z niego cieszyć. Każde zdarzenie coś zabiera i coś daje w zamian - nie stajemy się mniejsi/więksi tylko inni - wszechświat to jedna wielka transformacja materii.

mefedron mi bardzo wiele potrzebnych rzeczy dał - z pełnym przekonaniem stwierdzam, że zawód vendor nie jest ANI TROCHĘ niemoralny, a ludzie twierdzący inaczej mają poprostu betonowe głowy i moralność z poprzedniej epoki.
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 0 / / 0
Zdecydowanie warto było.
  • 379 / 28 / 0
Próbowałem i nie warto. Lepszą opcją jest kokaina albo MDMA. mefedron jest gdzieś pośrodku a co jest do wszyskiego jest do niczego :P
  • 3 / 1 / 0
Myślę że było warto ciekawe przeżycie przynajmniej ten pierwszy raz. Ta rozmowa po mefie razem z towarzyszami i to że świetnie się tańczyło coś cudownego. Jednak raczej nie wrócę do tych cudownych chwil bo za bardzo się boję wjebania
ODPOWIEDZ
Posty: 123 • Strona 9 z 13
Newsy
[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.